Kontakty z dzieckiem a władza rodzicielska

Zgodnie z art. 113 § 1 k.r. i o. kontakty z dzieckiem są kwestią niezależną od władzy rodzicielskiej. Sytuacja gdy jeden z rodziców ma uregulowane kontakty z dzieckiem w ściśle określonych terminach, nie oznacza, iż nie może on decydować o istotnych sprawach dziecka. Władza rodzicielska dotyczy bowiem wszelkich spraw małoletniego odnoszących się do jego majątku, pieczy nad nim, a także kierunków wychowawczych i trwa do osiągnięcia przez dziecko pełnoletniości. Oczywiście są możliwe inne podstawy ustania władzy rodzicielskiej jak np. śmierć jednego z rodziców, czy utrata pełnej zdolności do czynności prawnych lub pozbawienie władzy rodzicielskiej przez sąd, ale jednak najczęściej jest to osiągnięcie określonego wieku przez dziecko.

W związku z powyższym, jeżeli nie zostało wydane orzeczenie sądu przyznające wyłączne uprawnienie do decydowania o sprawach dziecka tylko temu z rodziców, u którego małoletni przebywa, to uprawniony do kontaktów ma takie same uprawnienia, a więc ma m.in. prawo do decydowania o sposobie leczenia dziecka, podejmowania na równi z drugim rodzicem decyzji w przedmiocie jego edukacji, utrzymywania kontaktu z placówkami oświatowymi i zdrowotnymi, do których małoletni uczęszcza. W braku porozumienia pomiędzy rodzicami w kwestii dotyczącej istotnych spraw dziecka, na podstawie art. 97 § 2 k.r. i o., rozstrzyga sąd opiekuńczy. Należy jednak pamiętać, że uprawniony nie może bez zgody zobowiązanego spotykać się z dzieckiem w terminach innych niż wyznaczonych w postanowieniu. Jeżeli sąd wyraźnie określił, że uprawniony nie może odbierać dziecka z placówki oświatowej, to wychowawca nie powinien przekazać małoletniego pod jego opiekę. Ważne jest oczywiście, by wcześniej dyrektor szkoły lub przedszkola został poinformowany o istnieniu takiego postanowienia. W swojej pracy kuratora rodzinnego wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, gdy przedstawiciele szkół odmawiali rodzicowi uprawnionemu do kontaktów z dzieckiem prawa do informacji o małoletnim, o jego ocenach, zachowaniu, czy też przeprowadzanych diagnozach psychologicznych. Utożsamiano bowiem fakt ustalenia kontaktów z dzieckiem, z pozbawieniem lub ograniczeniem władzy rodzicielskiej. Podobne przypadki zdarzały się także w placówkach zdrowotnych, gdy uprawniony rodzic nie mógł dowiedzieć się, jaka była przyczyna wizyty lekarskiej jego dziecka. Dlatego też podkreślić należy, iż sądowe uregulowanie kontaktów z dzieckiem absolutnie nie oznacza pozbawienia, bądź ograniczenia władzy rodzicielskiej. Uprawniony rodzic ma wszelkie kompetencje wychowawcze, prawo do informacji o swoim dziecku z każdej instytucji, do której małoletni uczęszcza, o ile oczywiście sąd nie postanowi inaczej.

 

Informacje o Marcin Zaborek

Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:marcin.zaborek@wp.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

122 odpowiedzi na „Kontakty z dzieckiem a władza rodzicielska

  1. Renata pisze:

    Witam. Bardzo proszę o poradę w mojej sytuacji. Jestem po rozwodzie i mam dwie córki w wieku 5 i 8 lat. Z ich ojcem rozstałam się ponad 3 lata temu i ma on ograniczone prawa rodzicielskie. Po naszym rozstaniu złożył wniosek do sądu o ustalenie kontaktów z dziećmi. Ze względu na dużą odległość pomiędzy naszymi miejscami zamieszkania (ok. 500 km) sąd zdecydował że dziewczynki mają jeździć do ojca na tydzień ferii zimowych i tydzień wakacji. Pierwsze wakacje po wyroku ojciec je zabrał, ale potem zwyczajnie szukał wymówek żeby ich nie zabierać wcale, mimo że proponowałam zmianę terminów. Raz się nawet zdarzyło że dzieci były spakowane, a on wieczorem dzień przed wyjazdem napisał że nie przyjedzie. Obecnie dzieci nie widziały go od dwóch lat i całkowicie utraciły z nim kontakt. Rolę taty pełni dla nich mój obecny partner z którym jestem od blisko 3 lat. Teraz biologiczny ojciec dzieci się obudził że chce je zabrać, lecz dzieci się zarzekają że nie chcą jechać, że się go boją i jestem pewna że w momencie gdy po nie przyjedzie będzie jeden krzyk i płacz. Dodatkowo mój były mąż ciągle zmienia miejsca zamieszkania, nie wiem jakie ma warunki mieszkaniowe, od naszego rozstania jest już z trzecią kobietą, drugiej zrobił dziecko i zostawił ją. Z tego co wiem gdy zabrał je raz na wakacje to bardzo źle się nimi opiekował – w sumie wcale. Starsza córka mająca wtedy 6 lat latała po wiosce z 15-letnimi dziećmi do godz. 21 bez żadnej opieki! Dziećmi opiekowali się wszyscy naokoło tylko nie on…. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Jak uchronić dzieci przed koniecznością wyjazdu do biologicznego ojca? Na razie poinformowałam go że odbiór dzieci będzie musiał się odbyć w obecności pani kurator i pani psycholog, gdyż dzieci nie chcą wyjeżdżać do niego na wakacje.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, wydaje mi się, że powinna Pani wystąpić o zmianę tych kontaktów i ich zmniejszenie np. do rozmów telefonicznych. Trudno oczekiwać, aby dzieci chętnie jechały na spotkanie do ojca, którego z jego winy nie widziały długi czas. Oczywiście argument, że nie wie Pani w jakich warunkach i gdzie dzieci będą przebywały również jest istotny i zrozumiały. Jeżeli chodzi o obecność kuratora, to nie będzie to możliwe póki nie będzie zobowiazania sądu w tym zakresie. Jeżeli ojciec podczas ostaniego spotkania źle opiekował się dziećmi, to sąd powinien zbadać predyspozycje rodzicielskie ojca poprzez badania biegłych i we wniosku o zmianę kontaktów może Pani o to wnosić. Pozdrawiam

  2. Beata pisze:

    Witam!!

    Chcialabym od Pana jako fachowca uzyskac pewna infmoracje a mianowicie: 9 lipca 2015 odbyla sie pierwsza sprawa rozowdowa, sad nie ustalil konktakow ojca z dzieckiem pniewaz zarzadal zeby byly bardziej szczegolowe, ale chodzi mi o kwestie nastepujaca: ojciec dziecka od 3 czerwca przebywa w areszcie sledczym, przez telefon zasugerowal mi ze w miesiacu sierpniu chcialby corke wziazc na wakacje, czy ja jako matka mam obowiazek sie na to zgodzic? nastepna rozprawa jest 3 listopada 2015, nadmianiam iz ojca nie bylo na pierwszej sprawie, jesli nie musze sie na to zgadzac bardzo prosze podpowiedziec mi na czym mam sie oprzecz

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, nie ma Pani obowiązku zgadzać się jeżeli takie kontakty byłyby sprzeczne z dobrem dziecka. Nie wiem z jakiego powodu ojciec przebywa w areszcie ale jeżeli ma to związek z czynem skierowanym przeciwko Pani lub przeciwko dziecku lub związanym z agresją, to może być to istotny argument. Co do pozostałej częsci Pani pytania, to jest mi trudno powiedzieć, na czym może Pani się oprzeć albowiem nic nie wiem o Pani sprawie, ale nawet zbyt długi czas braku kontaktów ojca z dzieckiem może być przesłanką do braku zgody o ile nie wynika z zawinienia istniejącego po Pani stronie. Pozdrawiam

  3. Anna pisze:

    Dzień dobry,
    bardzo liczę na realną ocenę przez Pana mojej sytuacji. Rozwiodłam się w 2011 roku. Sąd orzekł ( bez mojego wniosku) ograniczenie władzy rodzicielskiej byłego męża względem naszego synka. Od męża odeszłam definitywnie gdy syn miał rok. Nigdy się nie zajmował dzieckiem. Od 3 lat nie ma kontaktu z synem, płaci alimenty. Utrudnia mi wszystkie sprawy. Nie odpisuje na maile dotyczące syna, smsy, nie odbiera telefonu a kiedy zadzwonię z zastrzeżonego i usłyszy, że to ja to mówi, że nie chce mieć ze mną kontaktu i się rozłącza. Już raz sąd zobowiązał go do wyrażenia zgody na wyrobienie dziecku dowodu. Teraz muszę wyrobić nowy i znowu mam pod górę. Chciałbym odebrać mu władzę rodzicielską i sama decydować o sprawach dziecka. Dodam tylko, że został uznany za winnego pobicia mnie. Uderzył tez raz syna kiedy miał ok. 2,5 roku – syn pamięta to po dziś dzień. Już w styczniu ubiegłego roku prosiłam go o zgodę na wyjazd na wakacje za granice- podałam mu wszystkie szczegóły- w ogóle nie odpisał. Bardzo utrudnia nam życie.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, ma Pani przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej. Jedną z nich jest trwały brak zainteresowania dzieckiem, a u Pani on występuje. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ dziewięć = 12

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>