Utrudnianie kontaktów z dzieckiem

Sądowe uregulowanie sposobu i terminów realizacji kontaktów z dzieckiem świadczy o tym, że pomiędzy rodzicami brak jest porozumienia w tej kwestii. Często jednak mamy do czynienia z sytuacją, w której po uregulowaniu kontaktów rodzica lub innej osoby uprawnionej z małoletnim, nie ma możliwości ich realizacji zgodnie z treścią postanowienia, a to przeważnie z powodu ich utrudniania przez osobę, u której dziecko stale przebywa lub z powodu nieprawidłowej realizacji przez uprawnionego. Jako kurator rodzinny spotkałem się w swojej pracy zawodowej z wieloma przypadkami faktycznie ograniczonej możliwości ich realizowania. Niejednokrotnie zdarzają się sytuację,  w których dziecka nie ma w domu w czasie, w którym miało być z niego odebrane przez uprawnionego lub też  jedno z rodziców utrzymuje, że dziecko jest chore. To ostatnie działanie jest jednym z bardziej typowych sposobów uniemożliwienia prawidłowej realizacji kontaktów. Przy zaistnieniu powyższej okoliczności rodzic, u którego dziecko przebywa, jest zobowiązany do przedstawienia stosownego zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego chorobę małoletniego. Podkreślić należy, iż często takiej dokumentacji zobowiązani rodzice nie posiadają, a w takiej sytuacji rodzic uprawniony do kontaktów ma prawo udać się z dzieckiem do lekarza, ewentualnie może potwierdzić tą okolicznośc u lekarza. Gdy jednak nie ma możliwości uzyskania stosownego zaświadczenia lekarskiego od rodzica zobowiązanego, ani nie ma możliwości udania się z dzieckiem do lekarza wówczas należy zwrócić się do Sądu z wnioskiem o pomoc w realizacji kontaktów.  Może ona przybrać różne formy, jak choćby nadzoru kuratora nad kontaktami lub wystąpienie o ukaranie (zasądzenie kwoty pieniężnej) za uniemożliwianie prawidłowej realizacji postanowienia. Przed złożeniem stosownego wniosku warto wezwać policję, gdy np. matka lub ojciec dziecka uniemożliwia jego wydanie na kontakt osobie uprawnionej ewentualnie zgłosić ten fakt w najbliższej jednostce policji. Wówczas potwierdzenie interwencji Policji (lub zgłoszenia) może okazać się cennym dowodem potwierdzającym w postępowaniu sądowym utrudnianie realizacji kontaktów. Należy jednak pamiętać, iż dzieci potrafą często chorować, więc trzeba zachować pewną racjonalność. Inną formą utrudniania kontaktów będzie sytuacja polegająca na odbieraniu odbierać dziecka ze szkoły lub z przedszkola, jeżeli w wyznaczonym terminie upoważniony do tego jest drugi z rodziców. Niejednokrotnie, ale tylko z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, można uznać za utrudnianie np. celowe organizowanie dodatkowych zajęć dla dziecka właśnie w terminie kontaktów drugiego rodzica.  Katalog takich zachowań jest bardzo duży, powyżej wymieniłem jedynie najczęściej występujące. Nadmieniam, iż postawa osób uprawnionych do kontaktów również może być podstawą do wszczęcia postępowania o zasądzenie kwoty pieniężnej na rzecz drugiego z rodziców, choćby nie realizowanie kontaktów, jak również nie terminowość, samowolne przedłużanie spotkań etc. Pokreślenia wymaga fakt, iż każda sytuacja musi być szczegółowo przeanalizowana, bowiem nie zawsze mamy do czynienia z utrudnianiem kontaktów sensu stricte i nie koniecznie pewne zachowania mogą być następstwem złośliwej postawy, co również należy brać pod uwagę przy zawiadamianiu policji.

Informacje o Marcin Zaborek

Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:marcin.zaborek@wp.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

272 odpowiedzi na „Utrudnianie kontaktów z dzieckiem

  1. Basia pisze:

    Witam, jestem mamą 3,5 miesięcznego syna. Z jego ojcem rozstaliśmy się gdy dziecko skończyło 6 tygodni. Po rozstaniu wyrażałam zgodę na zabieranie dziecka poza miejsce mojego zamieszkania dwa razy w tygodniu. Z uwagi na brak respektowania kwestii karmienia dziecka piersią przeze mnie oraz z powodu przychodzenia po dziecko “na kacu” zastrzegłam po tygodniu, iż może syna odwiedzać ale już nie zabierać. Ojciec dziecka nie wyraził na to zgody i odmówił wizyt, mimo że wiele razy potem go o nie prosiłam, oświadczając ze interesuje go tylko zabieranie dziecka do siebie a nie siedzienie z nim pod moim dachem. Właśnie otrzymałam pozew o ustalenie kontaktów, w którym ojciec dziecka wnosi o zabieranie dziecka w godz 10-18 w każdy poniedziałek, środę, piątek oraz w co drugą sobotę i niedzielę. Pomijając fakt, że nie wiem jak mam wychowywać dziecko widując je tylko nocą w co drugi tydzień przez dwa dni oraz jak to wpłynie na dziecko a także, co z karmieniem, chciałabym wiedzieć jakie na takie ustalenie wizyt są szanse. W wolnym przeliczeniu wychodzi na to, że np w miesiącu sierpniu dziecko przebywałoby u ojca 19 dni a u mnie 12 :( Zamierzam odpowiedzieć na pozew i zaproponować widzenia w moim miejscu zamieszkania raz w tygodniu przez 2-3 h oraz w co drugą niedzielę również 2-3 h. A w późniejszym okresie wydłużyć i zagęścić te wizyty dla dobra dziecka. Jakie mam szanse? Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, nie dostrzegam zbyt dużych szans powodzenia dla wnioskującego na uzyskanie takich kontaktów w chwili obecnej z uwagi na wiek dziecka, harmonogram dnia małoletniego. Sąd na pewno będzie brał pod uwagę wasze relacje (Pani i ojca dziecka) i czy ich stan może mieć wpływ na spokój dziecka szczególnie z uwagi na wiek. W każdym razie dziecko ma swoją porę karmienia, drzemki, zabawy i to wszystko trzeba wziąć pod uwagę, więc w tym wieku pobyt od 10-18 poza obecnością mamy (np. z uwagi na karmienie) jest praktycznie nierealny.Pozdrawiam

  2. Pawel pisze:

    Witam,

    jestem w trakcie rozwodu. zona utrudnia mi kontakty. w styczniu 2014 zostal ogloszony wyrok w sprawie o egzekucje kontaktow, sad zobligowal ja do placenia po 100zl za kazdy utrudniony kontakt. pomimo tego wyroku w 2014 roku 3 razy nie dostalem dzieci na swoj weekend. w tym momencie zona ma sprawe o ukaranie za niezrealizowane kontakty. czy po wyroku w sprawie o ukaranie bede sie mogl starac o podwyzszenie zasadzonej kwoty za niezrealizowany kontakt skoro to bedzie recydywa? nie zalezy mi na pieniadzach i moge je na organizacje publiczna przeznaczyc jakas, a zalezy mi zeby zona byla swiadoma ze kazdy utrudniony kontakt jej sie nie oplaci i zeby do tych kontaktow dochodzilo, tym bardziej ze jest to jedyna forma kontaktu mojego z dziecmi poki co.

    z gory dziekuje za odpowiedz

  3. Weronika pisze:

    Witam Serdecznie,

    Mam pytanie.Moja szwagierka rozstała się z partnerem.Zabrał jej dziecko(11 miesięcy) i obecnie przebywa z Nim u swojej mamy.Interweniowała policja ale niestetynic nie zdziałali gdyż ojciec ma takie prawo jak i matka.Szwagierka złożyła już wniosek do sądu o ustalenie aby dziecko mieszkało z nią.Jednakże okazało się że Partner mojej szwagierki zażywa narkotyki,np,trawka,marihuana.Czy w związku z tymjest szansa odebrać im dziecko przed sprawą?
    Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, trzeba złożyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia poprzez ustalenie miejsca pobytu (zamieszkania) dziecka w każdorazowym miejscu zamieszkania matki. Pozdrawiam

  4. Monik pisze:

    Witam serdecznie, mam 13-letnią córkę, która nie chce kontaktów z ojcem. W młodszym wieku kontakty odbywała sie w domu dziecka po kilka godzin w weekendy, obecnie córka ma iść do ojca na dwa weekendy. Od początku nie chciała tego robić, więc na spotkania pozwalałam w naszym domu. Ojciec dziecka kategorycznie nie chce tych kontaktów w domu grożąc egzekucja. Nakłoniłam moja nastolatkę, i wreszcie wyszła z domu. Co się okazało po kilkunastu minutach wróciła. Tata pojechał bez słowa wyjaśnienia, nawet nie wiem kiedy, córka weszła do domu bez niego. Nie zdążyłam nawet spojrzeć gdzie ojciec, bo odjechał i tak trwa to nadal. Nie wysila się w nakłonieniu córki, bo co można zrobić przez kilka minut pod domem, ja już nie uczestniczę w tym i nie wiem jak przebiega rozmowa. Córka twierdzi, że nigdzie z nim nie chce jechać. Zdarza się, że ojciec szydzi z niej, naśmiewa się po co jej torba, a tam ma spakowane rzeczy. Córka przychodzi zdenerwowana, bo uważa , że to jest chore. czy to można nazwać utrudnianiem kontaktów przez mnie? Czy dziecko, które ma prawie 14 lat trzeba przymuszać do kontaktów z ojcem? Czy to się kwalifikuje na ukaranie egzekucyjne? Ja ma płacić ojcu pieniądze za to, że nie bierze córki do siebie, która jest już poza domem? Czy przepisy są równe dla dzieci w każdym wieku? Bo jeżeli tak, to ojciec złośliwie będzie mnie karał jak córka będzie miała 17 lat. Chciałabym nadmienić, ze córka ma wielki żal do ojca i dużo niemiłych doświadczeń z dzieciństwa. Częste wyzwiska, szarpaniny dziadków i ich wyzywanie, interwencje policji, wszystko w obecności dziecka. Myślę, ze to może mieć wpływ jej ciągłej niechęci, a poza tym jest już w takim wieku, że ma swoje zdanie i uczucia. Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, po pierwsze, jak zrozumiałem z Pani pytania, nie toczy się postępowanie dot. ukarania Pani za utrudnianie kontaktów. Oczywiście Sąd będzie analizował, z jakiego powodu do tych kontaktów zgodnie z orzeczeniem nie dochodzi i jeżeli przyczyna leży wyłącznie (lub w większej części) po stronie ojca, to nie ma uzasadnienia dla ukarania Pani. Przepisy są równie dla dzieci, ale ocena zachowań zależna jest od wieku. Jednak 14 latka może artykułować swoje oczekiwania bardziej racjonalnie niż 4 latka. Może nie do końca chodzi o zmuszanie dziecka do spotkań, ale o przekonywanie. Jeżeli po Pani stronie te działania są, a postawa ojca polega na odrzucaniu uczuć dziecka, to nie wydaje mi się, że mamy do czynienia z utrudnianiem kontaktów. Nie wiem, jak to dowodowo będzie możliwość wykazania, ale zawsze można wnioskować o przesłuchanie córki. Pozdrawiam

  5. iza pisze:

    Witam, maz ma syna z pierwszego związku, matka dziecka pomimo wyroku sadu o widzenia utrudniała kontakty z dzieckiem i maz przez pierwsze pol roku nie widział syna, kazdorazowo wzywal policje, pozniej sytuacja sie zmieniła i widzenia się odbywały w normalny sposób az do momentu kiedy maz pojechal po dziecko 1 weekend wrzesnia a okazało sie iz dziecko juz mieszka i uczy się w innym kraju. Matka dziecka wczesniej załozyła sprawę o paszport bo nie moze wyjechac z dzieckiem na wakacje do rodziny za granicę. Paszport został wyrobiony a dziecko bez zgody i jakiejkolwiek rozmowy mieszka za granica. Mąż przez 4 lata ma kontakt dzieckiem praktycznie tylko przez internet i telefon, kilka spotkan po kilka godzin bo zawsze jest cos ( urodziny baski kasi zosi…) w tej chwili mąż złożył wniosek do sądu i zmianę ustaleń widzeń, była partnerka nastawia dziecko przeciwko nam i nie ma co ukrywac przez te 4 lata kontakty ojca z synem się pogorszyly. Czy sąd może przyznać widzenia męża z synem na takiej zasadzie że mąż bedzie musiał odbierać dziecko z innego kraju i je tam odwozić ? Nie ukrywam że nie stać nas a takie wojaże. Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, zakładam że mąż złożył wniosek w Polsce, a dziecko mieszka w innym kraju. W takiej sytuacji sąd w Polsce może uznać się za niewłaściwy, bowiem właściwość sądu opiera się o miejsce pobytu małoletniego, a to jest w innym kraju. Czy sąd może tak uregulować kontakty, jak Pani pisze? tak, może tak zrobić. Trzeba wówczas zadbać, by sąd przewidział od razu podział kosztów tych podróży np. po połowie. Pozdrawiam

  6. wojtek pisze:

    witam… postaram sie przedstawić moj problem krótko i na temat, mam synka który skończy za dwa miesiące 4 lata. nie widuje go od roku bo moja ex-żonka powiedziała na jednej z wizyt jeżeli dalej będę przychodził na wizyty to że mnie oskarży o znęcanie sie psychiczne i fizyczne… a wiem ze jest do tego zdolna by zrobic sobie pare siniaków i zrobić obdukcję, a że jestem osoba publiczną i pełnie funkcję która by mogła naruszyć moje zaufanie publiczne, nie mogę sobie pozwolić na coś takiego, a ex o tym wie i dlatego tak robi czyli “szantaż” byłem z tym na policji było złożone zawiadomienie i do tego jeszcze dodatkowe z art.212 z kk . i na tym sie skończyło..cisza po dzień dzisiejszy.. zawsze kiedy miałem przysądzone wizytę zawsze był problem, nie otwieranie drzwi, albo jakiś wyjazd jej wyskoczył, zawsze było coś… aby utrudnić… a teraz moje pytanie.. w jaki sposób mogę wystąpić o widzenia sie z synkiem by móc go zabierać z miejsca zamieszkania by nie spotykać sie u mojej byłej. dodam ze mam ograniczone prawa, czy mogę cofnąć te ograniczenia??? a dodam ze czasmi na wizycie synek mówił do mnie tata , a ona do nie go: co z panem sie bawisz panem…. coś takiego to by każdego zabolało… a moim zdaniem dziecko powinno mieć mamę i tatę, i tak samo chcę uczestniczyć w jego życiu….

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, nie wiem, jakie były przesłanki ograniczenia władzy rodzicielskiej i trudno mi stwierdzić, czy może Pan wystąpić o przywrócenie pełnej władzy. Jeżeli chodzi o kontakty, to ten okres przez który nie widział Pan syna jest bardzo długi. Może Pan spróbować wystąpić o uregulowanie kontaktów u Pana, a w sytuacji, gdyby Sąd sugerował, że czas jaki nie widział Pan dziecka jest zbyt długi, to może być i tak u Pana ale w obecności matki. Zawsze jednak byłoby to Pana mieszkanie. Jeżeli obawia się Pan zachowań matki dziecka, to jeżeli jej obecność byłaby konieczna z uwagi na postawę dziecka, to zawsze może Pan wnosić o udział kuratora w kontaktach. Wówczas będzie Pan miał świadka kontaktów i żadne dziwne zachowanie matki dziecka nie będzie Panu zagrażał. Po kilku wizytach z kuratorem może Pan wystąpić o rozszerzenie kontaktów bez udziału matki i kuratora. Pozdrawiam

  7. Kasia pisze:

    Witam, zwracam się z prośbą o pomoc. Mam syna, który skończył 17 miesięcy, z jego ojcem nie jestem już od roku, żadne z nas nie ma pozbawionych ani ograniczonych praw rodzicielskich. Ustaliliśmy że syna będę wychowywać Ja (mama) a ojciec bedzie zabierał go na weekend co dwa tygodnie. Ostatnio jak go zabrał nie chce mi go oddać, nie mam już synka przy sobie 3 tygodnie, wiem że ojciec dziecka regularnie zażywa narkotyki oraz alkohol jednak po pójsciu na policje i sprawdzeniu przez funkcjonariuszy stanu zdrowia dziecka – ich zdaniem nic zlego sie nie dzieje, dziecko nie jest glodne ani nie ma sladow nadużywania przemocy, jako ze ojciec ma takie same prawa jak ja nie mogli mu go zabrać. Jednak ja wiem ze on ćpa i pije alkohol, boję sie o dobro syna, do rozprawy zostały 3 miesiące. Czy moge go w jakis sposób szybciej odzyskać?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, pomiędzy rozprawami można składać wnioski o zabezpieczenie, nie wiem czy Pani z tej możliwości skorzytała, ale jest to jedna z możliwości. W takim przypadku sąd powinien rozpoznaćten wniosek szybciej, choć czasami to teoria, ale warto spróbować. Policja w takim przypadku nie odbierze dziecka, chyba że opiekę sprawowałby ojciec będąc pod wpływem alkoholu lub narkotyków, wówczas działanie funkcjonariuszy może być zdecydowanie inne. Sąd może przyspieszyłby rozpoznanie sprawy, gdyby jednak okoliczność związana z problemem alkoholowym i z narkotykami byłaby bardziej wykazana dowodowo. Pozdrawiam

  8. Jacek pisze:

    Witam Pana!
    Jestem ojcem 6-cio letniego syna, i po rozwodzie z jego matką. Sąd Okręgowy w wyroku postanowił wobec mnie “…ograniczyć prawa rodzicielskie do istotnych i ważnych spraw w życiu dziecka, takich jak wybór szkoły, sposoby leczenia, zasięganiu informacji o stanie zdrowia dziecka, oraz o wynikach w nauce. kontakty z dzieckiem nieograniczone…”. To taki zbliżony fragment co do słów wyrażonych przez Sąd. Moje pierwsze pytanie dotyczy tych “nieograniczonych kontaktów z dzieckiem”. Na czym to tak naprawdę polega, co dla mnie jako ojca ( dziecka oczywiście także), ma to dobrego jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem? Czy ustalając z jego matką termin mojego spotkania z dzieckiem, na który matka dziecka wyraża zgodę, jestem zobowiązany (prawnie lub nie prawnie) do informowania matki dziecka o tym, gdzie będzie przebywało dziecko w tym czasie, w czasie gdy będzie ze mną? Matka dziecka, za każdym razem gdy termin spotkania jest ustalony i sama wyraża zgode na takie spotkanie, wypowiada ( w formie sms-a, ponieważ tak się kontaktujemy ze sobą): “… muszę wiedzieć gdzie dziecko będzie w tym czasie przebywało …”. Pominę w tym miejscu kolejne sms-y od matki dziecka do mnie, bo musiałbym tutaj sporo miejsca zająć, ale głównie chodzi o to, że jeśli nie podam miejsca pobytu dziecka to mogę się jednak z nim nie spotkać.
    Dlatego zastanawia mnie czym są te “nieograniczone kontakty z dzieckiem”? Czy za każdym razem muszę tłumaczyć się matce dziecka, gdzie chcę spędzić z nim czas, w jakim, jakich miejscach? Oczywiście nie wyjeżdżam z dzieckiem z Polski, wyjazdy za graniczne na razie nie są przeze mnie brane pod uwagę. Z góry bardzo Panu dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź, za informacje. Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, z tych “nieograniczonych” kontaktów wynika dobra wola każdego z Was. Takie sformułowanie nie oznacza, że musi Pan meldować miejsce realizacji spotkania z dzieckiem, raczej powinien Pan uprzedzać kiedy zamierza Pan spotkać się z dzieckiem, a nie gdzie ten kontakt jest realizowany. Pytanie, czy aż tak Panu przeszkadza poinformowanie o miejscu realizacji kontaktów skoro przy takim sformułowaniu w zasadzie może Pan spotykać się z dzieckiem kiedy chce. Z tego zapisu bardziej wskazywałbym na konieczność informowania o czasie kontaktów tzn. kiedy i przez jaki czas, a nie w jakim miejscu, o ile oczywiście na rozprawie nie ustalaliście tego szczegółowo. Pozdrawiam

  9. Karol pisze:

    Witam
    Jestem po rozwodzie już od 4 lat (bez orzekania o winie) nie mam ograniczonych kontaktów i od dwóch lat jestem w nowym związku i teraz moje pytanie – chciał bym aby moja partnerka (narzeczona) mogła odbierać moje dziecko ze szkoły czy była żona może nie pozwalać na takie odbieranie dziecka ? Córka bardzo dobrze dogaduje się z moją partnerką, napisałem upoważnienie w szkole ale ex powiedziała że nie wyraża na to zgody .

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, rodzice mają prawo podejmować takie decyzje. W tej sytuacji to Sąd powinien zdecydować czy wolno Pana partnerce obierać dziecko. Oczywiście kwestią odpowiedniej oceny sądu będzie brak zgody matki na odbiór dziecka przez Pana partnerkę tj. czy jest to racjonalne działanie czy zwykła złośliwość. Pozdrawiam

  10. Magdalena pisze:

    Witam.
    Mam uregulowane kontakty byłego męża z dzieckiem a a wyroku sądu pobyt dziecka u niego określony jest jako ”tydzień w okresie wakacyjnym”. Sąd nie wyznaczył dokładnie jaki to ma być tydzień. Ja powiedziałam jemu że dostosuję się tylko ma mi odpowiednio wcześnie powiedzieć kiedy chce wziąć do siebie córkę .Jakieś dwa miesiące temu były mąż zdecydował na pierwszy tydzień lipca. Chciałam ostatnio”negocjować” jeden dzień z uwagi na imprezę rodzinną na której chciałam aby córka była. Oznajmił mi on że już jemu termin nie odpowiada i zdecydował się na tydzień na koniec lipca co koliduje z ustaloną wcześniej wizytą lekarską dziecka. Czy jeśli dam jemu do wyboru ponowny dowolny termin w miesiącu sierpniu będzie mógł uznać to za ograniczanie kontaktów z mojej strony lub niestosowanie się do wyroku sądowego? Jest złośliwym człowiekiem i wiem, że wykorzystałby to w sądzie jeśli tylko dałabym najmniejszy temu powód. Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, z Pani informacji wynika, że ojciec raz na Pani prośbę zgodził się na zmianę terminu wcześniej ustalonego. Oczywiście może Pani poprosić o kolejną zmianę, jeżeli zgodzi się, to dobrze, a jeżeli nie, to już wówczas w przypadku zabrania mu tego terminu przez Panią, Sąd mógłby to potraktować jako utrudnianie. Niemniej jednak i tak zależy to od tego, co to za wizyta lekarska, kiedy była ustalona i czy ojciec nie może jej odbyć z dzieckiem w tym czasie lub czy nie można jej przesunąć tak, by nie było z tego powodu skutków medycznych. Przy tym założeniu i ewentualnych możliwościach zmiany terminu (lub braku takich możliwości), będzie dokonywana ocena, czy Pani działanie byłoby utrudnianiem kontaktów, ale tylko wówczas jeżeli do tego utrudniania by doszło. Propozycja kolejnej zmiany terminu spotkania wakacyjnego jeszcze nie jest utrudnianiem kontaktów. Pozdrawiam

  11. Dominika pisze:

    Witam jestem matka prawie 3letniej Joanny. Z ojcem dziecka nie mielksmy slubu . Gdy wyprowadzalam sie z domu do swojego terazniejszego partneta zostawilam dziecko z ojcem biologicznym gdyz chcielismy dokonczyc remont . Tu jest problem ojciec dziecka nie chce oddac mi Joanny zadne z nas nie ma ograniczonych praw . Ojciec dziecka utrudnia mi kontakty z mala . Co robic w takiej sytuacji czy ja moge zabrac dziecko pod asysta policji ? Gdy dzwonilam na policje stwierdzili ze dziecka nie moge mu zabrac .jak to jest co robic pomocy!

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, policja nie odbierze dziecka od ojca bowiem nie jest ustalone miejsce pobytu córki, a jak sama Pani wspomniała macie Państwo obydwoje władzę rodzicielską. Powinna Pani wystąpić do sądu o ustalenie miejsca pobytu przy Pani i sąd tą sprawę powinien rozstrzygać. W sytuacji gdyby Pani odebrała dziecko, to sytuacja uległaby odwróceniu, więc tak czy tak, sąd powinien to uregulować. Pozdrawiam

  12. katarzyna pisze:

    Witam. Jestem matka dwu letniego syna . Z ojcem dziecka roztalismy sie jak syn mial 6 miesiecy poniewaz wczynal prawie codziennie awantury. W listopadzie 2014 sad przyznal mu widzenia takie jak ja zaproponowal. Bral dziecko sila , syn plakal na prawie kazdym spotkaniu. Miesiac temu dla dobra syna na nowo zaczelismy sie spotykac jednak byl to najwiekszy blad poniewaz na nowo wczynal awantury. Tydzien temu przy nas u nas w mieszkaniu chcial popelnic samobojstwo – wczesniej dal list pozegnalny ze jest zlym ojcem , ze ciagle robi awantury , ze lepiej jak odejdzie na zawsze itp , wczoraj wlamal sie nam do domu wyrywajac mi klucze z kieszeni ( oczywiscie wezwalam policje ) . Jak zwykle ojciec dziecka oszukal policjantow ze chcial tylko swoje rzeczy wziasc bo mu nie chcialam wydac gdzie umowilismy sie ze o 20.30 przy jego tacie dostanie je. Dzis bylam u Pani kurator i wszystko zglosilam. Napisala wniosek o zakaz stycznosci i kazala je zlozyc. Co teraz mam zrobic ? Zbierac jakies dowody czy czekac cierpliwie na termin rozprawy ? Czy mam szanse wygrac rozprawe ?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, oczywistym jest, że zachowania ojca zagrażają bezpieczeństwu emocjonalnemu dziecka i przy gębszej analizie orzeczenie zakazu styczności może być realne. Jeżeli ojciec próbował popełnić samobójstwo, to niewykluczone, że potrzebuje on skierowania na leczenie (motywacji). Szansa na zakaz styczności może być większa, jeżeli będzie połączona z motywacją do zmiany zachowania (leczenia) i orzeczenia zakazu styczności właśnie na czas leczenia albo do czasu wyleczenia. Cały czas powinna Pani zbierać dowody. Pozdrawiam

  13. Juniorzgz pisze:

    Wiatam..
    Mam nadzieje ze szybko wyjaśnicie mi co mam zrobić…

    Mianowicie…

    Kilka dni temu wyprowadziłem się od zony,zostawiając jej pod opieka naszego małoletniego syneczka. Nasze małżeństwo od początku się nie okładało ale mniejsza z tym.
    Wniosku o rozwód nie zdarzyłem jeszcze złożyć,ale to nastąpi w najbliższym czasie.Problem tkwi w tym ze nie pozwala mi się widywać z syneczkiem a na moje próby kontaktu odpowiada stanowczo ze o wszystkim zasadzi sad.
    Czy do momentu rozprawy może mi takie świństwo zrobić?
    Jeżeli nie to co mam zrobić?

    Z góry dziękuje za sensowna odpowiedz

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, nie wykluczam takiej postawy. Powinien Pan próbować spotykać się z dzieckiem, kierować korespondencję do niej o spotkania, a ponadto może Pan przecież próbować przyjść do dziecka i poprosić o spotkanie z dzieckiem. Jednocześnie powinien Pan pilnie złożyć albo pozew o rozwód albo wniosek o uregulowanie kontaktów, tak aby w zabezpieczeniu uzyskać prawo do spotkań z synem. Im dłużej pan zwleka, tym dłużej nie ma Pan tej kwestii ustabilizowanej. Pozdrawiam

  14. Alicja pisze:

    Dzień dobry jestem w trakcie rozwodu, ustaliłam z mężem iż nie będę mu ograniczać kontaku z dziećmi zgodziłam się aby dziecko zabrał do siebie i przywiozł w ustalonym terminie jednak tego nie zrobił czy taka sprawe mam zgłoscić na policję?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, raczej powinna Pani wystąpić o zabezpieczenie (pobytu, kontaktów) i to jak najszybciej. Policja nie odbierze dziecka, a jedynie sprawdzi, czy nic mu nie zagraża. Pozdrawiam

  15. Zrozpaczona corka pisze:

    Witam ;
    Moja mama cierpi na chorobe Alzheimera , ja przebywam za granica. Mialam ciagly kontakt z mama dopoki sama byla w stanie odebrac telefon. Pozniej czesto poprzez jej opiekunka . Moja siostra, ktora dostala dom jako darowiznie za opieke, uniemozliwia mi nawet kontakty telf. z mama nie odbierajac telfonu jak dzwonie i informujac mnie dzisiaj ze do zadan opiekunki nie nalezy odbieranie telefonow odemnie . Stan mamusi bardzo sie pogorzszyl i od czerwca tego roku z chodzacej osoby ktora sama uzywala toalety do siedzacej na wozku w pieluszkach. Czy mam jakies prawne mozliwosci abym mogla utrzymywac kontakt chociaz telefoniczny? w jej sytuacji .Ja bylam 3 razy w Polsce od czerwca pomimo odleglosci od domu po 3000 km, szwagier mnie pobil i wyrzucil z rodzinnego domu w trakcie 2 pobytu. Teraz zapowiedzial ze “mnie w kajdankach wyprowdzi “jak sie zblize do jego posesji ( tzn. mojego rodzinnego domu , ktorego 1/3 czesc zostala rowniez jemu zapisana za opieke ) siostra posiada 3/4 , w tym przed malzenstwem dostala 1/2 domu bez zadnych zobowiazan. Czy mam mozliwosc kontrolli ze dobrze sie zajmuja mama? lecza? jesli nie moge nawet uslyszec jej glosu?Czy mam zarzadac ustanowienia kuratora ? dla mamy , ktory by mogl nadzorowc iz jest ona dobrze opiekowana ? Mama ma do smierci w darowiznie ” wypowiedziane ” 2 pomieszenia , wiec chyba w nich moge przebywac z mama?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, może Pani wnioskować o zmianę opiekuna prawnego w przypadku nieprawidłowo sprawowanej opieki, aczkolwiek tylko jeżeli mama została ubezwłasnowolniona. Jeżeli nie, to już problem jest dużo większy i w grę wchodzi raczej zawiadomienie OPS o nieprawidłowej sytuacji mamy (zagrożenia jej bezpieczeństwa, obaw o zdrowie). W Pani przypadku nie będą miały zastosowania przepisy o kontaktach z dzieckiem. Oczywiście do rozważenia pozostaje wniosek o ubezwłasnowolnienie mamy (jeżeli oczywiście spełnia kryteria) i wystąpienie z wnioskiem o ustanowienie Pani opiekunem prawnym, aczkolwiek nie będzie to pewnie możliwe z uwagi na to, że przebywa Pani za granicą. Zapewne zwrócenie się do OPS byłoby najbardziej sensowne na tym etapie. Generalnie mama może Panią wpuścić i to ona decyduje kto ją odwiedza. Pozdrawiam

  16. Marcin B. pisze:

    Witam.
    Dziękuję za artykuł i odpowiedzi na wszystkie komentarze, ponieważ to cenne źródło wiedzy.
    Proszę o odpowiedź na moje pytanie. Jestem ojcem dwóch córek, które mieszkają ze swoją matka a moją byłą żoną. Rozwód był bez orzekania o winie i obydwoje mamy pełnię praw rodzicielskich. Sąd nie orzekał również o sposobie moich kontaktów z dziećmi pozostawiając to naszym ustaleniom. Starsza córka skończy w tym roku 13 lat. Z nią mam kłopot ponieważ bardzo rzadko ze mną chce jechać. Była żona postanowiła, że po podziale majątku, który dopiero co się zakończył nie wpuści mnie do mieszkania, które zajmuje z dziećmi. W tej sytuacji ze starszą córką, poza jednym lub dwoma wspólnymi wyjazdami w miesiacu do mnie widuję się jedynie na klatce schodowej w bloku przez minutę lub dwie. Jeśli spytam jej dlaczego nie chce ze mną jechać, albo dlaczego rozłącza się przy rozmowie telefonicznej, bo tak właśnie się dzieje, ona po prostu wchodzi do mieszkania i zamyka mi przed nosem drzwi. Młodsza pięciolatka jeździ ze mną i na kontakt z nią nie narzekam. Kilka miesięcy temu wycofałem z sądu wniosek o ustalenie kontaktów ponieważ po mediacjach kuratora była żona zobowiazała się do nie utrudniania mi kontaktów z dziećmi.
    Tyle opisu sytuacji a teraz moje pytanie. Czy mogę byłą żonę posądzić o utrudnianie mi kontaktów ze starszą córką poprzez nie wpuszczanie mnie do jej miejsca zamieszkania w sytuacji gdy dziecko nie chce jechać ze mną do mojego domu?
    Czy też może lepiej złożyć wniosek o ustalenie kontaktów z dziećmi w takim zakresie, ze jeśli dzieci są chore, bądź odmawiają wyjazdu ze mną miałbym możliwość spędzić czas z nimi w ich miejscu zamieszkania? Jeśli była żona nie będzie miała sądownego nakazu to jej chora ambicja nie pozwoli na wpuszczenie mnie do mieszkania a to obecnie wydaje mi się jedynym lekarstwem na spędzenie czasu ze starszą córką.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, dziękuję za miłe słowa. Co do Pana pytania, to jeżeli nie ma Pan uregulowanych kontaktów, to o ile postawa matki może świadczyć o utrudnianiu kontaktów, to w praktyce nie może Pan wystąpić o egzekucję kontaktów, bowiem brak jest orzeczenia w tym zakresie. W tej sytuacji oczywiście lepiej jest złożyć wniosek o ustalenie kontaktów. Pozdrawiam

  17. Monika pisze:

    Witam,

    czy jest Pan w stanie coś doradzić w przypadku, gdy chodzi o partnerów nie będących małżeństwem. Chodzi o mojego brata, dziecko ma 2 m-ce, matka dziecka wyrzuciła mojego brata z domu i zabroniła kontaktów z dzieckiem. Matka dziecka jest osobą kłótliwą i nie można się z nią nijak dogadać. Brat oczywiście uznał ojcostwo jak dziecko się urodziło. Chce widywać się z dzieckiem i wychowywać je, ale niestety ona mu nie pozwala, grozi mu sądami, że złoży pozew o nękanie i różne inne wymyślone historie. Mój brat złożył kilka dni temu wniosek o ustalenie kontaktów, ale nie chce czekać do wyroku sądu, ponieważ nie wiadomo jak długo może to potrwać. Czy np. policja jest stanie pomóc w tej sprawie, aby mógł spotkać się z dzieckiem czy pozostaje oczekiwanie na decyzję sądu?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, brat powinien złożyć do sprawy wniosek o zabezpieczenie kontaktów, co przyspieszy rozpoznanie sprawy. Policja nic nie pomoże, chyba że zachodzi zagrożenie bezpieczeństwa dziecka. Generalnie brat powinien do tego czasu proponować spotkania z dzieckiem nawet w obecności matki. Oczywiście powinien robić to nawet sms, by potem móc pokazać swoje próby w sądzie. Pozdrawiam

  18. Oskar pisze:

    witam Panie Marcinie,
    z uwagą przeczytałem problemy i komentarze tu poruszane, co na pewno przyczyniło się do pewności siebie, że mozna dac sobie rade niemniej nurtuje mnie pare kwestii.
    Żona wraz z dziećmi wyprowadziła się z mojego mieszkania jeszcze w sierpniu, początkowo miał byc to wakacyjny wyjazd do teściowej jednak z niego już nie wróciła, przez ten czas tj do ok 15.09 zakładałem że wróci, potem zjechała na 2 tygodnie po czym od ok 10.10 znowu wyjechała by jak twierdzi już zostać 250km ode mnie. nie wiem co jest powodem niemniej nie układało nam się od dawna a z jej rodziną nie miałem dobrych relacji. Problem w tym że od października regualrnie utrudnia mi widzenia oraz kontakty z córkami. za radą sprawe zgłosiłem na policję by dysponować notaktką o utrudnianie widzeń, pisałem maile jednak nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia. obecnie już 2 tydzien czekam na dokumenty do wniosku o zabezpieczenie kontaktów (żona złożyła pozew o rozwód) ale mam takie pytania
    -nie mam ograniczonych praw do opieki ani nigdy nie byłem skazany wyrokiem sądu, czy Widzi Pan duże szanse abym we wniosku zamiast zabezpieczenia kontaktów wystąpił o ustalenie miejsca pobytu dzieci podając mój adres, pod którym dzieci do tej pory są zameldowane? dzieci bardzo mnie lubią, tu się urodziły oraz chodziły do przedszkola czy żłobka. tu mają także koleżanki oraz lepsze warunki w mieszkaniu niż gdzie żona obecnie przebywa z nimi. żona jak najbardziej ma prawo tu wrócić, ewentualnie mogę jej opłacać wynajęte mieszkanie w mieście gdzie przebywam
    -jesli jednak wniosek o pobyt u mnie zostanie odrzucony w sądzie to czy z automatu może sąd mi zabezpieczyć kontakty z nimi? czy znowu muszę złożyć odpowiedni wniosek?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, może Pan złożyć wniosek o ustalenie miejsca pobytu ewentualnie o uregulowanie kontaktów. Jeżeli złoży Pan wniosek o pobyt a nie będzie wniosku o kontakty, to z automatu nie dostanie Pan kontaktów, chyba, że i żona wniesie o kontakty dla Pana. Wówczas kontakty mogą być Panu zabezpieczone, jeżeli Pana wniosek o pobyt nie zostanie uwzględniony. W pana przypadku wniosek ewentualny powinien wskazywać na szerokie kontakty. Na wszelki wypadek.Pozdrawiam

  19. Kasia pisze:

    Witam bardzo proszę pana o pomoc od 2010 roku jestem po rozwodzie Mieszkam Pracuję na stałe w Anglii po rozwodzie moja córka została z moim eks małżonkiem, poszłyśmy do porozumienia że co miesiąc będę podsyłał 250 zł ale że Pozwoliłem jej zostać moim eks małżonkiem gdyż była bardzo do niego przywiązana czyli Obecnie mój ex małżonek utrudnia mi i uniemożliwia jakiekolwiek kontakty z moją małoletnią córką nie odbiera telefonu , zmienił numer i w jego opinii jedyne co mogę to płacić alimenty a jeżeli chce się z nią zobaczyć czy porozmawiac to mam przylecieć do Polski inaczej mogę o tym zapomnieć. co w takiej sytuacji mogę zrobić? Nadmienię również że córka ma biologiczne rodzeństwo które przebywa ze mną . bardzo proszę pana o pomoc pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, przede wszystkim należy złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów za pomocą skypa i (lub) telefonu. Taki wniosek trzeba złożyć w sądzie rejonowym właściwym według aktualnego miejsca pobytu dziecka. Oczywiście kontakt bezpośredni też jest ważny i powinien być utrzymywany. Pozdrawiam

  20. ilona pisze:

    Witam Pana mam pytanie czy mam obowiązek jako babcia dziecka wpuszczać do mojego
    domu ,ojca dziecka w czasie nieobecności jego matki.Dodam że ojciec dziecka nie uprzedza o takich odwiedzinach i robi to specjalnie w czasie gdy matka jest na uczelni.Oczywiście moje kontakty z ojcem dziecka nie są dobre i najchętniej wolałabym unikać takich spotkań.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, jeżeli ojciec odwiedza dziecko w ramach orzeczenia, które daje mu takie uprawnienie, to powinien mieć możliwość spędzenia czasu zgodnie z orzeczeniem, natomiast jeżeli są to swobodne wizyty, to nie ma Pani takiego obowiązku, co nie oznacza, że zostanie to odebranie pozytywnie w sądzie. Jeżeli np. mamy ciągle nie ma, dziecko jest pod Pani opieką, to ograniczanie możliwości spotkań drugiego rodzica może być niewłaściwe. Nie wiem, jaki ojciec ma zakres częstotliwości kontaktów, ale jeżeli sporadyczny, albo nie może spędzać czasu z dzieckiem z powodu okoliczności od niego niezależnych np. brak zgody matki dziecka, to wówczas nie zostanie źle ocenione, że przychodzi do dziecka w innych terminach, ale gdy faktycznie jest to zwykła złośliwość i kończy się to kłótnią przy dziecku, to już brak zgody na takie wizyty nie jest nieprawidłowy. W tej sytuacji sąd winien uregulować te kontakty tak by takich problemów nie było i Pani córka powinna (lub ojciec dziecka) wystąpić o uregulowanie kontaktów. Pozdrawiam

  21. s pisze:

    za nami jest pierwsze posiedzenie sądu, sąd nie zrobił zabezpieczenia ponieważ nie ma opinii biegłych z RODK . Mała jest u niego cały czas a ja mam uregulowane kontakty do czasu wydania zabezpieczenia 3x w tygodniu po 4 godziny w obecności kuratora. On nie ma stałej pracy pracuje dorywczo w pt i sb , wynajmuje mieszkanie 2 pokojowe i nawet nie urządził pokoju dla córki w mieszkaniu jest olbrzymi grzyb i w ciągu 5 dni był z córką tylko na jednym spacerze wieczorem 30 minut … a raczej ze swoją nową partnerką którą trzymał za rękę a dziecko prowadził na puszorku!!! Ja prowadzę własną firmę mam własnościowe mieszkanie 3 pokojowe i triliardy dowodów na to, że nie jest dobrym ojcem. Niestety sprawa jest w toku już prawie 6 miesięcy, boję się, że sąd może zrobić po mino wszystko zabezpieczenie u ojca zważając na czas ile już u niego przebywa. Jak Pan ocenia moje realne szanse?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, Pani szanse zależą tak naprawdę od opinii biegłych i jej wniosków, aczkolwiek ma Pani ograniczone kontakty, albowiem kilkanaście godzin tygodniowo w obecności kuratora. Nie wiem jakie były przesłanki jego ustanowienia, aczkolwiek okoliczności jego ustanowienia też mają znaczenie (ja ich nie znam). W tej sytuacji, nie mam danych, które mogłyby przynajmniej w przybliżeniu ocenić Pani realne szanse. Pozdrawiam

  22. Emi pisze:

    Witam. Jestem po rozwodzie. Mam 7 letnia corke. Maz ma ustalone terminy spotkan z dzieckiem. Jednak za kazdym razem gdy przychodzi po corke ta kategorycznie odmawia pojscia do niego. Kilkakrotnie byla wzywana policja.Sprawdzili czy dziecko jest spakowane na wyjscie i bylo. Jednak nie chciala isc do ojca. W kazdym dniu jego dziecko bylo w domu.Przed wakacjami przyslal mi smsa ze jak zabierze mala na dwa tygodnie to nie bede wiedziala gdzie jest i wroci odmieniona.Teraz zalozyl mi sprawe o utrudnianie kontaktow i ukaranie mnie za nie wydawanie dziecka. Czy ma szanse w sadzie skoro to dziecko nie chce isc i za kazdym razem jest w domu i czy moze sad mnie ukarac za nie wydanie dziecka mimo tego ze to ona nie chce isc?a jest spakowana i wychodzi do niego i mowi mu ze nie idzie.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, to zależy od wielu czynników. Wszystko należy oceniać przez pryzmat i dotychczasowego przebiegu kontaktów, częstotliwości spotkań i istniejących problemów. Nie wiem (bo nie napisała Pani) dlaczego córka odmawia wyjścia. Jeżeli odpowiedzialność za niechęć dziecka do kontaktów leży wyłącznie po stronie ojca, to prawdopodobieństwo ukarania jest małe, ale jeżeli ta przyczyna jest zależna w znacznym stopniu także od Pani, to już prawdopodobieństwo ukarania się zwiększa tym bardziej jeżeli nie podejmuje Pani działań zmierzających do poprawy sytuacji. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


5 + = siedem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>