RODK- Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w sprawach o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, rozwód, ustalenie miejsca pobytu dziecka oraz w sprawach dotyczących władzy rodzicielskiej.

W trakcie postepowań sądowych w sprawach rodzinnych niejednokrotnie konieczne jest zasięgnięcie opinii biegłych celem uzyskania kompleksowej, pełnej diagnozy problemu związanego z funkcjonowaniem rodziny. Oczywiście, podstawą skierowania stron (uczestników postepowania) na badania może być również konieczność wykluczenia przez specjalistów istnienia określonych okoliczności, na istnienie których mogą wskazywać pewne zdarzenia, czy też zachowania osób zainteresowanych w kwestiach dotyczących pośrednio i bezpośrednio małoletnich. Najczęstszym sposobem uzyskania szczegółowej wiedzy o relacjach panujących w rodzinie, przyczynach dysfunkcji, jak i określenia predyspozycji i kompetencji członków rodziny do zajmowania się dziećmi jest skierowanie do Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno- Konsultacyjnego. 

Badania w RODK są przeprowadzane najczęściej w zespołach dwuosobowych,  a niejednokrotnie większych i trwają w zależności od specyfiki sprawy i ilości osób badanych nawet do kilku godzin. Podczas badań osoby diagnozowane najczęściej są proszone o rozwiązanie testów psychologicznych, dobieranych w zależności od tematyki sprawy, następnie są prowadzone rozmowy indywidualne z każdą uczestniczącą w badaniu osobą. Taka rozmowa przeważnie trwa około 1-2 godziny. Badaniom (obserwacji, testom, rozmowie etc.) poddawane jest również dziecko, jego zachowania, kontakt z rodzicami, choć w pewnych sytuacjach bywa to bardzo ograniczone. Metody dobierane są w zależności od wieku dziecka. Sporadycznie, zdarzają się przypadki, w których by kompleksowo przygotować opinię, biegli wyznaczają kolejny termin badania. Pamiętać należy, iż zakres badań przeprowadzanych w Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno-Konsultacyjnych jest określany przez sąd.  Często osoby biorące udział w badaniach niesłusznie stawiają zarzut nie przeprowadzenia analizy wszystkich okoliczności sprawy istotnych z ich punktu widzenia, niejednokrotnie pojawiają się też zarzuty stronniczości osób przeprowadzających badania. Oczywiście zdarzają się opinie, których wnioski są lakoniczne, enigmatyczne, nie dostarczając pełnej wiedzy na temat w rodzinie. W takich przypadkach sąd może m.in. zlecić sporządzenie opinii uzupełniającej, lub wezwać biegłych na rozprawę celem przesłuchania na okoliczności zawarte w opinii i uzyskać informację o brakujących kwestiach, także strony mogą wnosić o uzupełnienie opinii. Dlatego też, gdy sąd zleca badanie na okoliczność więzi dziecka z jednym z rodziców lub na okoliczność jego umiejętności i predyspozycji wychowawczych, biegli nie mają obowiązku badania drugiego rodzica (którego zlecenie nie dotyczy), natomiast często, dla uzyskania pełnego obrazu sytuacji rodzinnej, przystępują do takiego badania (mogą wówczas nie zastosować testów, a ograniczyć się np. do wywiadu i obserwacji w kontakcie z dzieckiem). W zakresie kontaktów z dzieckiem badania RODK zazwyczaj obejmują właśnie ocenę więzi dziecka z rodzicem, który wnosi o kontakty, a także ustalenie optymalnego zakresu kontaktów, ewentualnie stwierdzenie, czy mamy do czynienia z manipulacją dzieckiem. W sprawach o rozwód badania dotyczą głównie wskazania, który z rodziców powinien sprawować bezpośrednią opiekę nad dzieckiem, ewentualnie wskazywać inny sposób wykonywania władzy i opieki rodzicielskiej, jak również i miejsca pobytu dziecka. W zakresie dotyczącym władzy rodzicielskiej opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno- Konsultacyjnego może odnosić się do oceny kompetencji i predyspozycji  wychowawczych rodzica/rodziców, których dotyczy toczące się postępowanie.

Należy pamiętać, iż opinia oprócz analizy akt, wyników badań testowych (strony same rozwiązują testy), obserwacji opiera się także w znacznej mierze na informacjach uzyskanych od stron.

W swoim doświadczeniu zawodowym spotykałem się z różnymi opiniami RODK, także takimi opiniami, które wskazywały ojców, jako wyłącznie kompetentnych do opieki nad dzieckiem, czy też określały ojca, jako tego z rodziców pod opieką którego dziecko powinno przebywać. Również niektóre opinie niejednokrotnie wprost określały istnienie manipulacji dzieckiem, lub wskazywały na isnienie zagrożenia dla dziecka wynikające z ewentualnych kontaktów małoletniego z jednym z rodziców .  

Informacje o Marcin Zaborek

Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:marcin.zaborek@wp.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

147 odpowiedzi na „RODK- Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w sprawach o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, rozwód, ustalenie miejsca pobytu dziecka oraz w sprawach dotyczących władzy rodzicielskiej.

  1. matka777 pisze:

    witam serdecznie!!! dostałam pozew rozwodowy bez orzekania o winie, mamy dziecko, dowiedziałam się że powinnam wskazać świadka na okoliczność wychowawczą dziecka (mąż chce go brać na weekendy ajest osobą nieodpowiedzialną, pije i bawi sie od pt do nd, koncertuje bo jest muzykiem) i teraz jest problem, czy dla Sądu ma znaczenie np wiek tej osoby?? mam do wyboru koleżankę , 25 lat, rodzina i znajomość sprawy, niektóre rzeczy tylko z mojego przekazu, ale po wyprowadzce od męża spędzała z nami bardzo dużo czasu, oraz moja ciotka, osoba po 50, ułożona…mąż ją rzadko widywał, natomiast spędzała ze mną i z dzieckiem dużo czasu z aczasów wspólnego mieszkania… nie wiem co mam robić, w pon muszę wysłać odpowiedź ze wskazaną osobą :( I czy to że wezmę świadka wyklucza wysłąnie nas do RODK? czy przy 2 letnim dziecku i tak tego nie unikniemy?????

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Może Pani wskazać więcej niż jednego świadka i nie ma znaczenia czy ta osoba ma 25 lat czy 50. Obydwie Panie więc moze Pani powołać na świadków. Badania w RODK nie są obligatoryjne. Sąd może, ale nie musi skierować Państwa na badania chyba, że już zostaliście Państwo skierowani. Powołanie świadków nie spowoduje wówczas zaniechania przeprowadzenia badań przez sąd. Pozdrawiam

      • Monika87 pisze:

        Witam serdecznie.
        Przeszukałam cały internet i nigdzie nie mogę znależc konkretnej odpoiwedzi na nurtujące mnie pytania. Otóż moj były a ojciec mojej córki wyrzucił nas z domu w kwietniu ubiegłego roku. Od tamtej pory nie ma żadneego kontaktu z córką, nie jest w ogóle zainteresowany Natalią, potrfi na uicy odwracać głowę albo chować się po kątach jak nas widzi. Wystąpiłam do Sądu o wydanie zgody na stałe na wyjazdm dowód dla córki i organiczenie mu władzy rodzicilskiej. I jestem tak wściekła że aż się we mnie gotuje. Sędzina skierowała nas na badania w RODK, tylko że wszędzie czytam ze tam, opierają się na aktach sprawy. I to mnie najbardziej dołuję. Ten gnojek tak nakłamał jak był przesłuchwiany że raz niewytrzymałam i wybuchłam za co zostałam upomniana. Powiedział że ja mu zabraniam itp. Co było nie prawdą bo ja sama nalegałam na jego kontaktu z córką. Teraz sie boje bo wczoraj maiłąm sprawe o ograniczenie, wyrok nie zapadł bo sprawa bedzie polączona z ta o pozwolenie i dowod. Ale mi na przesluchaniu sedzia zadal tylko 3 pytania, gdzie pracuje, czy zylam z jej ojcem i jak dlugo. i to tyle. Jego maglowal ponad godzine. Pytal ze szczegolami jak wygladal nas zwiazek, co wplynelo na rozstanie itp. Rece mi opadly jak jego sluchalam :-((((((((((((((((((((((ja nie mialam mozliwosci wypoeidzenia sie w tej kwestwii, nikt mnie nie zapytal o przyczyne i o to jak wygladalo nasze pozycie. nic:-( a skoro w osrodku opieraja sie na aktach….jestem załamana

        • Marcin Zaborek pisze:

          Dobry wieczór. Nie wiem, jakie jest Pani pytanie.Ale by wyprowadzić Panią z błędu wskażę tylko, iż nawet z mojego artykułu wynika, iż w RODK nie opierają się tylko na aktach, a między innymi na aktach. Jednakże same badania w zasadzie opierają się bardziej na wywiadzie ze stronami, i wynikami badań testowych, a akta są uzupełnieniem.Pozdrawiam

  2. matka777 pisze:

    Nie, jeszcze nie zostaliśmy. Miałam nadzieję, że przy wskazaniu świadka unikniemy dodatkowych badań. Pozew rozwodowy dostałam w lipcu, a w czerwcu złożyłam do sądu rejonowego wniosek o uregulowanie kontaktów, tam wskazałam świadków (własnie te dwie osoby) – ale to “przepada” tak??? Czy w odpowiedzi na pozew mimo tego że powołuję się na sygnaturę tej sprawy z rejonowego mogę zmienić kontakty? tzn ja chciałam żeby ojciec przyjeżdzał co drugą środę i każdą niedziele, natomiast ojciec w pozwie napisał zupełnie inne (wt i czw i weekendy) , i teraz nie wiem czy zostawić tą moją propozycję a na rozprawie po prostu zaproponować zmianę, czy już w odpowiedzi zmienić? (bo na propozycje męza nie zgadzam się w 100%) Mam nadzieję, ze pomimo chaotycznej wypowiedzi zrozumiał mnie Pan ;)

    • Marcin Zaborek pisze:

      Sprawa w Sądzie Rejonowym zostanie zawieszona w związku z toczącą się sprawą rozwodową. Wniosek o dopuszczenie dowodów z zeznań świadków należy zgłosić więc w odpowiedzi na pozew rozwodowy. Stanowisko w przedmiocie kontaktów może Pani zmienić w sprawie rozwodowej. Jeżeli chodzi o badania w RODK, to świadkowie absolutnie nie wykluczają ich przeprowadzenia, ale różnice w stanowiskach stron w zakresie kontaktów zwiększają ich prawdopodobieństwo przeprowadzenia. Pozdrawiam

  3. kleo pisze:

    witam,
    jestem w trakcie rozwodu, musze skierować wniosek do sądu o zaopiniowanie przez RODK w kwestii istnienia szkodliwości i zagrożenia dla dziecka wynikających z kontaktów z tatą. W odpowiedzi na wniosek taty o zabezpieczenie kontaktów na czas postępowania chcę wnieść o przyznanie spotkań w obecności psychologa. Wiem, że muszę wskazać miejsce tych ewentualnych spotkań, czy tym miejscem może być właśnie RODK?
    Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
    kleo

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Teoretycznie jest taka możliwość, ale musi Pani to skonsultować z dyrekcją danego RODK, ponieważ większość nie prowadzi tego typu działań. Niemniej jednak może się zdarzyć, iż akurat RODK w Pani miejscowości przewiduje taką możliwość, jednakże wniosek do sądu można złożyć, ale dopiero po uprzednim ustaleniu tej możliwości. Pozdrawiam

  4. ola pisze:

    Witam mam pytanie kto nadzoruje RODK i czy w/w osrodkach sa przeprowadzane kontrole co do prawidlowosci badan, a mianowicie w jednym z osrodkow badane bylo dziecko i badanie odbywalo sie w atmosferze nerwowej Panie byly bardzo nieprzyjemne i same sugerowaly odpowiedzi . Wystapilismy do sadu o ponowne przeprowadzenie badan w innym miescie i w tym osrodku badanie bylo przeprowadzone w milej spokojnej atmosferze ,nadmieniam ze jezeli rodzice ,rodzic nie ma na adwokata to niestety sady nie sa przychlne na ponowne badanie .pozdrawiam Ola

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Wszelkie skargi na badania w RODK kieruje się do Okręgowego Zespołu Nadzoru Pedagogicznego w Sądzie Okręgowym. Natomiast doprecyzowanie badań może polegać na uzupełniającej opinii lub wezwaniu osób badajacych do Sądu na przesłuchanie. Pozdrawiam

  5. mama26 pisze:

    Witam,
    Dziś byłam na badaniach w RODK, mam 2 letniego syna, ojciec zażywa narkotyki, ale nie mam na to jasnych dowodów, chce zabierać dziecko na noc do siebie, panie w RODK zauważyły, że jest impulsywny, obraża mnie, w zespole był też psychiatra, z tytułu 2 operacji głowy ojca, został on wezwany na kolejne badanie 2 listopada, ale tylko on, co to może oznaczać?
    Proszę o dopowiedź

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Oznaczać to może tyle, że psychiatra mógł mieć wątpliwości odnośnie stanu zdrowia psychicznego i zasadne jest rozszerzenie badań, albo konsultacja z innym psychiatrą.Pozdrawiam

  6. mama26 pisze:

    Dodam też, że sąd skierował nas do Rodk, celem uznania czy są przesłanki na pozbawienie władzy rodzicielskiej ojca i zakazanie osobistej styczności, nadmienię też, że mam wyrok nakazowy w sprawie karnej,za groźby karalne, nękanie i naruszenie mojej nietykalności, ale ojciec pomimo, że został winnym odwołał się, czy mam jakiekolwiek szanse na uchronienie dziecka przed taką przyszłością?
    Jak mogę dowieść, że prawdą jest zażywanie narkotyków, oraz niezrównoważona psychika?
    pozdrawiam serdecznie

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Ojciec dziecka powinien być zbadany przez biegłego ds. uzależnień. Orzeczenie, o którym Pani wspomina powinno być załączone do sprawy o pozbawienie władzy rodzicielskiej. Jeżeli były interwencje policji, należy złożyć wniosek o to, by sąd zwrócił się do policji o informację na ten temat i wskazanie przyczyn interwencji, wskazać świadków. No i wskazać, czy którekolwiek z negatywnych zachowań ojca było przy dziecku lub wobec dziecka, a nie tylko wobec Pani, i czy kiedykolwiek małoletni był zagrożony posrednio lub bezpośrednio przez ojca. Czy ma Pani szansę? trudno mi powiedzieć mam zbyt mało danych od Pani, ale podejrzewam, że ma Pani uzasadnione podstawy, by o to wnosić biorąc pod uwagę choćby to, co Pani przedstawiła w zapytaniu. Pozdrawiam

  7. Grzesiek pisze:

    Dziękuję za zebranie w jednym miejscu bardzo ważnych informacji. Bardzo pomocna strona, spokojne tłumaczenie i merytoryczne. Zresztą w RODK nie jest tak strasznie jak niektórzy to malują w internecie.

  8. Mama 5 letniej Natalki pisze:

    Dzień dobry.
    30.10.2012r. Byłam z 5 letnią córką i z mężem z którym jestem w trakcie rozwodu w RODK w gdańsku. Wszystko szło jak z płatka pierwsze wzieli nas oboje do pokoju, podpisaliśmy pozwolenie na badania, po czym wróciliśmy na poczekalnie ze stretą testów do wypełnienia. Pani psycholog wzieła pierwsze córke, po niej mnie, a następnie mojego byłego, i znowu córke. Na koniec wezwała mnie razem z mężem, on oczywiście zaprzeczył wszystkiemu co mówiłam stwierdził że był idealnym mężem (nadużytwał alkoholu i bił mnie w obecności córki) ma dodatek powiedział że wogóle nie dokładam się do utrzymania córki a opłacam jej zajęcia dodatkowe w przedszkolu ubieram ją i kupuje leki jak jest chora. Ustalili mi widywanie z dzieckiem tylko co drugi weekend i wtorki i czwartki jak jestem w stanie ją odebrać do 17 czyli średnio mi wychodzi co 3 tydzień. Co moge w takiej sytuacjii zrobić, prosze o pomoc bo nie wytrzymam długo bez niej.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. No ale ma Pani kontakty w każdy wtorek, każdy czwartek,w co drugi weekend, więc jak średnio może Pani wychodzić w co trzeci tydzień?

  9. Mama 5 letniej Natalki pisze:

    ponieważ pracuję na trzy zmiany i wychodzi tak że co 3 tydzień we wtorek i czwartek i co drugi weekend

    • Marcin Zaborek pisze:

      A jak by Pani chciała, by te kontakty zostały uregulowane? to, że w RODK zaproponowano takie terminy, to nie znaczy, że inne nie wchodzą w grę. Przecież można zaproponować inne dni, tak by jednocześnie odpowiadało to Pani możliwościom zawodowym i jednocześnie częstotliwość nie była mniejsza.

  10. Mama 5 letniej Natalki pisze:

    Ja walczyłam o to aby córka mieszkała ze mną ale w RODK, powiedzieli że miejsce zamieszkania ma być u ojca, sama nie wiem na jakiej podstawie. A po godzinie 17 powiedzieli że nie moge jej odbierać od ojca ponieważ nie jest to zgodne z dobrem dziecka, a zazwyczaj pracuje do 17 lub 18. Problemów z odbiorem jej z przedszkola bym nie miała, siostra by mi pomogła. Zależy mi na tym aby mieszkała u mnie ponieważ wiem że córka płacze za mną, jak byłam wczoraj na chwile u niej aby zawieść jej lekarstwa to nie potrafiłam jej wytłumaczyć że nie moge jej wziąść i obydwie płakałyśmy. Córka ma dopiero 5 lat.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Może być to wynikiem tego, że pewien stan rzeczy utrzymuje się już od dłuższego czasu, tzn. córka mieszka wraz z ojcem i w RODK uznano, że skoro macie Państwo porównywalne kompetencje i umiejętności wychowawcze, to wywracanie życia dziecka w zakresie miejsca pobytu nie jest zasadne. Co do tych terminów tj. godziny 17, to nie jest tak, że sąd z pewnością to podzieli i tak orzeknie. Intencją sądu będzie takie uregulowanie kontaktów, by nie było takich przerw, których się Pani obawia tj. co trzy tygodnie, bowiem zgodnie z dobrem dziecka jest to, by miało częste relacje z Panią. Należy zwrócić sądowi uwagę na tą okoliczność, i myślę, że sąd nie będzie miał obaw, by orzec kontakty np. w ten sposób, by mogła Pani mieć je w każdy wtorek od 18 do środy do godziny np. 8-9 rano i odprowadzenie córki do przedszkola. Nie wiem, jak to jest z Pani pracą, ale nie powinna ona ograniczać możliwości kontaktów z dzieckiem, niewykluczone, że stanowisko RODK wynika właśnie z tego, że w zwiazku z pracą nie jest możliwe pełne zapewnienie przez Panią opieki nad córką, a ojciec w tym zakresie ma większe możliwości.Nie znam tej opinii więc mogę tylko domniemywać.

  11. mama26 pisze:

    Witam serdecznie,
    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Chciałabym dowiedzieć się jeszcze czy w jakikolwiek sposób mogę sprawdzić w jakim celu ojciec był wezwany po raz drugi na badania?bo jeżeli to nie był biegły od spraw uzależnień to czy mogę już po terminie wnieść o takie badanie, bowiem wcześniej nie wiedziałam, że mają takie osoby i prosiłam wyłącznie o psychiatrę.

  12. kobieta pisze:

    Witam, czy i w jaki sposob RODK ustosunkowuje sie do toczacego sie postepowania karnego? Byly ma sprawe karna o znecanie sie nade mna, ja od roku uczeszczam na terapie dla ofiar przemocy domowej. Dziecka mu nie wydaje – zaznaczylam, ze nie bede tego robic poki nie przejdzie cyklu edukacyjnego dla sprawcow przemocy. Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Informacja o postępowaniu karnym powinna znaleźć w aktach sprawy, w której badania są przeprowadzone,ważna jest też teza dowodowa tych badań. W RODK powinni wziąć wówczas pod uwagę wpływ zachowań ojca na funkcjonowanie małoletniego, niemniej jednak Pani warunek jest racjonalny, jeżeli przemoc wobec rodziny była stosowana. By w RODK wzięto to pod uwagę, to należy tą okoliczność wskazać. Pozdrawiam

      • kobieta pisze:

        Witam, na badaniu w RODK, mimo przedstawienia opinii biegłych mówiących o jego nadmiernej agresywności i mojej – że byłam ofiarą przemocy – powiedziano mi, że jeśli dalej będę odmawiać wydawania dziecka, odbiorą mi prawa rodzicielskie, bo toczące się postępowanie karne nie ma tu nic do rzeczy a moja historia “nie trzyma się kupy”. W jaki sposób odwołać się od tej decyzji? Opinii jeszcze nie ma.
        Pozdrawiam

        • Marcin Zaborek pisze:

          Dzień dobry. Najpierw proszę otrzymać opinię, bo może nie będzie podstaw do nerwów. To co Pani usłyszała, to sugestia określonej postawy, natomiast nie jest przesłanką do pozbawienia władzy rodzicielskiej. Pozdrawiam

  13. magda pisze:

    Czy ktoś może mi powiedzieć ile kosztuja badania w RODK???? Błagam, mam badania za 2 dni:(((

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Sąd pobiera zaliczkę na ich poczet w kwocie ponad 600 zł, ale nie płaci Pani w RODK, tylko ewentualnie jeżeli sąd zobowiąże Panią do ich uiszczenia, a wcale nie musi. Jeżeli do tej pory tego nie zrobił, to może to orzec w orzeczeniu końcowym przy rozstrzygnięciu o kosztach (wydatkach),ale wcale nie musi.Pozdrawiam

  14. Aneta 29 pisze:

    Witam
    Jestem z mężem po rozwodzie już 2 lata i mamy 2 synów 7 i 9 lat. Rozwód był z winy męża (mąż ma wyrok za znęcanie się nad rodziną oraz drugi za groźby karalne wobec mojej osoby) i ma ograniczone prawa oraz ustalone kontakty na 2 weekendy w miesiącu. Ojciec dzieci nie przyjeżdżał po nie w ustalonych godzinach i w ogóle rzadko kiedy sam się pojawiał- głównie to jego rodzice je zabierali, a jego w ogóle nie było podczas tych weekendów. Po jakimś czasie zachowanie dzieci bardzo się zmieniło, zaczęły być do mnie bardzo wrogo nastawione, zaczęły się problemy w szkole( złe odzywanie się do nauczycieli, przekleństwa, bicie, a nawet straszenie nauczycieli tatą i babcią). Były mąż przychodził do mnie często pijany pod drzwi czy klatkę, wyzywał mnie i groził przy dzieciach po czym dzieci w ten sam sposób odzywały się do mnie. Ponadto podczas pobytu u ojca i dziadków dzieci robią co chcą, nie mają żadnych zakazów: bawią się niebezpiecznymi przedmiotami typu siekiera, nóż, bawią się ogniem, skaczą po samochodzie, chodzą całymi dniami samopas, zdarzyło się nawet że młodszy z synów zaginął podczas pobytu u ojca. Po tym wszystkim postanowiłam złożyć sprawę w sądzie o ograniczenie kontaktów. I wtedy dopiero się zaczęło: ojciec mówi dzieciom że to “przez ich długie języki” chcę ich w ogóle rozłączyć z nim, a dzieci w to wierzą i teraz są już w ogóle przeciwko mnie, a ojciec jest dla nich jedynym autorytetem (bo mój skutecznie podważa non stop) i pewnie z chęcią zamieszkały by z nim. Ja od czasu rozwodu nadal jestem sama i mieszkamy sami z dziećmi, ja pracuję i czasem ledwie się wyrabiam ze wszystkimi obowiązkami czyli praca, dom, lekcje i nauka dzieci a do tego wizyty u psychologa z dziećmi i zajęcia dodatkowe na które chodzą chłopcy- dla tego nie zawsze mogę im poświęcić tyle czasu ile bym chciała na zabawę. No i chłopcy oczywiście buntują się, bo nie chcą odrabiać lekcji, posprzątać pokoju itd. Jest dobrze jak niczego od nich nie wymagam w danym momencie, ale jak tylko o coś poproszę żeby zrobiły to zaczyna się wiązanka, krzyk, lament i słowa cytuję “co z niej za matka”. Natomiast u ojca nie mają żadnych obowiązków, i żadnych zakazów. Dodatkowo dzieci nie tylko zaczęły nie mówić o tym co mówi tata ale także kłamać, że tata nie pije. Najgorsze jest to że sędzia który prowadzi sprawę uważa, że ojciec bez względu na to jaki jest m prawo do dzieci i zachowuje się jak obrońca mojego byłego męża, twierdzi, że po prostu moja wizja wychowania dzieci różni się od wizji ojca dzieci i podchodzi do mnie bardzo wrogo a nawet chamsko. Nie mają też znaczenia zeznania nauczycieli ze szkoły na temat zachowania dzieci po weekendach spędzonych z ojcem, a nawet sędzia stwierdził, że to szkoła jest winna temu bo nauczyciele nie wzywali ojca do szkoły po 300 razy dziennie, bo może za kilkusetnym telefonem pofatygowałby się przyjść- to są słowa sędziego. Ale szkopuł w tym, że ojciec był wzywany do szkoły tylko że nie wyraził chęci współpracy, a sam z siebie przyszedł raz do szkoły- pod wpływem alkoholu. W swoim piśmie do sądu umieściłam też prośbę o badania w RODK , sędzia stwierdził, że badani będziemy ja, mąż dzieci oraz jego rodzice bo mają duży wpływ na chłopców, ale obawiam się, że jak dzieci stwierdzą, że chcą bardzo do taty i dziadków to opinia będzie negatywna dla mnie. Proszę mi napisać czy takie badania wyłapią to że mąż i dziadkowie manipulują dziećmi, nastawiają przeciwko mnie i mojej rodzinie i czy też psychologowie są w stanie stwierdzić kiedy dzieci kłamią, bo to jest bardzo ważne. I czy ewentualnie można odwoływać się od takich badań, czy wyroku i najważniejsze: czy jeśli dzieci stwierdzą( a podejrzewam że tak będzie) że wolą tatę to czy sąd może mi zabrać dzieci i umieścić z ojcem? Wiem, że się rozpisałam, ale już nie wiem co mam robić, co jest lepsze dla dzieci, może popełniłam błąd składając sprawę do sądu…

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Zakładam, że wszystkie dokumenty odnośnie znęcania są w aktach postępowania o kontakty, jeżeli nie, to powinny być. Jeżeli ojciec przyszedł pijany do szkoły, to też powinna być jakaś informacja o tym. Co do RODK, oczywiście będą badane te osoby, które sąd wskazał, może oczywiście zdarzyć się sytuacja, że chłopcy powiedzą, iż chcą mieszkać u ojca, ale to nie znaczy, że to będzie w zgodzie z ich dobrem. Samo stwierdzenie przez nich chęci zamieszkania z ojcem nie oznacza, że tak będzie. Myślę, że jeżeli istnieje manipulacja dziećmi, to powinna zostać wykazana. A jeżeli nie będzie Pani zadowolona z orzeczenia, to proszę się odwoływać. O tym, że dzieci zachowują się wobec Pani agresywnie po spotkaniu z ojcem, również proszę powiedzieć. Czy zrobiła Pani błąd? myślę, że bardziej by Pani żałowała gdyby tego nie zrobiła. Pozdrawiam

  15. Aneta 29 pisze:

    Dziękuję Panu bardzo za odpowiedź, bo już zaczęłam myśleć, że sędzia ma racje mówiąc, że marnuję jego czas powołując świadków i że powinnam mieć już za to ograniczone prawa. A czy jest taka możliwość, że sędzia nakaże by dzieci zamieszkały z ojcem i dziadkami?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Jeżeli będzie taki wniosek strony przeciwnej, i zostanie wykazane, że lepsze warunki do zajmowania się dziecmi ma ojciec (mieszkanie, kompetencje wychowawcze, nie spożywanie alkoholu etc.), to jest taka możliwość, ale proszę samej porównać te kwestie, i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy tak byłoby lepiej i bezpieczniej dla dzieci.Myślę, że nie powinna Pani o tym na tym etapie myśleć. Co do komentarzy sądu, pozostawiam to bez komentarza. Pozdrawiam

  16. Aneta 29 pisze:

    Dziękuję jeszcze raz i napiszę jak zakończyła sprawa.
    Pozdrawiam

  17. Piotr pisze:

    Witam serdecznie

    W lipcu tego roku żona opuściła wspólne miejsce pobytu zabierając ze sobą nasze wspólne półtoraroczne dziecko (oświadczyła przy tym, że już nie wróci). Złożyłem wniosek o ustalenie miejsca pobytu przy ojcu, czyli w moim miejscu zamieszkania. Małżonka i dziecko przebywają na drugim końcu Polski (ok. 600 km od miejsca mojego pobytu); nie jestem w stanie odwiedzać dziecka częściej niż raz na miesiąc; ostatnio żona utrudnia mi nawet te rzadkie wizyty u córeczki. Sen z powiek spędza mi kwestia drastycznie słabnącej więzi między moją małą córką a mną, w związku z czym chciałem zapytać jak w takiej sytuacji będzie wyglądało badanie w RODK? Mnie przebadają w miejscu mojego pobytu, a żonę i dziecko w mieście w którym aktualnie przebywają? Wiadomym jest, że takiej sytuacji (na obecną chwilę dziecka nie ma już przy mnie 3 i pół miesiąca) biegli stwierdzą, iż dziecko ma zdecydowanie silniejszą więź z matką (która je podstępem zabrała ode mnie i przez miesiąc w ogóle uniemożliwiała kontakt). Czy istnieje możliwość, że sąd zarządzi by przed badaniem córki ta przebywała przez jakiś czas przy mnie? Bardzo proszę o pomoc. Piotr

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Sąd może zabezpieczyć Panu kontakty np. w miejscu zamieszkania dziecka i to jeszcze przed badaniem, ale taki wniosek trzeba wpierw złożyć. Natomiast osobiście wątpię, by dziecko było do czasu badań przy Panu. Jakie są szanse na to, by dziecko było w ogóle przy Panu zależy od okoliczności sprawy i argumentacji. Badanie odbędzie się w RODK przy sądzie, w którym sprawa się toczy, i będziecie Państwo badani wspólnie. Pozdrawiam

  18. Romkaaa pisze:

    witam,
    mam pytanie dotyczace badan w RODK, dokladniej, czy dziecko (3,5 roku) moze byc badane w mojej obecnosci?? dodoam iz przy sprawie rozwodowej moj byly maz walczyl o kontakty z dzieckiem, aby zabierac syna do siebie, na co ja sie nie zgadzalam, gdyz dziecko ojca nie znalo.. a mialo 1,5 roku. zostalismy skierowani na badania ale opinia ktora przeslali do Sadu byla rozbierzna z tym co zostalo powiedziane, napisali nawet ze dziecko (w wieku 1,5 roku) “wyraza sie pozytywnie na temat biologicznego ojca” co jest smieszne bo wiadomo ze dziecko takie male sie wogole nie wyraza! dlatego teraz kiedy ojciec zlozyl o zabieranie dziacka na cale weekendy miesiac wakacji, ferie, swieta bedziemy wyslani na badania..czy ja moge byc obecna przy przesluchaniu dzicka????

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, to, czy będzie Pani obecna przy badaniu dziecka, zależy od badających. Może się okazać, że dla swobody postawy dziecka zasadna będzie Pani nieobecność, wówczas będzie można zaobserwować reakcje na określone bodźce. Dziecko może przy Pani zachowywać się sugestywnie, ale nie podejrzewam, by było to “przesłuchanie”. Nie wiem czy w tej sytuacji stwierdzenie “wyraża” należy interpetować dosłownie, może chodzić o uśmiech, radość na widok ojca, i jest to sposób “wyrażania” swoich uczuć przez dziecko. Pozdrawiam

  19. Agata pisze:

    Witam! Chciałabym się dowiedzieć czy wystawiona opinia z urzędu zostanie mi przesłana do domu czy muszę o nią wystąpic z odpowiednim pismem, ponieważ nie chcę się dowiedzieć tego co ktos stwierdzi na dziecka, mój i jego ojca temat dopiero w w sądzie.
    I drugie pytanie czy taka opinia jest jedna dla obojga i czy obie strony dostają tylko to co psycholog stwierdzi na jej temat? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Opinie powinna być do Pani przesłana. Jeżeli nie otrzyma jej Pani, to na dwa dni przed rozprawą proszę zadzwonić do wydziału i zapytać, by w ostateczności pojechać i zobaczyć. Ale powinna być przesłana. Opinie dostają obie strony. Pozdrawiam

  20. Marcin pisze:

    W grudniu zeszłego roku żona wyjechała z naszą córcią za granice, nie wyraziłem na to zgody. Informowalem ją że wniose do sądu o rozwód i opieke nad dzieckiem. Po 3 miesiącach wróciła. Dokumentacje do sądu dostarczyłem w połowie lutego do sądu. Do konca marca nie widziałem dziecka. Sąd w koncu wydał zakaz opuszczania dterytorium RP przez dziecko, mi ustalił widzenia (druga i czarta niedziela po 5godz.) oraz kazda sroda (4 godz.) Zasądził alimenty na poczet dziecka i przekazał sprawowanie opieki nad dzieckiem żonie (nie ograniczając mi przy tym praw). W lipcu była rozprawa i sa skierował nas na mediacje – dwa spotkania nic nie dały, żona na nic się nie godziła, mediaorzy odmówili dalszych prób. W miedzyczasie złożyłem pismo o zwiększenie widzen – nie stety dla dorba dziecka nic nie otrzymałem wiecej. Żona w miedzy czasie podjeła prace- nielegalnie bedąc na wychowawczym – poza domem po 10-12 godzin, 3-6dni w tygodniu. Ostatnio widze jak dziecko zmienia podejscie do mnie, jak mówi bardzo poważne słowa, nie wiedząc co one znaczą, przekazuje po prostu co o mnie mówi zona i jej rodzina. Dotego nie pozwala mi na jaki kolwiek większy kontakt z córką – poza godzinami które orzekł sąd, a i przy tym mi utrudnia kontakt i uniemozliwia, twierdząc że dziecko jest chore lub spi i nie dostane, w jej domu nie moge spedzic tych kliku godzin z dzieckiem. Czy powinienem zarządać opini RODK, czy poinformować o tym sąd? TO TAK DŁUGO WSZYSTKO TRWA, a ja widze jak dzeicko się ode mnie oddala…

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Żona nie ma obowiązku zgadzać się na kontakty szersze niż ma Pan w postanowieniu, jak również nie jest to utrudnianie. W sytuacji, gdy jednak i w terminie kontaktów nie może Pan spotykać się z córką, to jeżeli dziecko jest zdrowe, to w zasadzie można mówić o utrudnianiu kontaktów (wszystko zależy od okoliczności). Praca wpływa na wymiar alimentów, to już powinien sąd rozstrzygnąć, czy ma to znaczenie. Problem, jaki dostrzegam, to niemożność realizacji kontaktów w terminach ustalonych przez sąd, i o tym powinien Pan poinformować sąd. Co do RODK, to również można złożyć o to wniosek, z uwzględnieniem, czy dziecko jest manipulowane przez matkę, czy też nie. pozdrawiam

  21. Piotr pisze:

    Witam. Moj syn ma obecnie prawie 4 lata.Żylem z jego matka w nieformalnym zwiazku. W sierpniu 2011 roku odeszla. Od tego czasu zabrania mi widywac syna. Spotkalem sie z nim pare razy u jej rodzicow (dzwonili do mnie kiedy syn byl u nich).Ostatni raz widzialem syna w maju tego roku. Obecnie czekam na badania w RODK. W piatek złożylem wniosek do sadu o zabezpieczenie kontaktow na czas trwania postepowania sadowego – dopiero od Pani w sekretariacie dowiedziałem sie za mam taka mozliwosc. mialem pelnomocnika od prawie roku ktory praktycznie wogole mi nie pomogl. Odwolalem mu pelnomocnictwo w zeszlym tygodniu. Boje sie ze syn mnie zapomnial i ze opinia bedzie niekorzystna dla mnie.przeciez byl malutki jak odeszla. Matka dziecka wyszla za maz, twierdzi ze nasz syn ma ojca – jej meza. Co jesli sad nie zabezpieczy mi kontaktow?co mam zrobic zeby zobaczyc sie z dzieckiem jeszcze przed badaniami?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam,oprócz tego, że powinien Pan próbować porozmawiać z matką dziecka do umożliwenia Panu choć krótkiego spotkania, to oczekiwać na ropatrzecie wniosku o zabezpieczenie, choć nie wiem, czy sąd rozpozna go przed badaniami. Ale w RODK badający powinni wskazać, jaki powinien być optymalny zakres kontaktów, by całkowitej więzi Pan nie utracił, a jednocześnie by była możliwość jej zwiększenia. W każdym razie nie podejrzewam, by stwierdzono, aby kontaktów Pan nie miał.Pozdrawiam

  22. Agata pisze:

    Witam Pana.Mam sprawę w sądzie rodzinnym.Chodzi o ustalenie widzeń wnuków z dziadkami.Ja jestem matką.Mąż nie żyje.Po śmierci męża rodzina męża korzystając z mojej słabości i dobroci namówiła mnie na pochowanie męża w miejscowości teściów.Obiecując że wyda zgodę na przeniesienie grobu jak zdecyduję gdzie zamieszkam.Okazało się to kłamstwem.Gdy karty zostały odkryte pozwali mnie do sądu.Chcą zabierać dzieci do siebie ok 400 km.Dzieci nie mają najmniejszego zamiaru do nich jechać.Przeciwna strona zarzyczyła sobie badań rodk na ustalenie więzi między dziadkami a wnukami i czy ja przypadkiem nie maczam palców w tej niechęci do wyjazdów.Ja zgadzam się na widzenia dziadków u mnie .nigdy im nie zabraniałam przyjeżdżać .Nie skorzystali.pytanie moje jest takie.Czy pełnomocnik dziadków może uczestniczyć i w jakim stopniu w badaniach.Jest to ciotka z której to powodu w ogóle muszę tam iść z dziećmi ponieważ ona tą całą rozprawę sobie wymyśliła .Zastanawiam się bo badania są o 8 rano czy mogę je przerwać i wyjść z dziećmi coś zjeść na godzinkę.Podejrzewam że rano nikt z nas nic nie ruszy a nie mam zwyczaju jeść w pośpiechu na korytarzu.Kto płaci za te badania?Bo w pozwie strona zaznaczyła że mam być to ja.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Badania dotyczą wnioskodawców i uczestników postępowania, pełnomocników nie, więc ciotka nie powinna brać w nich udziału. Koszty zazwyczaj ponosi ten, kto wnioskuje, ale sąd zapewne podzieli tą kwotę. Czy będzie Pani mogła wyjść zależy od badających, proszę wcześniej się upewnić w konkretnym ośrodku, czy taka możliwość będzie. Wydaje mi się, że nie powinno być problemu. Pozdrawiam

  23. Tomasz pisze:

    Witam. 2 i pół roku po rozwodzie. Trójka małoletnich (4,7,13 lat). Dzieci przy mamie.
    Pełnia władzy przy obojgu rodzicach. Zawarte porozumienie rodzicielskie przy rozwodzie bez orzekania o winie. Trudności stwarzane przez rodzica pierwszoplanowego w realizacji planu (zajęcia dodatkowe w dniu kontaktów drugiego z rodziców, złośliwa dystrybucja kontaktów z dziećmi). Zgodnie z planem syn od I klasy gimnazjum miał mieszkać pół na pół z każdym z rodziców. Nierespektowane przez rodzica, który ma dzieci. Syn pomimo poprawy ocen w szkole jest znerwicowany, ma różne wyskoki, kilka razy dopuszcza się kradzieży w marketach.
    Ogólne hasło rodzica który “ma” dzieci przed przekazaniem dzieci: “bierzesz trójkę albo wcale”. Dzieci w mojej ocenie wykazują strach i wycofanie, pewne elementy alienacji rodzicielskiej u dzieci, indoktrynacji przez rodzica “głównego”. Dzieci co sobotę z drugim rodzicem, syn co piątek dodatkowo dwie , trzy godziny korepetycje z drugim rodzicem. Zaniepokojeniem zachowaniem syna oraz ogólnie fatalną sytuacją emoconalną i finansowa rodzica, któremu sąd przyznał dzieci, został złożony wniosek o opiekę naprzemienną nad całą trójką dzieci i zmiany w wyroku rozwodowym w zakresie wykonywania władzy rodzicielskiej (szanse niewielkie, rodzeństwo, wiek dzieci). Rodzic który “ma” dzieci, posiada przekonanie o swojej samowystarczalności w sprawach dzieci, niepopartą faktami, ma słaby kontakt z realną sytuacją, wrogi i nieufny do rodziny. Nie podejmuje kontaktów z nikim z rodziny. Drugoplanowy rodzic pomimo przeszkód aktywnie uczestniczy w życiu dzieci (obecność w życiu dzieci, wywiadówki, zajęcia, dodatkowe wsparcie finansowe). Czy powyższe przesłanki mogą wskazywać na konieczność złożenia wniosku o badanie w RODK i czego powinien dotyczyć wniosek, zakładając , że opieka nad trójką małych dzieci przerasta możliwości jednego rodzica, który kurczowo przywłaszcza władzę rodzicielską i nie współdziała z drugoplanowym rodzicem??? z góry dziękuje za fachową odpowiedź. Pozdrawiam. :)

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Jeżeli ma Pan wątpliwości odnośnie kompetencji wychowawczych matki, to wniosek powinien zawierać konieczność badań na okoliczność np. predyspozycji i umiejętności wychowawczych matki oraz jej zdolności do współdziałania w sprawach dzieci z ojcem. Jeżeli rzeczywiście dochodzi do takich sytuacji, jak Pan opisał, to wniosek, o który Pan pyta ma uzasadnienie. Pozdrawiam

  24. Danutka pisze:

    Witam, jestem w trakcie rozwodu, ja wnosiłam o rozwód bez orzekania o winie, mąż się zgodził na rozwód. Mamy 8-letnią córeczkę. Były już dwie sprawy i właśnie na 2 sąd spytał obecnego męża czy on uważa, że rozwód wpłynie negatywnie na córkę i od tego uzależnił decyzję o rozwodzie. Ponieważ on był na mnie wściekły to powiedział, że tak i sąd skierował nas do RODK. Mąż nie walczy ze mną o opiekę nad Małą i wie, że powinna być ze mną bo on ze względu na swoją pracę nie może Jej zapewnić stałej opieki. Sytuacja jaka była w domu zdecydowanie bardziej negatywnie wpływała na córkę niż rozwód, o którym wie i w miarę swojego wieku akceptuje. Niedawno mąż wogóle wyprowadził się z domu, i wystawiliśmy wspólne mieszkanie na sprzedaż. Dla sądu argumentem przeciwko rozwodowi było też nasze wspólne zamieszkanie bo jak się rozwiedziemy to dziecko będzie świadkiem podziału i przeprowadzek. Czy w obecnej sytuacji (a mąż już ochłonął i wie, że niepotrzebnie naraził nas a w szczególności córkę na te badania) może wystąpić do sądu o zaniechanie tego badania w RODK? Wezwania do RODK jeszcze nie dostaliśmy. Czy jest jakaś szansa aby ominąć to badanie?
    Pozdrawiam
    Danutka

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Można złożyć taki wniosek do sądu, ale myślę, że sąd juz nie wycofa tych badań, bo powziął wątpliwość odnośnie zagrożenia dla dziecka z powodu rozwodu. Ale spróbować można, no i dobrze by było, by obie strony o to wystąpiły. Pozdrawiam

  25. Monika pisze:

    Witam,mam poważny dla mnie problem. Corka lat 15 przebywa u mojego byłego męża od sierpnia tego roku tłumacząc ze nie chce ze mną mieszkać ponieważ wyrządzam jej krzywdę każąc sprzątać swój pokój i ucząc się.Władzę rodzicielską pełnię ja,były mąz złożyć wniosek o zmianę tej władzy tylko nad córką.Do tej pory nie interesował się szkołą dzieci,nie utrudniałam mu kontaktów z nimi.Z czasów małżeństwa mam dwie obdukcje wydane przez biegłego sądowego ponieważ mąż mnie bił. Obecnie mieszka z partnerką która ma córkę lat 10 i duże problemy wychowawcze(brali udział w programie Zawadzkiej),ma również z nią wspólną córkę 3 lata.Dzieci często opiekują sie swoją przyrodnią siostrą,nawet na kilka dni zostają z nią sami.Będę wnioskować o przesłuchanie tej 10 letniej córki w RODK i swoich dzieci.Córka jest manipulowana,nie chce zą mną rozmawiać,kłamie notorycznie i wymyśla wybujałe historie razem ze swoim ojcem.Jak udowodnić zarzuty byłemu mężowi?Bardzo kocham swoje dzieci i nie chcę rozdzielać rodzeństwa.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Wnioskowanie o objęcie badaniami RODK także rodziny męża jest zasadne, ich postawa może mieć zasadnicze znaczenie w zachowaniu córki, ale nie wiem czy będzie możliwe ich przebadanie w RODK. To, że ojciec małoletniej może mieć skłonności do przemocy, również powinno być w tezie dowodowej, tzn. czy może on agresją reagować na okreslone sytuacje w życiu, i czy ta agresja może być skierowana wobec dziecka. Również zasadne jest badanie na okoliczność istnienia manipulacji dzieckiem przez ojca w RODK. Jeżeli w diagnozie będą te elementy potwierdzone, to wówczas może uzyskać Pani to, czego oczekuje. A to, że ojciec nie interesował się sytuacją szkolną dziecka, może Pani potwierdzić stosownym zaświadczeniem ze szkoły. Pozdrawiam

  26. mama26 pisze:

    Witam
    Mam pytanie czy istnieje odwolanie od opinii RODEK?zarowno biegly psycholog jak i psychiatra wystawili ojcu diagnoze jako typ osobowosci klasycznego psychopaty i podejrzenia organicznego uszkodzenia tkanki mozgowej, w wywiadzie uzaleznienie od marihuany, ale wnioski koncowe sa sprzeczne, bowiem pozwalaja na pobyt dziecka 2 letniego u takiego ojca co tydzien po 4 h bez obecnosci kuratora, poza tym zamiast ograniczyc jemu wladze rodzicielska ze wzgledu na jej naduzywanie chca ograniczyc mi i ojcu, boiem jak to napisali jest duzy konflikt miedzy nami. Nie rozumiem jak mam sie porozumiec z psychopata od ktorego odeszlam, i dlaczego aj i moje dziecko mamy na tym ucierpiec?
    prosze o pomoc

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Może Pani poprosić o wezwanie biegłych na rozprawę i próbować wyjaśniać przyczynę takich wniosków tj. czy cechy osobowościowe ojca stanowią zagrożenie dla dziecka, i jakie skutki z tego mogą wynikać. Ograniczenie, o którym Pani wspomniała ma zapewne dotyczyć tylko złagodzeniu konfliktu, tak by małoletni nie odczuwał negatywnych emocji istniejących pomiędzy Wami, i to nie znaczy, że jego władza rodzicielska nie może być bardziej ograniczona. Pozdrawiam

  27. Jacek pisze:

    Dzień dobry!!

    Jestem w trakcie rozwodu z żoną, mamy 4-letniego syna, żona z pierwszego małżeństwa ma 11-letniego syna. Żeby nie przedłużać, przejdę do konkretów.
    Pozew o rozwód złożyła żona, chciała bez orzekania o winie, ja złożyłem pismo procesowe odnoszące się do jej wypowiedzi-zeznań i treści pozwu, zawnioskowałem o wspólną terapie dla dobra ratowania małżeństwa – żona nie wyraziła na to, przed Sądem, zgody. Złożyłem wniosek o orzeczenie o jej winie -dopuściła się zdrady, obecnie mieszka ze swoim kochankiem u niego. Z tego co wyczytałem w internecie, jak i tutaj, wiem, że dzieci będą “badane” w RODK. Chciałem się dowiedzieć jaki skutek ogólnie przynoszą takie “badania”, głównie chodzi mi o psychikę dzieci, także dla samej sprawy rozwodowej? Ile takich “badań” jest przeprowadzanych? Czy jest konieczne aby dzieci wogóle były “badane”? Czy jako rodzice możemy nie zgodzić się dla dobra dzieci na przeprowadzenie takich “badań”. Dodam, że oboje jesteśmy zgodni, tak było do tej pory, także w pismach do Sądu, o moje nieograniczone kontakty z małoletnim dzieckiem-synem, i miejsce przy matce.

    Pozdrawiam Jacek

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Nie jest powiedziane, że na pewno będą badania w RODK w Państwa sprawie. Zazwyczaj zleca się je przy sporach pomiędzy rodzicami w sprawach dzieci i trudności w ustaleniu przez sąd rzeczywistych relacji dzieci z rodzicami. Nie zawsze badania w RODK są dopuszczane w postępowaniu rozwodowym, jeżeli więc jesteście Państwo zgodni, to nie podejrzewam, by sąd w ogóle zlecał ich przeprowadzenie. Jeżeli już są dopuszczone badania, to jednorazowe (kilka godzin), czasami w trudnych sprawach wyznacza się dodatkowe i dzieci są także badane.Pozdrawiam

  28. macocha pisze:

    Witam
    Czy w sytuacji gdy 9 letnie dziecko ewidętnie nie chce mieszkać z matką tylko z ojcem i ze mną jest szansa na przyznanie władzy rodzicielskiej ojcu? Dodam, że w chwili obecnej toczy się sprawa o alimenty założona przez matkę dziecka, czekamy na rozprawę o ustalenie kontaktów, a matka kompletnie uniemożliwia ojcu kontakt z dzieckiem. Co robic w takiej sytuacji? Czy skierowanie wniosku o badanie w RODK może nam pomóc w takiej sytuacji?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jeżeli chodzi o zmianę miejsca pobytu dziecka, to nie zmienia się władzy rodzicielskiej. Jeżeli dotychczas nie było ingerencji sądu we władzę rodzicielską, to nadal przysługuje ona obojgu rodzicom nawet przy zmianie miejsca pobytu dziecka. Istotnie badania w RODK mogą Państwu pomóc, ale też mogą wskazać, iż zmiana nie jest uzasadniona. Myślę jednak, że bez opinii RODK sąd takiej decyzji nie podejmie. Pozdrawiam

  29. kasiek 89 pisze:

    Witam :) Mam 23 lata i 2,5 letnia córeczke jestem w tracie rozwodu i mam juz wyznaczony termin wizyty z RODK.NS mam takie pytanie zwiazene z badaniem jak ono mniej wiecej wyglądało gdyż obawiam sie tego ….nie jestesmy z mezem 2 lata razem,poki co ma widzenia z córka co 2 i 4 sobote miesiaca w miejscu zamieszkania matki czyli mnie…nie jest osoba konpetentna do zajmowania sie dzieckiem oraza odpowiedzialna co tez zostało poruszone w sadzie,czy takie badanie dziecka poprzez RODK.NS moze wpłynac jakos na zmiane tych widzien oraz sposobie sprawowania pieczy nad córka?nie ukrywam ze niechciałabym tego gdyz wczesniej jak mąż zabierał córke do siebie nie zajmowął sie nia odpowiednio nieraz wogole tylko zostawała córka pod opieka osob trzecich zamiast swoja,dziecko było rozdrażnione,budziło sie w nosy pare razy nawet wrociło z zadrapaniami i siniakami na co małżonek nie znalazł wytłumaczenia twierdzac ze niewie co sie stało córce bardzo prosze o odpowiedz

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Istnieje taka możliwość, że badania mogą być podstawą do zmiany, ale proszę do nich podejść spokojnie, a nie jako wyzwanie.Jak będą wyglądały? mniej więcej tak, jako opisałem w artykule, takie są mniej więcej konstrukcje badań. Jeżeli w badaniach będzie jakaś nieścisłość, albo nieprecyzyjność, to zawsze będzie Pani mogła prosić o “dosłuchanie” na rozprawie osób badających. Oczywiście na pewno będzie Pani mogł powiedzieć o swoich obawach odnośnie ojca dziecka. Pozdrawiam

  30. aga pisze:

    Witam.
    Zdaję sobie sprawę, że moje pytanie nie ma natury prawnej, ale bazując na Pana doświadczeniu proszę poradzić mi jak mam wytłumaczyć wizytę w RODK moim synkom (3 lata i 7 lat). Wciąż chronimy ich przed naszym rozstaniem.
    Dziękuję.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Może Pani powiedzieć dzieciom, iż idziecie na spotkanie w celu porozmawiania o tym, co powinno się robić, by chłopcy byli zawsze szczęśliwi i jednocześnie chodzi o wyjeśnienie sytuacji związanej z oddzielnym zamieszkiwaniem mamy i taty. Poza tym można im powiedzieć, że będą mogli poopowiadać o swoich marzeniach i obawach życia codziennego. Także stwierdzenie, że jest to dla Pani ważne i będzie Pani, jak i tata szczęśliwi jeżeli pójdą z Pania na spotkanie, też będzie przekonujące. Co do metodyki działań, to jednak chyba psycholog dziecięcy powinien szerzej coś podpowiedzieć.Choć chyba rozstanie nie do konca jest spokoje, skoro zasadne było skierowanie Państwa na badania do RODK. Pozdrawiam

  31. AGA pisze:

    Witam.
    Jestem w trakcie rozwodu bez orzekania o winie. Rozwód i taki sposób rozwodu był decyzją wspólną ale zmieniło się mu i w związku z dalszym zachowaniem mąż już osobno ma sprawę karną o znęcanie się nad rodziną. Byliśmy wszyscy w ośrodku w RODK i zarówno dzieci jak i my przeszliśmy badania na wniosek kuratora sądowego , który wnioskował o pozbawienie a co najmniej ograniczenie mężowi władzy rodzicielskiej. Dzieci maja 15 i 8 lat. młodszy syn jest związany z ojcem i zawsze był chroniony przeze mnie i starszego syna przed wyskokami ojca,starszy tak samo go kocha jak nienawidzi. we wniosku rozwodowym maż oddaje mi prawa do opieki nad dziecmi jednoczesnie próbuje w uzasadnieniu zrobic ze mnie zła matke i alkoholiczkę. Wiem że dzieci były o to pytane, jak równiez o mojego partnera który pojawił sie juz w trakcie sprawy rozwodowej. Przed rozprawą zgłosiłam wniosek o ustalenie kuratora oraz ograniczenie lub pozbawienie go praw ze względu na zachowania ojca oraz komentarzy które dzieci musiały słuchac. zgodziłam sie na ograniczenie praw ustalenie widzen ( z których z racji pracy i jak tak samo dzieciom tłumacze nie korzysta)mąż równiez a i tak mieliśmy badanie w RDOK na wniosek kuratora rodzinnego. Wiem że młodszy syn opowiedział o tacie że tata go chciał bic, brat go bronił a mama weszła z pracy i tata do niej klnoł i mama do niego i go odpychala że to moje dzieci i nie masz prawa ich tknac a tata krzyczał że moje tez. Byłam pytana o dzieci i powiedziałam zgodnie z prawda ze całosc tego co sie działo i dzieje ma duzy wpływ na starszego syna i wg. opinii psyhologa ma depresje. wg opinii psychiatry tez i mozliwe ze bedzie niezbedna dłuzsza terapia bo syn dojrzewa wiec zrzuca mu sie na głowe wszystko. czy w tych okolicznosciach pytanie czy nadal chce utrzymac rozwód bez orzekania o winie jest błedem? i czy poproszenie mnie o dostarczenie opinii psychologa i psychiatry jest normalna praktyka?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, rozumiem, że chodzi o zaświadczenia psychologa i psychiatry dotyczące dziecka? jeżeli tak, to nie ma się czemu dziwić, sąd na podstawie obaw o stanie psychicznym małoletniego zapewne chce podjąć określone czynności w tym kierunku, no i sprawdzić z czego to wynika. Czy błędem jest brak żądania o winie? trudno mi powiedzieć, ale przemoc jest przesłanką do jej stwierdzenia, a zachowanie ojca wobec dzieci dotyczy raczej władzy rodzicielskiej, ale i fragment winy w rozkładzie pożycia na pewno też jest z tego powodu. Trudno oczekiwać, że będzie Pani kochała człowieka, który bije dzieci. Wszystko zależy o etapu sprawy rozwodowej, kierunków sprawy o znęcanie, ponieważ ma ona przełożenie na rozwód. Zmiana stanowiska może skutkować przedłużeniem postępowania, o tym także powinna Pani pamiętać. Pozdrawiam

  32. Krzysiek pisze:

    witam mam pytanie dla mnie bardo ważne, może i nie będzie ono na temat ale proszę o szybką odpowiedz . mam 15 lat i moja mama po rozwodzie z moim ojcem dostała kuratora sądowego który ma też jakieś prawa nademną. w 1 klasie podstawowej byłem odroczony po czym w 1 klasie gimnazjum nie zdałem z powodu iż byłem w tej szkole zastraszany przez starszych uczniów i nie miałem obecności, w tej chwili chodzę do szkoły katolickiej gdzie jest nawet fajnie ale bardzo często choruje niedawno zostałem zawiadomiony o tym że kurator wysłał pismo do sądu o umieszczenie mnie w ośrodku wychowawczym z powodu takiego że mam ponad połowę godzin nieobecności, A ja nwm już co mam robić. mam teraz depresje przez to bo jestem świadomy tego że w każdej chwili mogą pomnie podjechać i mnie zabrać co mogę zrobić? mi przychodzi tylko jedna myśl ale wolał bym tego uniknąć.. i żyć normalnie. proszę o jakąś odpowiedz co powinienem robić w tej chwili.. ;((

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Nie podejrzewam, byś za usprawiedliwione nieobecności został umieszczony w MOS lub MOW. Choroba jest okolicznością, która jest niezależna od Ciebie, ale musi być potwierdzona przez lekarza, no i oczywiście zakres choroby powinien pokrywać wszystkie nieobecności, a tych jak piszesz jest dużo. Co możesz zrobić? skoro, jak twierdzisz masz depresję, to znaczy, że powinieneś poprosić albo mamę albo nawet kuratora o wskazanie dobrego psychologa. Jeżeli kurator zobaczy, że pracujesz nad tym, by dobrze funkcjonować, to zapewne zmieni zdanie i nie będzie dążył do umieszczenia Cię w ośrodku. Zaznaczam, że prośbę powinieneś skierować do kuratora, jak najszybciej. Pozdrawiam, życzę powodzenia i nie poddawaj się, bo bardzo szybko możesz pozbyć się zagrożenia umieszczenia.

  33. Krzysiek pisze:

    dziękuje bardzo mi pan pomógł i tak też zrobię :)

  34. Ojciec pisze:

    Witam. Byłem na badanich w RODK gdzie biegli opisali że nie ma wiezi miedzy mna a 7 letnim dzieckiem (nie mieszkam z dzieckiem od 6lat a z matka ciagle chodzimy po sadach bo nie umiemy sie dogadac- ja uwazam ze mi utrudnia kontakt a ona ze dziecko nie chce) Opinia mowi tez ze dziecko nie czuje leku przede mna ale neguje chec spotkan z powodu braku wiezi wlasnie. Do kolejnej rozprawy matka przedstawila nagrania na któych namawia dziecko zeby ze mna sie bawilo itd- ale to byly tylko dwa spotkania na ktorych tak sie zachowywala wiec przez kolejne 5 spotkan nagralem ja jak matka przez godzine siedzi i nie odzywa sie ani slowem tylko buja dziecko na rekach. Ani corka ani ona nie rozmawiaja ze mna- corka zachowuje sie jakby mnie nie bylo, bawi sie z mama, smieje itd. Czasem dziecko krzyczy ze mam wyjsc z jej domu- matka nie reaguje wogole. Sedzina obejrzala nagrania i skierowala nas na ponowne badania w RODK bo zachowanie dziecka wydaje jej sie dziwne. Obecnie mam spotkania co tydzien i wszystkie realizuje w obecnosci matki mimo ze mam pozwolenie zeby dziecko zabierac ale wiem ze z powodu postawy dziecka nie da sie. Z matka ustalilismy ze bedziemy spotykac sie na gruncie neutralnym jednak przez 8 tygodni dziecko bylo chore a jak juz wyzdrowialo to matka odwołała spotkanie piszac ze dziecko nie chce,a teraz znow jest chore wiec spotykam sie jedynie u niej w domu gdzie wizyty wygladaja jak wygladaj- proponuje zabawy, gry, rozmowe i ani slowa. Czy kolejne badania moga cos zmienic w sprawie? Czy raczej biegli nie sa skorzy podwarzac opinii swoich “kolegow po fachu”? Dodam ze skierowano nas do innego osrodka.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Różnie z ty bywa. W zasadzie biegli powinni zastosować inne testy i metody badań, by sprawdzić diagnoze poprzednią, ale czy tak zostanie to zrobione, to tego nie jestem w stanie zagwarantować. Raczej to będzie inna diagnoza, co nie znaczy, że wnioski nie będą podobne. Rzadko zdarza się, by sąd dopuścił kolejną opinię, to znaczy, że sporo błędów i sprzeczności było w poprzedniej opinii. Pozdrawiam

      • Ojciec pisze:

        Nie bardzo rozumiem “rzadko się zdarza by sąd dopuścił kolejną opinię”- dlaczego więc Sąd skierował nas na ponowne badania- żadna ze stron o to nie wnosiła. Czy chodzi o potwierdzenie poprzedniej diagnozy czy może o zadanie innych pytań biegłym- poprzednio badano więzi i pytano o to jak powinny wyglądać spotkania. Poprzednia opinia mówiła że córka nie boi się mnie i nie czuje jedynie z powodu braku wiezi neguje chec spotkan z ojcem. Jednak spotkania od poł roku wygladaja tak jak opisalem wyzej. I mam jeszcze jedno pytanie- czy możliwe jest aby poddać się z dzieckiem wspólnej terapii przed kolejnymi badaniami?-obawiam sie że do kolejnej sprawy minie z pół roku i córka ciągle się ode mnie oddala.

        • Marcin Zaborek pisze:

          Rzadko się zdarza, ale się zdarza. Nie wiem dlaczego w Pana przypadku miało to miejsce, zakładam, że sąd dopatrzył się nieścisłości, albo rozszerzona została teza dowodowa, czyli badania mają być rozszerzone o inne aspekty. Co to znaczy wspólnej terapii? jeżeli jest takie zalecenie, to jak najbardziej można zgłosić taki wniosek.Pozdrawiam

  35. Tomek pisze:

    Witam. Bardzo się cieszę, że wreszcie trafiłem na tę stronę. Moje problemy odnośnie kontaktów z córką mają miejsce praktycznie od kiedy się urodziła. Teraz ma 1,5 roku a ja widziałem ją zaledwie kilkanaście razy. Sytuacja mnie przerastała i sam nie wiedziałem co robić. Lektura artykułów a także listów od czytelników uświadomiła mi, że nie tylko ja znalazłem się w tak skomplikowanej sytuacji, a także dała nadzieję na jej poprawę.
    W chwili obecnej mam sprecyzowany plan działania i jestem dobrej myśli. Dziękuję i pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Rad jestem, że informacje okazały się przydatne i dały nadzieję na poprawę sytuacji. Dziękuję i pozdrawiam życząc jednocześnie powodzenia.

  36. Natka pisze:

    Witam! obecnie jestem na etapie sprawy rozwodowej, w której dążę do ustalenia że to mąż był wyłącznie winny temu rozpadowi…mianowicie mąż był alkoholikiem, miał mnóstwo problemów z prawem…Teraz mąż przebywa w ZK prawdopodobnie do 2017 roku. Mamy 4 letniego syna. Na ostatniej sprawie mąż wniósł wniosek o ustalenie kontaktów z synem, chce widywać się z synem raz w miesiącu w zakładzie karnym w którym przebywa, a który oddalony jest od naszego miejsca zamieszkania o 100km. Ja w ogóle nie chcę się na to zgodzić. Syn i tak nie widział ojca od pół roku, mało o nim wspomina. Sąd skierował moje dziecko na badanie do RODK. Czy jest możliwość, że Sąd zgodzi się na taki układ, aby dziecko jeździło do taty do zakładu karnego???

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. No cóż, miałem już do czynienia z orzeczeniami, które wskazywały na taki obowiązek, ale już dość dawno temu. Jednak istnieje prawdopodobieństwo, iż sąd uzna, że raz na jakiś czas małoletni powinni odwiedzić ojca, nie wiem czy to będzie raz w miesiącu, czy rzadziej. Generalnie opinia RODK będzie kluczowa, ale też możliwości czasowe i finansowe do realizacji takiej podróży. Choć dotychczasowa postawa ojca może skutkować tym, że jednak żadnych kontaktów nie dostanie. Pozdrawiam

  37. błażej pisze:

    Witam. Moi rodzice sa w trakcie sprawy rozwodowej. Z powodu alkoholizmu matki moja mlodsza siostra nigdy nie miala z nia dobrego kontaktu (matka jest jej obca).Marta mieszka juz rok z ojcem z ktorym ma bardzo dobry kontakt. Nie widuje jej czesto bo studiuje i mieszkam w akademiku, zwykle sie mijamy. Martwie sie o nia bo podczas mojej ostatniej wizyty wyznala mi ze jest homoseksualistka (16/17 lat) lecz nie to stanowi dla niej problem. Otoz Jakis ‘zyczliwy’ uczen opowiedzial matce o tym ze marta ma bardzo dovre kontakty z psychologiem szkolnym (pomaga jej) i jedna z nauczycielek, ktora byla dla niej wsparciem gdy byla mlodsza i wciaz jest. Matka oskarzyla marte o kontakty homoseksualne z obiema kobietami, co jest nieuzasadniona bzdura. Marta ma skierowanie do RODK, a ja nie umiem jej odpowiedziec czy w takiej sytuacji zostanie z ojcem? (Matka nie przyznaje sie do picia). Czy zostanie tam spytana o swoja orientacje? Co moze wyniknac z oskarzenia matki?(sad i adwokaci wszystko wiedza) I, co najwazniejsze, czy moze tam dostac cos w rodzaju skierowania na spotkania dla dda? Pytam w jej imieniu poniewaz z powodu dziecinstwa nie ma dobrego kontaktu z ludzmi, jest niesmiala i boi sie wszystkiego. Chce byc dla niej podpora teraz. Licze na odpowiedz. Dziekuje z gory i pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Orientacja seksualna siostry nie powinna być problemem dla nikogo. A oskarżenie o romans? gdyby to była prawda, to pani nauczyciel i psycholog miałyby poważne problemy dyscyplinarne, ale skoro to nie jest prawdą, to zastanawianie się nad tym jest po prostu zbędne. W RODK mogą stwierdzić, że siostra wymaga terapii z powodu problemu alkoholowego rodzica, ale to chyba nie powinno być problemem dla siostry, nawet jeżeli jest nieśmiała i pełna strachu. Taka terapia może pomóc jej uzyskać odpowiednią pewność siebie. Jeżeli do ojca nie ma zastrzeżeń, niestotowne relacje nie są prawdą (opiekun jednak powinien mieć kontrolę nad zachowaniem dziecka), a z matką nie ma więzi, to nie widzę podstaw do zmiany miejsca zamieszkania siostry. A DDA niech się siostra nie boi, bo nie ma czego. Pozdrawiam

  38. błażej pisze:

    Witam ponownie i dziekuje za odpowiedz. Sam uwazam, ze taka terapia pomoglaby jej i ona sama jej potrzebuje – moje ostatnie pytanie brzmi czy potrzebna jest na to zgoda rodzicow? Obydwojga rodzicow w obecnej sytuacji? Dziekuje za poswiecony czas i pozdrawiam.

  39. Ewa pisze:

    Witam Pana. Kilka miesięcy temu mój partner, a ojciec moich córeczek ( 5 lat, 3,5 roku) zabrał dzieci bez mojej wiedzy i zgody do swojej matki i tam z nimi zamieszkał. Zrobił to w odwecie na mnie, ponieważ chciałam rozwiązać nasz związek, w który od jakiegoś czasu źle się działo. Następnego dnia poprosiłam go o powrót z dziećmi do domu, tłumacząc, że możemy w kulturalny sposób rozejść się, a tym samym zaoszczędzimy dzieciom niepotrzebnych przeżyć. Spotkanie odbyło się w bardzo nieprzyjemnej, wulgarnej atmosferze. Na oczach dzieci oskarżano mnie o rozpad naszego związku i stosowano groźby karalne. Świadkami tej sceny były osoby mi bliskie, które poprosiłam o wsparcie w tej misji i przekonanie mojego partnera do powrotu. Następne próby powrotu dzieci również nic nie dały. Oboje z moim partnerem złożyliśmy do Sądu wnioski o zabezpieczenie dzieci. Sąd zlecił kuratorowi zawodowemu wywiad środowiskowy, z którego wynika, a wręcz jest jasno napisane, że mój partner traktuje dzieci w tej sprawie instrumentalnie wykorzystując konflikt ze mną. Sąd wydaje postanowienie, że dzieci mają zostać u ojca, a ja mam prawo 2 razy w miesiącu zabierać je na weekendy. Oczywiście takie postanowienie mój adwokat natychmiast zaskarżył. W między czasie szukając pomocy odwiedziłam wiele instytucji, które wspierają rodzinę. Rozmawiałam z wieloma prawnikami, którzy po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku stwierdzili, że jest dziwny, ponieważ nie jest tam napisane, ze jestem złą matką. Z Komitetu Ochrony Praw Dziecka otrzymałam zaświadczenie, że wyrok Sądu jest bardzo krzywdzący i Komitet bardzo wnikliwie będzie się przyglądał tej sprawie. Wyrok Sądu Okręgowego podtrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego. Mam wgląd we wszystkie dokumenty sądowe. Partner mój jest tak zdeterminowany, że przedłożył wiele nieprawdziwych, kłamliwych informacji, które podczas rozprawy obalił mój adwokat. W czasie rozprawy wielokrotnie został poruszany wątek alkoholizmu matki mojego byłego partner, pod opieką której praktycznie cały czas przebywają dzieci, gdyż ich ojciec ma firmę budowlaną i długo pracuje. Efektem zeznań świadków, którzy zapewniali Sąd, że jestem najlepszą matką na świecie było dołożenie 3 godzin we wtorek spotkania z dziećmi. Przez cały ten czas od porwania dzieci rozpaczliwie walczę o odzyskanie córek. Wszyscy prawnicy po zapoznaniu się z aktami sprawy ( mam wszystkie kserokopie) nie mogą uwierzyć w tak decyzję Sądu. Jednak nic się nie dzieje. Rozluźnia się więź między mną i moimi córkami. Starsza córka jest zmanipulowana przez ojca i przekupywana prezentami. Podczas wizyt w domu opowiada jakie cuda obiecuje jej tatuś. Ostatnio na wniosek Sądu byliśmy przebadani w RODK. Wybłagałam kierownictwo Ośrodka, aby przyspieszyć termin badań ze względu na małe dzieci i bardzo długi czas oczekiwania. Mój były partner, przedstawił się tam jako ofiara nieudanego związku, głośno płakał i zawodził. Chciał wzbudzić litość pracowników Ośrodka. Po kilku godzinnym badaniu panie oświadczyły, że nie są w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytania Sądu. Sama zaproponowałam dalsze pogłębione badanie psychiatryczne siebie i byłego partnera. Wyrażam zgodę na wszystkie badania, które przybliżą mi tą chwilę odzyskania dzieci. Zgodzono się z tym. W związku z tą sprawą mam wiele pytań. Dlaczego matce, która chce rozwiązać swój nieudany związek decyzją Sądu są zabierane dzieci ( nawet gdy przez chwilę pojawił się ktoś inny w tym związku). Dlaczego Sąd pozwala, aby małe dzieci, które z psychologicznego punktu widzenia są związane z matką wychowywał ojciec. Jakie ciężkie przewinienie musiałam zrobić, aby zabrano mi dzieci. Jestem bardzo dobrą matką , niezwykle dbającą o dzieci, nie piję alkoholu, nie palę papierosów. Dzieci były i są dla mnie priorytetem w życiu. Cieszę się bardzo dobrą opinią w pracy, mam wspaniałą opinię jako rodzic z przedszkola, do którego uczęszczają córeczki. Wszyscy świadkowie na sprawie zarówno mojej i jego strony nie mieli do mnie żadnych zarzutów i zastrzeżeń. Gdyby badanie w RODK z jakiś względów było by niekorzystne dla mnie i dzieci zostały by przy ojcu, całą sprawą zainteresuję media ogólnopolskie i napiszę list do ministra Gowina i przesyłając mu mu kserokopie wszystkich dokumentów sądowych Jestem osobą prawą i wierzę w sprawiedliwość. Ta sprawa myślę, że jest precedensem w polskim prawie rodzinnym. Serdecznie Pana proszę o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Wiele razy spotykałem się z podobnymi sytuacjami, i na pewno nie podzielę stanowiska, iż jest to precedensowa sprawa. Ciężko jest mi odnieść się do merytorycznej strony Pani sprawy, ponieważ nie znam szczegółów. Dzieci są z pewnością z Panią związane, ale czy to oznacza, że nie są związane z ojcem? myślę, że więż pomiędzy nimi też istnieje. Nie mogę polemizować z orzeczeniem sądu, ponieważ go nie znam, nie znam podstaw tego rozstrzygnięcia, ale jedyne co mnie dziwić może to zakres kontaktów, jaki Pani otrzymała, to rzeczywiście jest bardzo mało, tym bardziej, że do niedawna miała Pani równy zakres opieki nad dziećmi, co ojciec a zostało zmienione miejsce zamieszkania małoletnich. Jeżeli w diagnozie wyjdzie, że ojciec manipuluje dziećmi, to optyka sprawy powinna się zmienić, choć stanowisko kuratora powinno być sygnałem dla sądu, przynajmniej w zakresie kontaktów. Pytanie jest takie, czy w RODK będą ten zakres badali, czy brali pod uwagę możliwość problemu alkoholowego ojca małoletnich. Jeżeli nie, to i badania biegłego z tego zakresu są uzasadnione. Ale skoro Pani adwokat prawidłowe działania podejmuje, bo z tego co Pani pisze tak wynika, to z pewnością wykaże manipulację dziećmi ze strony ojca, bo to jest podstawą. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  40. Ewa pisze:

    Witam ponownie. Bardzo serdecznie Panu dziękuję za szybką i fachową odpowiedź. Ma Pan słuszność, że dzieci są z ojcem związane. Toteż ja nigdy bym nie ograniczała tych kontaktów i nie osłabiała więzi. Jednak mój partner zaborczo dba, aby dzieci miały jak najmniej kontaktów ze mną, a najlepiej aby zapomniały o matce. Wyrwał je z domu rodzinnego, gdzie były szczęśliwe. Tylko dlaczego Sąd tego nie dostrzega. Wszyscy wiemy, ze temida jest ślepa, ale, żeby aż tak, aby nie zauważyć manipulacji, kłamstw, tworzenia fałszywych faktów, aktorskich zachowań. Myślę, i jestem przekonana, że badanie RODK rozstrzygnie te kwestie. Z dużą przyjemnością Pana o tym poinformuję. Pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Jeżeli ojciec tak robi, to jest to naganne zachowanie. Nie wiem dlaczego tak sąd robi, może po prostu stanął na stanowisku, iż kolejna zmiana miejsca zamieszkania dzieci, to już byłoby już za dużo dla bezpieczeństwa emocjonalnego małoletnich, i podejrzewam, że może to być główny argument sądu. A jeżeli tak jest, to niewykluczone, że i RODK też tak stwierdzi, chyba, że postawa ojca (manipulacja dziećmi, izolacja od matki) zostanie stwierdzona i potępiona, bo to powinno być w pierwszej kolejności wzięte pod rozwagę. Pozdrawiam Panią, i czekam na informację.

  41. Wiktoria pisze:

    Witam . Jestem w trakcie postępowania odnosnie pozbawienia władzy rodzicielskiej ojca mojej 5 letniej córki . Powodem tego jest całkowity brak kontaktu , dziecko nie zna swojego biologicznego ojca , ten widział ją zaledwie kilka razy w życiu (ostatni raz w centrum handlowym i ominął nas jakby nas nie znał, dziecko też go nie poznało) . córka ma obecnie 5 lat ma jego nazwisko ale nie jest świadoma że mój partner który ją wychowuje od urodzenia nie jest jej biologicznym tatą . Teraz w trakcie postępowania dostałam skierowanie na badania biegłych psychologów. Chciałam się zapytać na czym te badanie będzie polegało ? czy jeżeli ojciec biologiczny “odstawi teatrzyk ” probując nawiązać kontakt z dzieckiem czy biegli mogą wydać opinie ze relacja między nimi można odbudowac? zaznaczam że tej osobie kompletnie nie zależy na dziecku , woggóle się z nia nie widuje lecz przed sądem składa zeznania ze to przeze mnie . chciałabym się dowiedzieć czy na tym badaniu córka będzie pytana o tatę? zaznaczam że w jej pojęciu tata to osoba która ją wychowuje .chcialam tez zaznaczyć ze córka jest przyjaznym dzieckiem do obcego otoczenia chętne nawiązuje kontakty z obcymi.ale jak to dziecko miewa swoje humory i może np wogole nie odezwać się do nikogo, czy biegli wtedy stwierdzą że buntuje dziecko ?czy córka będzie badana osobno czy moge nie wyrazić na to zgody ? zaznaczam że ojciec biologiczny ” w ramach teatrzyku” jakies 4 lata temu wniósł o widzenia z córką , na sprawie zeznawałam że bardzo się z tego cieszę i sama proponowałąm nawet terminy oraz miejsca spotkań. po czym na żadnym spotkaniu się nie zjawil.niestety ja byłam głupia na początku i ciągałąm na siłe dziecko do tatusia…chciałąm aby jednak te relacje rodzinne między nimi były i w trakcie tych godzinnych spotkan ojciec biologiczny porobil parę zdjęc któymi teraz się kryje w sądzie że niby miał z nia dobry kontakt .jest to pare zdjęc o duzym rozstępie czasowym na któym córka na jednym zdjęciu ma ok 3 mies na następnym rok a na ostanim jakies 1.5roku.Lecz zaznaczam to były spotkania z mojej inicjatywy i na tych spotkaniach on i tak miał dziecko gdzieś.. :/ jakie mam szanse na odebranie mu praw?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Może być tak, że córka będzie pytana o tatę, ale też zależy od biegłych, jak poprowadzą rozmowę z dzieckiem. Pani raczej będzie obecna podczas rozmowy z dzieckiem, nie podejrzewam, by była osobna rozmowa z córką. Jeżeli ojciec nie interesuje się dzieckiem, nie ma wiedzy o dziecku, wszystkie decyzje podejmuje Pani sama i potwierdzają to dowody, to ma Pani duże szanse na uzyskanie korzystnego roztrzygnięcia tj. pozbawienie władzy rodzicielskiej. Chęć utrzymywania kontaktów z dzieckiem nie oznacza zasadności utrzymywania sytuacji, w której ojciec będzie miał władzę rodzicielską. Pozdrawiam

  42. Wojtek pisze:

    Witam. Była żona porzuciła mnie dla innego faceta. Z dnia na dzień wyprowadziła się z domu, zabrała naszego syna i zamieszkała u rodziców. Na początku nie utrudniala mi z nim kontaktu. Jednak kiedy przyszlo do podziału majątku z czystej złośliwości przestala mi wydawać dziecko. Złożyłem do Sądu sprawę o widzenia, ale byłem na sprawie bez prawnika i widzenia są rzadko (dwa weekendy w miesiącu bez noclegów i każdy wtorek na 3 godziny). Mimo to, była żona bardzo często mi nie wydaje syna, kiedy jest przeziębiony. Zdaża się, że syn ma lekki katar a ona leci z synem do lekarza po zwolnienia lekarskie. Złożyłem nową sprawę o uregulowanie tych widzeń i sprawa zostala odesłana do RODK. Czy była zona ma prawo tak postępować? Czy mam o tym wspomnieć w RODK? Zdarza się, że nie widzę syna miesiąc – bo jest “chory”. Oczywiście wiem, że choroba nie wybiera, ale jestem tu calkowicie bezradny. Jak pytam byłą żonę, czy mogę wejść chociaż zobaczyć syna, odpowiedź zawsze brzmi: “NIE!”. Czy jest jakaś szansa, że RODK nakaże byłej zonie wydawać mi syna w takim stanie? Czy może chociaż uda sie “przelożyć” nasz dzień widzeń? Czy może była zona bezkarnie może mi się smiać w twarz?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Choroba dziecka jest okolicznością, która jednoznacznie wskazuje, iż małoletni musi być leczony. To, w jaki sposób zależy już od wskazań lekarza, czyli czy wystarczy podawanie leków, czy też konieczne jest leczenie w warunkach jedynie domowych. Sąd nie nakaże wydawania dziecka w czasie choroby, ale tą wiedzę może Pan weryfikować choćby sprawdzając informacje od lekarza. Czy uda się przełożyć dni wizyt to już sąd musi zadecydować, ale jeżeli choroba przypada tylko na dni Pana kontaktów, to to może Pan podnieść w RODK, tylko z rozsądkiem, bo jak widzę zdaje Pan sobie sprawę, ze choroba nie wybiera. Niemniej jednak jeżeli zdarza się, że nie widzi Pan dziecka miesiąc, to jest to co najmniej dziwne. Pytanie, czy w dniach poprzedzających Pana terminy kontaktów, jak i następujących po terminach małoletni funkcjonuje normalnie np. wychodzi na dwór, spędza czas poza domem. Jeżeli tak, to wówczas istotnie można tą kwestię próbować przynajmniej wyjaśnić i przedstawić w RODK, ale z rozsądkiem. Pozdrawiam

  43. Mafinka pisze:

    Witam!
    Jeteśmy w trakcie rozwodu, podczas pierwszej rozprawy sąd zadecydował wysłać Nas na badanie w RODK, dziwi mnie ta decyzja ponieważ sprawa jest bez orzekania o winie, opieka i kontakty z góry ustalone napisaliśmy nawet wspólny plan wychowawczy. Dziecko zostaje przy matce ale rodzice mają równe prawa.
    Sąd uzasadnił swoją decyzję dobrem dziecka i sprawdzenie jego gotowości do rozstania się rodziców. Moje pytanie brzmi czego mogę się spodziewać po tym badaniu, czy może to zmienić nasze decyzje dotyczące opieki?
    Z góry dziękuje.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Stanowisko sądu jest dość dziwne, najwyraźniej sędzia miał wątpliwości odnośnie Państwa planu, choć chyba jest to niepotrzebne przedłużanie postępowania i zmuszanie do badań, które wydają się w zwiazku z Państwa porozumieniem zbędne. Czy może zmienić wspólną decyzję, teoretycznie tak, ale myślę, że badający powinni raczej docenić umiejętność zawarcia kompromisu w trakcie tak trudnej sprawy, jaką jest postępowanie rozwodowe. Jedyne, co w zasadzie mogłoby jednak uzasadniać decyzję sądu, to to, że jedna ze stron wymusiła na drugiej zawarcie planu wychowawczegom w zasadzie sprzecznego z dobrem dziecka, i to wzbudzić mogło podejrzenia sądu. Pozdrawiam

  44. Stasiu pisze:

    Witam. Obecnie toczy sie sprawa o zmiane ustalonych wczesniej moich kontaktow z dziecmi (6 i 7 lat). Wniosek zlozony przeze mnie, gdyz byla zona wyprowadzila sie 300 km od miejsca mojego zamieszkania i nie jestem w stanie zarowno finansowo jak i czasowo wypelniac przyznanych mi wizyt co drugi weekend (Pt-Nd). Matka, nieulegle stawia sie i sad wydal skierowanies do RODK. Pomimo, ze nie mam nic na sumieniu to mam obawy co do prawidlowosci tego badania. Matka kreuje dzieciom bardzo zly wizerunek mojej osoby i wmawia im, ze ich nie kocham itd, oprocz tego utrudnia mi kontakty z nimi. Obawiam sie, ze dzieci moga sugerowac sie tym co mowi matka i tak mnie przedstawiac w swoich wypowiedziach i zostanie wystawiona bledna opinia. Czy RODK jest w stanie wykryc manipulacje matki? Czy oni maja jakies sposoby aby dowiedziec sie od dzieci prawdy?
    Z gory dziekuje za wszelkie informacje. Pozdrawiam,

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Jeżeli teza dowodowa będzie wskazywała również na badania pod kątem możliwości manipulacji dziećmi, to w badaniach powinna być taka informacja. Często wystarczy stwierdzenie, że dzieci przejawiają np. niechęć do Pana będącą przełożeniem niechęci matki. W tej sytuacji można też mówić o manipulacji dziećmi, bowiem oznacza to, że zostały wciągnięte w konflikt. W RODK mają sposoby na ustalenie tego, ale czy akurat ten element będą badać, to już zależy, jak wspomniałem wcześniej, od samej tezy dowodowej, i przede wszystkim kompetencji badających. Pozdrawiam

  45. ANKA pisze:

    Chcialam zapytac czy opinia z RODK ma znaczenie w sadzie . Otoz walcze o pozbawienie praw ojca mojego 6 letniego syna ktory przebywa w wiezieniu od 5 lat. Opinia brzmi… Opiniowany przejawia niezrownowazenie.Badanie ujawnilo wystepowanie zaburzen psychotycznych z podwyzszonym ekstrawertyzmem,zaburzone procesy emocjonalno-popedowe oraz zdolnoscido kontrolowania dzialania.Rozpoznano osobowosc dyssocjalna,niska tolerancje na flustracje. Funkcje intelektualne ulegaja regresowi. Rozpoznanie u opiniowanego osobowosci dyssocjalnej daje podstawy do oceny ,ze pomimo deklaracji nie gwarantuje on sprtawowania odpowiednio opieki nad dzieckiem ….czy mam szanse …gdyz ojciec twierdzi ze kocha dziecko …

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Opinia ma istotne znaczenie, i odpowiadając na Pani pytanie to tak, ma Pani szanse i to bardzo duże, choć i sam pobyt w ZK przez taki czas wskazuje na to, że ojciec nie może faktycznie sprawować władzy rodzicielskiej. Proszę pamiętać, że ojciec twierdzi, że kocha dziecko, ale czy oznacza, że jego zachowanie o tym samym świadczy? liczą się czyny, a nie słowa, i czyny mają znaczenie dla sądu. Pozdrawiam

  46. ANKA pisze:

    Dziekuje Panu w swoim imieniu i pewnie wielu osob odwiedzajacych Pana strone…. za bezinteresowna pomoc i udzielanie wielu wskazowek….W dzisiejszych czasach to naprawde wielki wyczyn… Zycze wielu sukcesow zawodowych :) Pozdrawiam :)

  47. ali pisze:

    Witam

    Jestem po rozwodzie bez orzekania o winie, opieka nad rocznym dzieckiem została powierzona obojgu rodzicom, a miejscem przebywania dziecka dom matki.
    Nie było przeprowadzonych badań RODK , ojciec widuje dziecko 1-2 w miesiącu ,raz chce zabierac na weekend raz nie ( konczy sie na gadaniu) czy można wystąpic o utalenie wizyt przy tak malym dziecku w obecności matki badź tylko w miejscu przebywania dziecka?
    Czy taki pozew w ogole ma sens, chodzi tu o dobro dziecka, z którym ojciec raczej nie ma wiezi, dodam, ze chodził na terapie ( zaburzenia nerwicowe) sam sobie ze soba nie radzi, chociaz a chwile obecną pewnie juz nie chodzi do psychologa ,bo po co…

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jeżeli taka częstotliwość spotkań spowodowała, że w osłabnięcie więzi, do tego podczas spokań nie angażuje się w opiekę nad dzieckiem, to w zasadzie można złożyć taki wniosek, tylko wynika to z tego, że w praktyce chce Pani ograniczyć kontakty. A więc należy dokładnie wskazać, jak ojciec zajmuje się dzieckiem (sposób opieki i częstotliwość kontaktów), jakie są skutki takiej właśnie formy kontaktów, i co zmieni się, jeżeli kontakty będą w miejscu zamieszkania dziecka. Ale tak, można wystąpić o ustalenie wizyt w obecności Pani bądź tylko w miesjcu przebywania dziecka. Pozdrawiam

  48. Tomek pisze:

    Witam. Jesteśmy z żoną w trakcie rozwodu, złożyła pozew z mojej wyłącznej winy. Mamy dwójkę dzieci, 7 i 1 roczne. Parę lat temu żona leczyła się psychiatrycznie, miała próby samobójcze, miała problemy ze sobą. Ja w tym czasie zajmowałem się starszą córką. Dla dobra dziecka starałem się być przy rodzinie, chociaż ciągłe pretensje, przemoc słowna i fizyczna wobec mnie, zmusiła mnie do wyprowadzki. Podejrzewam, że ma problemy ze sobą co może wpłynąć na dzieci. Obecnie nie mieszkamy już pół roku a żona podejrzewa mnie o zdradę i to jest jej główny powód rozwodu. Sprzedajemy mieszkanie, żona przeprowadziła się do swojej matki z dziećmi, ja mieszkam na wynajętym. Obecnie pracuję do 16. Chciałbym skierować ją na badania do RODK, jakie są szanse aby zaopiekował się dziećmi w moim przypadku?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Zakres przedstawionych przez Pana informacji jest zdecydowanie za wąski, bym mógł stwierdzić, że ma Pan szanse zaopiekować się dziećmi. Wszystko zależy od stanu zdrowia żony, choć akurat w tym zakresie wskazał Pan, iż problemy ma za sobą. Jeżeli wnioskuje Pan o badania w RODK, to tak naprawdę od ich wyników będzie zależało, czy taką możliwość będzie Pan miał. Proszę pamiętać, iż skoro pracuje Pan do 16, i pewnie codziennie, to możliwości zapewnienia pełnej opieki nad rocznym dzieckiem ma Pan bardzo ograniczone. Pozdrawiam

  49. NATALI pisze:

    WITAM.PROSZĘ O ODPOWIEDŹ NA PYTANIE .CZY OPINIA RODEKU PRZESĄDZA DECYZJĘ SĄDU O USTALENIU POBYTU DZIECI ?JESTEM PO 2 KROTNYM BADANIU W RODEKU .1 OPINIA JEST KORZYSTNA DLA MNIE I DLA OJCA DZIECI.RODEK UZNAŁ ,ŻE ROZWÓD NIE WPŁYNIE NEGATYWNIE NA DZIECI.OJCIEC DZIECI WNIÓSŁ O PONOWNE BADANIA MAJĄCE NA CELU TO BY DZIECI ZOSTAŁY PRZY NIM.MIMO TO ,ŻE TO JA O NIE DBAM I ROBIĘ DLA NICH WSZYSTKO OPINIA BYŁA TAKA ,ŻE DZIECI MAJĄ POZOSTAĆ PRZY OJCU.JEST TO DLA MNIE KOSZMAR.NA KOLEJNEJ SPRAWIE BIEGLI ZOSTANĄ PRZESŁUCHANI NA TĘ OKOLICZNOŚĆ .CZY SĄD MOŻE ZMIENIĆ POSTANOWIENIE RODEKU ?BŁAGAM O POMOC.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Opinia RODK ma wpływ na orzeczenie sądu, ale nie znaczy, iż orzeczenie będzie w pełni zgodne z opinią. Sąd bierze pod uwagę wszystkie dowody w sprawie, a nie tylko badania RODK, choć w praktyce najczęściej, to opinia ma największe znaczenie. Niemniej jednak sąd ma oczywiście prawo wydać orzeczenie inne niż wskazuje opinia RODK, ale musi mieć ku temu podstawy, inne dowody. Pozdrawiam

  50. Krzysiek pisze:

    Witam. Mam wyrok rozwodowy z którego zapisu wynika, że ograniczono mi prawa rodzicielskie min do wspóldecydowania dot. leczenia małoletnich. Matka dziecka podpisała oświadczenie że nie wyraża zgody na obwiązkowe szczepienie dziecka. W jaki sposób ją przymósić do tego żeby Maks został zaszczepiony. Tak na margnesie toczy się sprawa o pozbawienie jej władzy rodzicieskiej w związku z pozostawianiem 12 i 5 latka samych w domu oraz notorycznym utrudnianiu kontaktów ojca z dziećmi , braku kontroli na działaniami 12 latka w internecie – wulgarne wpisy, zainteresowaie narkotykami. Pozdrawiam Krzysiek

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Macie Państwo spór odnośnie leczenia. W tej kwestii obydwoje możecie współdecydować. W przypdaku braku porozumienia, taką kwestię powinien rozstrzygnąć sąd. Powinien Pan wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie o istotnych sprawach dziecka tzn. by sąd wyraził zgodę na szczepienie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


9 − = dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>