Kontakty z dzieckiem

Kon­takty z dziec­kiem zostały ure­gu­lo­wane w Oddziale 3 Roz­działu II Kodeksu rodzin­nego i opie­kuń­czego, tj. w art. 113– 113 6 k.r. i o. Mają do nich prawo nie tylko rodzice, ale i dziad­ko­wie. Są to oso­bi­ste spo­tka­nia osób upraw­nio­nych, np. rodzica lub dziad­ków z dziec­kiem czy wnu­kiem. Jesz­cze przed roz­po­czę­ciem apli­ka­cji adwo­kac­kiej, jako zawo­dowy kura­tor rodzinny spo­tka­łem się w swo­jej pracy z róż­nymi for­mami kon­tak­tów ure­gu­lo­wa­nych posta­no­wie­niem sądu. Mogą to być odwie­dziny osoby upraw­nio­nej w miej­scu zamiesz­ka­nia dziecka, odbie­ra­nie go z miej­sca zamiesz­ka­nia, szkoły, przed­szkola lub innej pla­cówki oświa­to­wej, odpro­wa­dza­nie dziecka po zakoń­cze­niu spo­tka­nia do jego miej­sca sta­łego pobytu, czy też spę­dze­nie z nim czasu zgod­nie ze szcze­gó­ło­wymi for­mami okre­ślo­nymi posta­no­wie­niem sądu. Czę­sto są to rów­nież roz­mowy tele­fo­niczne, w z góry okre­ślo­nych dniach i godzi­nach lub poro­zu­mie­wa­nie się przy pomocy innych spo­so­bów komu­ni­ko­wa­nia się na odle­głość (np. skype’a, maila).
Sądy bar­dzo szcze­gó­łowo regu­lują kwe­stie kon­tak­tów z dziec­kiem w okre­sie Bożego Naro­dze­nia, Wiel­ka­nocy, a także ferii zimo­wych, waka­cji i szcze­gól­nych dni wyni­ka­ją­cych z kalen­da­rza wyda­rzeń i świąt oko­licz­no­ścio­wych, np. Dnia Dziecka, Dnia Matki czy Dnia Ojca. Bar­dzo czę­sto zda­rza się, że w cza­sie ferii zimo­wych, że każde z rodzi­ców, żyją­cych w roz­łą­cze­niu, ma prawo do kon­tak­tów z dziec­kiem w ciągu jed­nego tygo­dnia, to jest np. w pierw­szym tygo­dniu dziecko spę­dza czas z ojcem, a drugi tydzień z matką. Podobna zasada może doty­czyć rów­nież waka­cji, choć tutaj kwe­stia kon­tak­tów z dziec­kiem może być roz­wią­za­nia bar­dzo róż­nie, np. od 1 do 15 lipca dziecko będzie spę­dzało czas z ojcem, następ­nie od 15 lipca do 15 sierp­nia z matką , by od 15 sierp­nia do końca waka­cji ponow­nie pozo­sta­wać z ojcem. Oczy­wi­ście moż­li­wo­ści jest tu znacz­nie wię­cej, a kalen­darz spo­tkań i opieki nad dziec­kiem można zapla­no­wać zgod­nie z potrze­bami i ocze­ki­wa­niami każ­dego z rodzi­ców, z uwzględ­nie­niem potrzeb samego dziecka.
Jeśli mię­dzy rodzi­cami wystąpi spór co do zasad kon­tak­tów w okre­sach świą­tecz­nych, Sąd okre­śli komu i na jakich warun­kach przy­słu­guje prawo do spę­dze­nia czasu z dziec­kiem. I tak np. w latach parzy­stych całe święta, tj. od wigi­lii do dru­giego dnia świąt dziecko może spę­dzać z ojcem, zaś w latach nie­pa­rzy­stych z matką. Moż­liwy jest rów­nież podział świąt w ten spo­sób, że w latach parzy­stych w wigi­lię od godziny 10 do godziny 17 mało­letni spę­dzi czas z ojcem, następ­nie pierw­szy dzień świąt u matki, a drugi ponow­nie z ojcem. Podob­nie może być w cza­sie Świąt Wiel­ka­noc­nych.
Każdy z rodzi­ców, wedle wła­snego uzna­nia, podej­muje decy­zję, w jaki spo­sób chce spę­dzić czas z dziec­kiem, tj. czy wyjeż­dża z nim na wypo­czy­nek w kraju czy za gra­nicą, czy pozo­staje w miej­scu zamiesz­ka­nia. Ma on rów­nież moż­li­wość zor­ga­ni­zo­wa­nia i opła­ce­nia dziecku samo­dziel­nego wyjazdu kolo­nij­nego. Upraw­nie­nie do orga­ni­za­cji wspól­nego czasu należy więc wyłącz­nie do tego rodzica, który korzy­sta z przy­słu­gu­ją­cego mu prawa i nie jest tu wyma­gana zgoda dru­giego z rodzi­ców. W przy­padku sporu na tym tle, np. zgody na wyro­bie­nie pasz­portu dla dziecka, decy­zję w tej mate­rii może pod­jąć sąd.
Rodzic, z któ­rym dziecko prze­bywa na stałe zobo­wią­zany jest do umoż­li­wie­nia kon­tak­tów w usta­lo­nej for­mie, to jest np. nie powi­nien odbie­rać dziecka ze szkoły lub przed­szkola, jeżeli w wyzna­czo­nym ter­mi­nie upo­waż­niony do tego jest drugi z rodzi­ców. Powi­nien przy­go­to­wać dziecko do wyj­ścia, jeżeli forma kon­taktu z nim dru­giego z rodzi­ców polega na wspól­nym spę­dze­niu czasu poza jego miej­scem zamiesz­ka­nia.
Kon­se­kwen­cją ure­gu­lo­wa­nia przez Sąd zasady kon­tak­tów z dziec­kiem jest także to, iż upraw­niony do spo­tkań nie może, bez zgody rodzica, u któ­rego dziecko stale prze­bywa, spo­ty­kać się z nim w innych ter­mi­nach niż te, które zostały okre­ślone w posta­no­wie­niu sądu. Zachę­cam do dys­ku­sji bądź pytań w spra­wie kon­tak­tów z dziec­kiem.
O przy­kła­dach utrud­nia­nia kon­tak­tów piszę w arty­kule „Utrud­nia­nie kon­tak­tów z dzieckiem”.

380 odpowiedzi na „Kontakty z dzieckiem

  1. Wioletta pisze:

    Witam mam pytanie mam 7 letnią córkę mój były partner czyli ojciec dziecka ubiega się o spotkania z nią na siłę skoro moje dziecko nie chce go widywać ,ma przyznanego kuratora bo wyszedł z więzienia nie moge się z nim dogadać bo ciągle mnie wyzywa przez telefon i obraża nie chce mi się tego słuchać , a jak było spotkanie to pytał się Córki o mojego partnera a nie jak jej idzie w szkole. Czy idąc do jego kuratora coś mi to pomoże?
    Proszę o opinie

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Do kuratora sprawującego dozór może Pani iść ale raczej po to, by go poinformować o groźbach i obelgach. Takie zachowanie jest sprzedne z warunkami zwolnienia ( zakładam, że zwolniono go przedterminowo). Oczywiście może Pani spróbować porozmawiać z kuratorem, by wpłynął on na swojego podopiecznego w zakresie jego zachowania i postawy wobec dziecka. Oczywiście ojciec małoletniej może dowiedzieć o tej rozmowie, więc jeżeli juz pójdzie Pani na spotkanie to proszę poprosić o zachowanie jej w tajemnicy, jeżeli oczywiście boi się Pani byłego partnera. Pozdrawiam

  2. Zmartwiona pisze:

    Witam! Jestem w trakcie rozwodu bez orzekania o winie. Mam 6 miesięcznego synka. Ojciec dziecka zostawił nas już w trakcie ciąży i musiałam wyprowadzić się do rodziny do innego miasta. Mąż nie interesował się nami w trakcie ciąży, nie partycypował w kosztach wyprawki ani innych. Teraz walczy ze mną o widzenie tylko po to aby uprzykrzyć mi życie gdyż dzieckiem się nie interesuje i traktuje jak zabawkę. A ja boję się o dziecko gdyż ojciec póki co jest dla niego obcą osobą i ogólnie bardzo nieodpowiedzialną. Póki co widział synka 5 razy. Jaki rodzaj widzeń może przyznać sąd dla tak małego dziecka? Kiedy będzie mógł zabierać syna na weekendy lub wakacje? Dodam iż dziecko jest karmione piersią. Proszę o Pana opinię.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Myślę, że nie wchodzi w grę możliwość zabierania dziecka na weekendy i ferie, jak i raczej nie należy się spodziewać pełych weekendów. Nie wiem, o jaki zakres ojciec dziecka wnosi, ale wobec tak małego dziecka ważna będzie pewna regularność, i w miejscu zamieszkania małoletniego oraz do tego w Pani obecności, choćby z tego powodu, że karmi Pani małoletniego, i nie ma w zasadzie żadnej więzi z ojca z dzieckiem. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że Sąd pozwoli na wychodzenie na spacer ojcu z dzieckiem, choć ważne jest, iż do tej pory ojciec żadnych kontaktów nie miał, więc w pratyce wiele czynności będzie musiał się nauczyć, o ile oczywiście będzie mu zależało na tym, a nie, jak Pani napisała na uprzykrzaniu Pani życia. Pozdrawiam

      • Zmartwiona pisze:

        Mąż wnosi o zabieranie syna na weekendy oraz na tydzień w okresie wakacyjnym i ferii zimowych. Uważa że może mi zabronić karmić piersią. Ja wyznaje zasadę iż ze względu na zdrowie dziecka powinno to trwa jaka najdłużej i planuje karmić do 2 roku życia. Moim zdaniem samotne wyjazdy powinny być dopiero od 3 roku życia gdy dziecko jest w stanie zrozumieć sytuację. Ja wnoszę o wizyty w dwie soboty w miesiącu w moim miejscu zamieszkania. Jak Pan uważa jak sąd może na to spojrzeć? Bardzo dziękuje za odpowiedź.

        • Marcin Zaborek pisze:

          To zależy. Wydaje mi się, że zarówno propozycja ojca dziecka z uwagi na karmienie jest za szeroka, ale Pani propozycja może okazać się jednak za wąska, choć to i tak zależy o szczegółowej analizy Pani sprawy. Sąd może stanąć na stanowisku, że dwa spotkania w miesiącu, to jednak za mało, by wypracować jakąkolwiek więź z dzieckiem.

  3. Dziadkowie-prawni opiekunowie( obecnie rodzice adopcyjni) pisze:

    Dzień dobry. Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować Panu za udzieloną nam pomoc. Obecnie jest prawomocne postanowienie sądu o adopcji dziecka przez nas( po śmierci córki, która wychowywała samotnie dziecko, my przejęliśmy opiekę nad nim). Dziecko i my jesteśmy szczęśliwi, bo tym samym spełniliśmy ostatnią wolę zmarłej.
    Jeszcze raz DZIĘKUJEMY! Pozdrawiamy.

  4. annaw pisze:

    Dzień dobry,
    jestem nauczycielem klas 1-3. Moja ośmioletnia uczennica mieszka z matką (ojciec wyjechał za granicę), babcia ze strony ojca ma przyznane sądownie kontakty z wnuczką. Ponieważ matka utrudnia owe kontakty, babcia zaczęła przychodzić do szkoły. Szkoła nie ma procedur na takie sytuacje. Wiem, że powinnam babci grzecznie zwrócić uwagę, żeby trzymała się wyroku sądu, ale obawiam się, że bez awantury się nie obejdzie. Dodam, że dziewczynka jest zażenowana i zawstydzona tą sytuacją.
    W związku z tą sytuacją mam kilka pytań:
    1/ czy babcia ma prawo przychodzić na zebrania klasowe (moim zdaniem – nie ma);
    2/ czy mam prawo informować babcię o postępach wnuczki w nauce, problemach w zachowaniu, spóźnianiu się do szkoły, niedopilnowaniu jej przez matkę (innymi słowy – krecia robota z mojej strony, ale z drugiej – szczera prawda);
    3/ jaka jest moja rola w tym permanentnym sporze pomiędzy matką a babką uczennicy, dziewczynki bardzo wrażliwej i stale “przeciąganej” na stronę babci i matki?
    Mój ostatni pomysł to ten, aby kontaktować się mailowo z ojcem dziewczynki (ponoć rodzice są już po rozwodzie), bo opieszałość matki w wypełnianiu obowiązków rodzicielskich jest tak wkurzająca, że coś z tym muszę zrobić, ale zgodnie z prawe.
    Tylko – czy to w czymkolwiek pomoże dziecku?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry.
      1. Babcia nie jest ustanowiona rodziną zastępczą, więc nie powinna być obecna na zebraniu, szczególnie bez zgody rodziców. To rodzice mają władzę rodzicielską i im udzielane są informacje o dziecku. Ewentualnie innym osobom umocowanym prawnie np. kuratorom sądowym. W tej sytuacji jest jest to udzielenie informacji w zasadzie osobie nieuprawnionej.
      2. W moim przekonaniu nie powinna Pani informować babci o edukacji dziecka, spóźnieniach, ale można uzyskać taką zgodę od ojca. Rodzice mogą udzielić pełnomocnictwa/upoważnienia do okeślonych czynności.
      3. Zawsze można zawiadomić Sąd o nieprawidłowej sytuacji opiekuńczej dziecka, wówczas może zostać ustanowiony kurator.
      Pozdrawiam

  5. Żaneta pisze:

    Witam.Jestem po rozwodzie.Moj byly maz ma widzenia w 1 i 3 sobote miesiaca z nasza 3 letnia coreczka.Zawsze jest wpuszczany do dziecka,jezeli jest zdrowa wychodzi z nia na spacery.Latem umowil sie ze mna ze bedzie mi doplacal na wlasna reke 150zl do alimentow.Spowodowane to bylo tym,ze poprosilam go o to.Spytalam czy da mi te 150zl zeby mala mogla isc do lepszego przedszkola.W przeciwnym razie sama nie dam rady.Zgodzil sie.Ma biznes wakacyjny.Jak skonczyly sie wakacje,ucial mi ten dodatek i stwierdzil ze on mi nic nie obiecywal.
    W tym czasie umowilam sie z nim na dodatkowe widzenie jednorazowe w czwarta sobote miesiaca.Z powodu zdenerwowania o te pieniadze napisalam mu ze widzenie nie aktualne i widzimy sie wedlug schemetu zasadzonego.Nie mieszkalam pod tym adresem co byly widzenia.Dojezdzalysmy na spotkania.
    Mimo wszystko przyjechal,twierdzil ze specjalnie do dziecka.Okazalo sie ze mial wezwanie na policje w swojej sprawie i mialo widzenie odbyc sie przy okazji.
    Nie bylo mnie,wezwal policje ktora nie sprawdzajac czy jestem zrobila notke.
    Teraz byly maz wniosl sprawe o ukaranie mojej osoby za nie wpuszczenie go w tamta sobote do dziecka,ze mu utrudniam kontakty i ze go nie wpuszczam do dziecka.
    Widzenia ma zasadzone w godz od 9-12 a nastepnie od 15-18.Nigdy go tyle nie ma.Zawsze wychodzi wczesniej.Pozwalam mu siedziec np od 9 do 14 bez przerwy i jedzie. Bylismy razem w zoo i wielu roznych miejscach…a teraz takie cos.
    Czy grozi mi cos za to nie wpuszczenie go w ta czwarta soboet???
    Jak udowodnic ze nie ma utrudnianych kontaktow,a wrecz przeciwnie??
    Bardzo prosze o pomoc…:(
    Czy jest mozliwe zeby sprawa o uregulowanie kontaktow odbyla sie tydzien po zawiadomieniu mnie??Dzisiaj dostalam list a sprawa 19.Tyle ze wq tresci nie ma nic o zmianie widzen tylko o ukaraniu…Czy taki wniosek dotyczy zmian w widzeniu??Czy musi byc konkretnie napisane??

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jeżeli ojciec dziecka ma uregulowane kontakty w 1 i 3 sobotę miesiąca (zgodnie z orzeczeniem), to czwarta sobota nie jest przewidziana w postanowieniu, stąd nie może Pani odpowiadać za brak kontaktu w 4 sobotę. Jak udowodnić? wystarczy powołać świadka, który to potwierdzi.
      “Wniosek o ukaranie”, jest odrębną sprawą niż zmiana,a zmiana powinna być konkretnie napisana. Zawiadomienie powinna Pani otrzymać co najmniej na 7 dni przed terminem rozprawy.Pozdrawiam

  6. DZIAD pisze:

    Ja mam nadzieję, że ie dojdzie do rozwodu, ale jestem facetem i założyłem niebieska karte, czasem jest przemoc fizyczna ale bardziej żona ze swoja matką psychiczie mnie wykańczają , rujnuja, ludziom w koło ; sąsiadom ksiedzu opowiadaja tak bym to ja był tym złym. Teraz mamy 6miesiecznego synka, żona wyjechała na swięta do swoich rodziców , w skrzynce czekaja listy z sądu rodzinego BOJE się bo jak wróci to dopiera będę miał awantury , to pewnie wszczeła sie procedura niebieskiej karty. Naomiast najgorsze jest że moja mama nie widziała jeszcze dziecka naszego a żona powiedziała że nie spędzi ze mna ŚWIĄT za kare bo moglem wiedziec jakie są konsekwencje wzywania policji do domu . I tak spróbuję podejść pod bramę jej domu i zobaczyć syna i przytuli na chwilę, ale że u mnie w domu nie będzie mógł byc to dramat i ból ogromny, to samo chrzest, zona odwołała, o powiedziała ze sobie nie wyobraża w takim klimacie. cO MAM ZROBIC ze ona z matką decyduje co i jak ma byc z naszym synem a ja tylko moge na to patrzeć, tylko ona decyduje

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Nie bardzo zrozumiałem, czego Pan oczekuje w sprawie dziecka, albowiem nie wiem, jak zdefiniować Pana cele. Chodzi o to, że nie może Pan spotykać się z synem, czy że nie może Pan współdecydować o synku? Jak zrozumiałem, żona nie chce z Panem spędzić świąt, ale po świętach zamierza wrócić?

  7. norbi pisze:

    JESTEŚMY W TRAKCIE SPRAWY ROZWODOWEJ ,CZY MATKA DZIECKA MA PRAWO NIE ZGODZIĆ SIĘ NA SPOTKANIE CÓRKI ZE MNĄ I MOJA RODZINĄ W ŚWIĘTA BOŻONARODZENIOWE TYLKO DLATEGO ŻE NIE ZOSTAŁY ONE UJĘTE W POSTANOWIENIU SĄDU W SPRAWIE WIZYT I KONTAKTÓW Z CÓRKA W ZESZŁYM ROKU CÓRKA SPĘDZIŁA ZE MNĄ WIGILIE WIĘC BYŁEM PEWIEN ŻE W TYM ROKU SPĘDZIMY RAZEM ŚWIĘTA . NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŚWIĄT BEZ CÓRKI JESTEŚMY SOBIE BARDZO POTRZEBNI UWAŻAM ZE JESTEM RODZICEM ..I OJCEM NIE ROZUMIEM PRAWA WŁASNOŚCI KOBIET DO DZIECI .PROSZĘ O POMOC. ZDESPEROWANY OJCIEC

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jeżeli Sąd nie uregulował kontaktów świątecznych, to jest to problem. Istotnie może nie wyrazić zgody. Nie wiem, na jakiej zasadzie miał Pan możliwość spędzenia wigili w zeszłym roku, ale może kontakty są tak uregulowane, że skoro nie są wyodrębnione poszczególne święta (o ile sąd w tym zakresie nie oddalił też wniosku), to jakiś termin wypada Panu np. w którymś z trzech najbliższych dni. Procesowo nic Pan nie zrobi, bo żaden sąd nie rozpozna wniosku o zabezpieczenie najbliższych świąt, jeżeli złoży Pan go jutro. Na pewno całkowite odizolowanie dziecka od drugiego rodzica (jeżeli nie ma uzasadnienia) w czasie świąt nie jest dobre i może mieć wpływ na rozszerzenie kontaktów.Pozdrawiam

  8. Beata pisze:

    Witam. Moje pytanie brzmi.
    Czy Sąd może przyznać zabezpieczenie kontaktów ojcu z dzieckiem, jeżeli ojciec wystąpił wraz ze swoim pełnomocnikiem o zabezpieczenie kontaktów w co drugi czwartek od godz. 10 do godz. 18. wraz z dowiezieniem przeze mnie dziecka do ojca. Dziwi mnie bardzo ten wniosek, gdyż dziecko ma 7 lat i uczęszcza do szkoły , a ja pracuję.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Tak, taki wniosek jest możliwy do uwzględnienia przez Sąd, choć prawdopodobieństwo takiego rozstrzygnięcia zależy od specyfiki relacji rodzinnych i przesłanek stanowiących podstawę takiego wniosku. Pozdrawiam

  9. ojciec trzylatki pisze:

    Witam. W postanowieniu rozwodowym moje kontakty są w I i III weekend. W ciągu roku są jednak miesiące pięcioweekendowe, i z tego względu ten V weekend mi odpada. Czy tak faktycznie to ma wyglądać czy należy odbierać to jako “co drugi weekend” . Jak to rozumieć i czy można prosić Sąd o jakieś wyjaśnienie szczegółowe tego postanowienia? Proszę o pomoc.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Kontakty ma Pan jasno określone i nie oznacza to “co drugi weekend”. Ma Pan I i III, a V nie został Panu przyznany. Pozdrawiam

  10. Ewa pisze:

    Dobry wieczór,bardzo prosze o pomoc…mój były konkubent jest alkoholikiem nie mieszka ze mną ani z dzieckiem naszym,po pijanemu przypomina sobie nagle o córce i chce ją odwiedzać..oczywiście nie wpuszczam go do mieszkania..i w zamian to mam zdemolowane dzwi bo ciągle w nie kopie..są też Wyzwiska od najgorszych..interweniuję o policję ale żadko sie zdarza aby go “złapali”,mieszka u swojej mamy i siostry..one dzwonią do mnie z pretensjami że nie widują wnuczki i bratanicy że utrudniam im widzenie…zadzwoniła dzisiaj babcia że chce jutro cały dzień spedzić z wnóczką,córeczka nie chce iśc be zemnie,,a one nalegają że mam ją przywieśc..też nie chce jej zostawiać u nich w mieszkaniu..(on też tam bedzie)ps…oczywiscie nagadał na mnie do mamuśi nie stwirzone żeczy..że pewnie mam kogoś że popijam i td..mam go dośc…nie wiem co mam robić…alimentów on nie płaci tylko fundusz…toczy sie też postepowanie wobec niego z art.209 oraz za demolowanie dzwi…nie ma on też ani ograniczonych ani pozbawionych praw do dziecka…i co z jego mamusią która nagle chce być babcią…

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Brak uregulowanych kontaktów naraża Panią na takie sytuacje. Jedną z możliwości jest to, aby Pani wystąpiła o uregulowanie kontaktów, w takim zakresie, jaki Pani oczekuje. Co do babci, to oczywiście ma ona prawo widywać się z wnuczką i to też sądownie można uregulować. Zawsze może Pani zaproponować, aby babcia przyjechała do Pani i w miejscu zamieszkania dziecka spędziła z wnuczką trochę czasu, nie ma Pani obowiązku wozić dziecka, chyba że taki obowiązek będzie wynikał z orzeczenia Sądu. Oczywiście może Pani czekać, aż ojciec (i babcia) wystąpią do Sądu o uregulowanie kontaktów, ale do tego czasu będzie Pani zapewne narażona na sytuacje, o których pisze w pytaniu. Pozdrawiam

  11. Celina pisze:

    Dzień dobry.
    Zwracam się do pana, z następującym problemem. Chociaż niewiem, czy jest pan w stanie mi pomóc. Otóż mam siostrę, której mąż zmarł 9 lat temu. Siostra samotnie wychowuje dwoje dzieci, obecnie jej syn ma 15 lat a córka 9. Po śmierci szwagra siostra poprosiłą mnie abym została kuratorem tych dzieci. Jednak nigdy z sądu nie dostałam żadnej informacji o postępowaniach w ich sprawie, Np. Syn siostry nie chodzi do szkoły i siostra kompletnie sobie z nim nie radzi był już na policji i teraz ma sprawę w sądzie. Mimo to, żadna instytucja mnie o tym nie zawiadamia.
    Co ja mogę w tej sprawie zrobić ? Czy mam jakieś prawa jako kurator, aby na przykład porozmawiać z nauczycielami, bądź jakoś działac, aby im pomóc.
    Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Wydaje mi się, że w Pani przypadku “kurator” dotyczy reprezentowania małoletnich w sprawach sądowych, a nie nadzorczych. Może być tak, że obowiązki “kuratora” dotczą pilnowania spraw majątkowych dzieci, ale wydaje mi się to mniej prawdopodobne. W takiej sytuacji nie funkcjonuje Pani, jako przedstawiciel ustawowy małoletnich i do rozmów z nauczycielami nie jest Pani uprawniona. Na Pani miejscu udałbym się do Sądu Rejonowego Wydział Rodzinny i Nieletnich i sprawdził, czy Sąd w jakimkolwiek postępowaniu ustanowił Panią kuratorem małoletnich. Niewykluczone, że siostra o to wnosiła, ale Sąd stwierdził, że kurator nie jest potrzebny w postępowaniu, lub ustanowił inną osobę kuratorem dla małoletnich w postępowaniu, ale to i tak jest to inna rola niż kompetencje wychowawcze. Pozdrawiam

  12. Krzysztof pisze:

    Witam
    Mam przyznaną opiekę nad 7 letnią córką. Matka ma ograniczone prawa i ma przyznane odwiedziny w każdą sobotę w godzinach 11-18 z możliwością zabrania dziecka z miejsca zamieszkania. Dziecko zawsze zabiera w tym czasie do siebie. Zazwyczaj umawialiśmy się pośrodku drogi między tymi miejscami lub u mnie w domu. Ostatnimi czasy zaczęła żądać aby odbierał dziecko u niej w domu grożąc że jak nie przyjadę to Wikunia zostanie u niej na noc. Czy ma prawo tego żądać?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, oczywiście może Pana o to prosić, ale żądać i warunkować, to już nie. Jeżeli orzeczenie mówi wprost, tak jak Pan napisał, to jednak Pan wykzuje się dużą elastycznością. Jeżeli Pan nie zgadza się na takie żądania, to już matka delikatnie mówiąc”nagina” postanowienie zatrzymując dziecko. Pozdrawiam

  13. Aga pisze:

    Witam,

    Mój partner złożył wniosek o uregulowanie kontaktów z synem wraz z wnioskiem o ich zabezpieczenie. chciał zabierać 14 miesięczne dziecko co dwa tygodnie na pełne 2 dni tj. od środy do piątku. Odkąd wniósł wniosek do sądu nie pozwalałam mu zabierać syna do siebie, ale mógł co tydzień do nas przyjeżdżać w wybrany przez siebie dzień. Dzieli nas ok. 150 km. Sąd w postanowieniu o zabezpieczeniu kontaktów nakaz, aby syn jeździł do ojca raz w miesiącu na 2 pełne dni. Mam teraz 2 pytania:
    1. czy muszę zgadzać się, aby ojciec dziecka przyjeżdżał do niego raz z tygodniu w pozostałe tygodnie? czy tylko muszę pozwalać na wizyty syna u ojca? czy zabranianie mu wizyt w pozostałe tygodnie wpłynie negatywnie na ocenę mojego zachowania przez sąd?
    2. czy ojciec dziecka może złożyć zażalenie, w którym będzie chciał, aby sąd na czas trwania procesu zezwolił mu na przyjazd co tydzień do dziecka mimo że nie wnosił o to we wniosku o zabezpieczenie kontaktów?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Pytanie pierwsze: nie musi Pani zgadzać się na spotkania ojca z dzieckiem w inne terminy niż przewidziane postanowieniem sądu. Sąd nie oceni negatywnie Pani decyzji, albowiem sam Pani wskazał, jakie kontakty ojciec może mieć. Pytanie 2: jeżeli w zażaleniu ojciec podnosi, że chce więcej kontaktów niż w złożonym wniosku o zabezpieczenie, to sąd tego nie uwzględni, bowiem zażalenie nie jest nowym wnioskiem. Pozdrawiam

  14. Zatroskana pisze:

    Dzień dobry.
    Panie Marcinie, bardzo proszę o radę!
    Mój partner, który jest po rozwodzie ma utrudniane kontakty ze swoim dzieckiem. Był umówiony z byłą żoną, że dziecko pierwszy tydzień ferii spędzi z nią, a drugi tydzień z nim. Dziś praktycznie ferie się kończą, a on dziecko widział ostatnio dwa tygodnie temu. Matka (o dziwo!) nagle nie zgadza się żeby zabierał on dziecko do siebie na weekend – a przecież miało to miejsce praktycznie co tydzień! Postanowiła też, że jeśli chce, to może odwiedzić syna na dwie godziny w czasie weekendu – pomimo, że od kilku lat nie pozwalała mu na wizyty u niej i nie wpuszczała go do mieszkania, więc mój partner nigdy nie mógł zobaczyć się z dzieckiem, kiedy przebywało pod opieką matki, nawet gdy było chore, nie zna jego warunków zamieszkania itd. Matka będąc w jednym pokoju z dzieckiem i rozmawiając telefonicznie z moim partnerem notorycznie wmawia mu, że krzyczy, że ją obraża, pomimo, że takie czynności nie mają miejsca – mamy na to dowody – czyli chcąc, nie chcąc obraz ojca w oczach dziecka zostaje zachwiany. Co w takiej sytuacji zrobić? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że pięcioletnie dziecko same mówi, że chce jechać do ojca, a mimo to jego matka nie wyraża na to zgody. Czy jak najszybciej starać się o uregulowanie kontaktów?
    Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź!
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. W moim przekonaniu Pani partner nie ma innej możliwości niż droga sądowa. Trzeba złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia. Jeżeli jest tak, jak Pani pisze, to na tym etapie poza sądem porozumienia raczej nie uzyska. Pozdrawiam

  15. Dobra Macocha pisze:

    Witam
    Moj maz ma ustalone kontakty z dzieckiem przez sad.Matka caly czas utrudnia te kontakty nie wydajac dzieci.Ale nie o tym.
    Ferie tez zostaly skrupulatnie zapisane od ktorej godziny i ktorego dnia dziecko przyjezdza do ojca.W tym roku matka dziecka zmienila termin kontaktow zamieniajac sie z bylym mezem tygodniami,nie ustalila tego z nim.Przeslala nie podpisane pismo w ktorym go informuje o tej zmianie,2 dni przed rozpoczynajacymi sie feriami.
    Czy ojciec musi na to przystac?Istnieje duze prawdopodobienstwo ,ze do kontaktow ojca z dzieckiem w “jej” tygodniu nie dojdzie i tylko bedziemy mieli znowu eks malzonke pod drzwiami w asyscie policji.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jak zrozumiałem, ojciec i matka zamienili się (dobrowolnie) tygodniami ferii. Matce przypadł termin pierwotnie zastrzeżony dla ojca, ale po zamiania ojciec faktycznie nie otrzymałby żadnego, ponieważ matka nie wyda dziecka ojcu już po zamianie. Jeżeli jest to zmiana jednostronna, bez uzgodnienia i bez zgody ojca, to oczywiście ojciec nie musi na to przystawać, a w przypadku nie wydania dziecka na ferie w terminie ojcu, wówczas jest to przesłanka do wystąpienia do Sądu o zagrożenie nakazaniem zapłaty. Pozdrawiam

  16. tatatata pisze:

    Dzień dobry, moja sprawa dotyczy miejsca pobytu małoletnich dzieci.
    Matka dzieci złożyła do Sądu w swoim miejscu pobytu znajdującego się w innym mieście (do którego wywiozła dzieci podstępnie) wniosek o ustalenie miejsca pobytu dzieci wraz z zabezpieczeniem na czas postępowania. Gdy dowiedziałem się o jej “postanowieniu” złożyłem do tego samego Sądu swój wniosek, opisując całą sprawę swoimi słowami. Została wyznaczona rozprawa, na której Sąd nie podjął żadnej decyzji, jedynie udzielił informacji, że o zabezpieczeniu poinformuje drogą listowną.
    Nie czekając na postanowienie matka złożyła do Sądu tym razem w moim okręgu kolejny wniosek o dokładnie to samo. W między czasie pierwszy Sąd wydał decyzję o zabezpieczeniu miejsca pobytu na czas sprawy przy ojcu, czyli mnie.

    Moje pytanie jest takie, czy Sąd z mojego okręgu będzie od nowa rozpatrywał tą sprawę i czy może wydać inne postanowienie dotyczące zabezpieczenia miejsca pobytu dzieci lub/i czy uwzględni postanowienie Sądu już istniejące?

    Dziękuję za ewentualną odpowiedź i pozdrawiam.
    tata

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Tak naprawdę okaże się, który sąd uzna się za właściwy. Teoretycznie właściwy jest sąd miejsca pobytu małoletnich. Nie zdziwiłbym się, jeżeli sąd w Pana okręgu uznałby się za niewłaściwy do rozpoznania sprawy. Było przez chwilę bowiem tak, że we właściwości sądu, który wydał zabezpieczenie, dzieci faktycznie przez pewien czas mieszkały. Na pewno powiadomiłbym sąd według Pana miejsca pobytu o wydanym postanowieniu zabezpieczającym. Pozdrawiam

  17. Rafał pisze:

    Dzień dobry,
    Zwracam się z pytaniem o pomoc dotyczącą spotkań mojego, córki z dziadkiem. Na dzień dzisiejszy nie mieszkam z żoną (wyprowadziłem się), prawnie jesteśmy małżeństwem mamy córkę 3,5 roku, drugie dziecko w drodze. Niestety nie mogę dojść do porozumienia z żoną, ciągłe pretensje do mojej rodziny, w szczególności do mojego ojca i siostry. Żona utrudniała oraz zakazywała i nadal to czyni abym nie odwiedzał ojca (lat 80), ciągłe kontrole telefonu itp. Moje “odwiedziny” u ojca polegały na spotkaniu przez jakieś 15-20 minut raz na miesiąc, może półtora. Mieszkamy w tej samej miejscowości w odległości ok. 2 kilometrów. Ojciec nie wtrąca się w nasze życie, (czasami dzwoni do mnie ot tak “co słychać”), bardzo przeżywa, tęskni za wnuczką.
    Dlatego też zwracam się do Państwa czy istnieje uzasadnienie prawne na taką okoliczność, czy ja mogę pójść z dzieckiem do dziadka, w końcu czy żona może mi zabronić spotykania się mojego, córki u dziadka. Chciałbym nadmienić, że dziecko ma już wmawiane, że dziadek jest nie dobry, zły itp. Co powinienem uczynić ażeby wyjść z takiej sytuacji?
    Jeżeli chodzi o mój bezpośredni kontakt z córką to jest bardzo dobry, zawsze mogę przyjść do żony, pobawić się córką itp.
    Za wszelką pomoc bardzo dziękuje.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, nie wiem, jakie są zastrzeżenia odnośnie Pana taty, ale teoretycznie może Pan umożliwiać spotkania dziadka z wnuczką. Jeżeli problem polega na tym, że nie może Pan zabierać dziecka poza miejsce zamieszkania żony, to wówczas pozostaje wniosek o uregulowanie kontaktów poza miejscem zamieszkania dziecka, a wówczas może Pan spędzać czas także umożliwiając spotkania wnuczki z dziadkiem. Pozdrawiam

  18. Marcin D pisze:

    Witam,
    Moje pytanie, mam ustalone widzenia w 1 i 3 niedziele miesiąca plus dodatkowo w każde święta w pierwszy ich dzień. Teraz w najbliższym czasie wpada mi wizyta w niedziele Wielkanocną, plus dodatkowe świąteczne w pierwszy dzień świąt czyli dwa dni z rzęd. Matka dziecka twierdzi ze wizyt świąteczne na normalnymi i odpada mi niedziela i zostaje tylko pierwszy dzień świąt, czy to możliwe??

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Przy takim brzmieniu orzeczenia, ma Pan święta osobno ujęte, więc w czasie świąt kontakty ma Pan uregulowane w I dzień świąt.Pozdrawiam

  19. nata pisze:

    Witam,
    Pisze z zapytaniem czy w piśmie o uregulowanie kontaktów z prawie siedmioletnim synem mój mąż może wnioskować, że w razie czego jak on by nie mógł bo jest np. w pracy to ja jako żona mogę odebrać jego syna z miejsca zamieszkania ( męża syn mieszka wraz ze swoją matką a byłą żoną mojego męża). Chciałam jeszcze podkreślić, że chcemy napisać wniosek o zmianę ugody abyśmy mogli syna męża zabierać na weekendy pierwszy i trzeci weekend w miesiącu i jeszcze o tydzień ferii i chociażby dwa tygodnie w wakacje. Chcemy się tylko dowiedzieć czy w piśmie możemy wyrazić wniosek że nie tylko ojciec dziecka może go odbierać tylko czy ja jago jego żona mogę małego zabierać od matki? Chce podkreślić że syn męża mnie lubi i sam zaczął mnie nazywać mamą.
    Za informacje z góry dziękuję

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Sąd może wskazać w orzeczeniu, że inna osoba może odbierać dziecko, w sytuacji gdy nie moze tego robić rodzic, choć nie zdziwiłbym się, gdyby konkretny sąd uznał, że nie może tego objąć rozstrzygnięciem. Niemniej jednak należy spróbować, bo akurat traficie Państwo na sąd,który nie będzie widział problemu w tym zakresie. Pozdrawiam

  20. Ewa pisze:

    Witam,
    Jestem matką 3 miesięcznej córki. Z ojcem dziecka rozeszłam się będac w 3 miesiącu ciąży, gdyż nadużywał narkotyków, wszczynał awantury, organizował w mieszkaniu imprezy bez mojej zgody, nie patrząc, na to że jestem w ciąży i źle ją znoszę. Przez całą ciążę nie interesował się mną ani dzieckiem, po porodzie chciał od razu dziecko zabierać do siebie, do rodziców (nie odzywają się do mnie, nie chcieli zobaczyć dziecka po porodzie a jak jestem na spacerze to omijają mnie szerokim łukiem), nie zgodziłam się, mówiąc że jak chcą to mogą przyjść do nas i pobyć z wnuczką. Ojciec dziecka przychodził kiedy chciał jednak po miesiącu zaczął przychodzić pod wpływem narkotyków i awanturował się. Córka słysząc jego podniesiony ton od razu zaczynała płakać i kilka godzin nie mogłam jej uspokoić. Takie wizyty stały się notoryczne, pomimo moich próśb o to by tatuś przychodził trzeźwy i zachowywał się spokojnie. W końcu przestałam zgadzać się na widzenia ze względu na córkę ( od tamtej pory jest spokojniejsza). Ojciec dziecka wniósł wniosek o uregulowanie kontaktów w każdy wtorek, czwartek w godzinach popołudniowych i by w każdą niedzielę córka przebywała u niego, ponieważ ja nie karmię piersią, oraz zabezpieczenie kontaktów 2 dni w tygodniu na czas trwania sprawy. W odpowiedzi na wniosek zaproponowałam każda sobotę w miesiącu w godzinach od 14 do 16. Był raz w wyznaczony zabezpieczeniem dzień, również pod wpływem narkotyków, awanturował się i w dodatku nagrywał mnie, twierdząc, że zbiera dowody do sądu. Odmówiłam mu następnego widzenia. Od tamtej pory tj 2 tygodnie nie odezwał się. Rozprawę mamy za tydzień. I teraz moje pytanie, czy jest możliwe by dostał tak częste widzenia? Czy będę miała jakieś konsekwencje z powodu tego, że odmawiam mu “zabezpieczenia kontaktów”?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Jeżeli chodzi o wizyty pod wpływem narkotyków, to w sytuacji zaistnienia takiego podejrzenia powinna Pani wezwać policję, bo stan ojca może być zagrożeniem dla dziecka i ważnym argumentem dla Pani w sądzie. Odnośnie odmawiania wizyt, które sąd zabezpieczył, to jest to zależne od stanowiska ojca. Jeżeli będzie chciał Panią “sankcjonować” sądownie, to może próbować złożyć wniosek, ale jeżeli tego nie zrobi, to Sąd rozpoznający sprawę o kontakty uznać, że po prostu Pani utrudnia kontakty, a wówczas orzeczenie może nie być najlepsze dla Pani. Ważne jest, by jednak próbowała Pani potwierdzać np. świadkiem zachowanie ojca i jego stan, albo wzywać policję jeżeli ma Pani obawy, czy pozostaje on pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Fakt, że ojciec nie przychodzi na spotkania, jest dla Pani pozytywnym argumentem w aspekcie sprawy sądowej. Jeżeli wykaże Pani, iż stan uzależnienia ojca jest taki, jak Pani wskazuje, to sąd raczej ograniczy ilość kontaktów w stosunku do tego, czego żąda ojciec. Pozdrawiam

  21. Smutny Ojciec pisze:

    Witam obecnie jestem w seperacji w moim związku nie mam ustalonych kontaktów z dzieckiem lat 5 mam tylko ustalone alimenty ale to nieważne chciałbym starać sie o opiekę nad dzieckiem w systemie comiesięcznym i nie wiem czy ma to w ogóle sens jakikolwiek sąd zdecyduje sie na coś takiego od maleńkiego nim sie zajmowałem i opiekowałem a żona zrobiła zemnie kata dla rodziny, obecnie żona utrudnia mi kontakty jak może, telefon który dałem dziecku jest cały czas wyłączany jak dzwonie itp, pozatym na nic sie nie zgadza a ja chce mojego malucha mieć cały czas. Proszę o radę pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale chodzi o opiekę naprzemienną co miesiąc przez pełny miesiąc? Myślę, że sąd takiej propozycji nie uwzględni. Z jednej strony syn będzie tęsknił za matką, bo to długi okres, a z drugiej za Panem. Co do innego zakresu pieczy tydzień/tydzień, to już zależy od konkretnego przypadku i innych okoliczności wokół sprawy, które mogą przewidzieć, czy jest to możliwe (realne), czy nie. Pozdrawiam

  22. nieznajomy009 pisze:

    Witam mam pytanie moja była żona zostawiła dzieci 6lat temu zostały jej ograniczone prawa wyjechała do niemiec założyła nowa rodzine. Nie płaci mi alimętow gdyz jest nie wypłacalna przyjezdza do polski do swojej rodziny i wtedy widuje sie z dziecmi ostatnim czasem dostalem wezwanie do sadu podala mnie ze chce zabierac dzieci na ferie wakacje do siebie a pozniej na stałe. Nie chce sie na to zgodzic bo jak dzieci byly male to je wyganiała z domu corka chciala sie wieszac dzieci jej to wybaczyly nie wiem co mam o tym myslec czy jest taka mozliwosc ze dostanie te widzenia? Prosze o pomoc

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Trudno mi stwierdzić, czy dostanie taką możliwość. Sąd oczywiście będzie pytał o wcześniejsze sytuacje z dziećmi, ale przede wszystkim skupi się na tym, czy relacje matki z dziećmi są na tyle dobre, że mogą one do niej do Niemiec jeździć, czy tego dzieci będą chciały i czy nie ma ryzyka, że nie wrócą. Trzeba się zastanowić, czy wniosek nie jest podyktowany chęcią tylko i wyłącznie przejęcia opieki i dlaczego miałaby nastąpić taka zmiana. Jak rozumiem, nie ma zastrzeżeń do Pana opieki nad dziećmi. Powinien Pan jednak wskazać konkretne stanowisko, ale nie opierać się tylko na przeszłości. Ważna jest też bieżąca sytuacja dzieci i jakie są inne przesłanki (bieżące), by taka zmiana nie mogła nastąpić. Pozdrawiam

  23. Meg. pisze:

    Witam Pana. Maz z którym jestem w separacji ma zasadzone spotkania z dzieckiem które jest jeszcze niemowlęciem. Spotkania te mają się odbywać w miejscu pobytu dziecka, mąż był na 28 spotkaniach z 60 często nie informując ze nie przyjedzie. Dziecko bardzo źle na niego reaguje – placze na jego widok wiec te spotkania wyglądają ostatnio tak ze uspokajam dziecko i sama się z nim bawię a mąż patrzy tylko. Ostatnio mąż “wyskoczyl” ze chce dziecko zabierać na różne święta i wakacje oraz nie pasują mu wizyty takie jak dotychczas bo on chce więcej. Dziecko nie ma nawet roku, placze na jego widok, on opuszcza dużo spotkań – czy możliwe ze sąd zasadzil by to co chce mąż na jego ewentualny wniosek? Czy kiedyś w przyszłości jest możliwość poszerzenia tych obecnych kontaktów o święta i wakacje skoro nie wykorzystuje tego co ma teraz zasadzone? (Teraz ma poniedziałek i czwartek po 2 godziny)

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Poszerzenie kontaktów jest możliwe, ale oczywiście wówczas, gdy więź z dzieckiem będzie silna i ojciec będzie w stanie sprawować opiekę nad dzieckiem, a z Pani pytania wynika, że nie umie tego robić. Brak realizacji wszystkich kontaktów jest przesłanką negatywną, ale nie oznacza to, że tylko z tego powodu mogą nie zostać rozszerzone kontakty. Niemniej jednak zmniejsza to szanse na zwiększenie kontaktów, bo przekłada się to na wiele innych kwestii, choćby takich jak umiejętność sprawowania samodzielnie opieki.Pozdrawiam

  24. On pisze:

    Dzień dobry. Przede wszystkim chce Panu bardzo podziękować za pomoc. Pisałem już nie raz zbierając informacje jak się przygotować do walki o kontakty z dziećmi i gdyby nie Pana blog i pomoc nie poradził bym sobie z niczym i nie wiedział bym jak się do tego wszystkiego zabrać. Nie przesadzając, dzięki Panu mogę zacząć nowe życie. Wygrałem sprawę i dostałem prawie wszystko o co prosiłem we wniosku. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję i mam nadzieję że to już moje ostatnie pytanie. Otóż rozprawa odbyła się trzy tygodnie temu 16.04. i wszystko udało się na niej ustalić i sprawę zakończyć. Niestety nie wiem kiedy wyrok będzie prawomocny. Sędzia mówił coś że dostanę pismo z sądu z tym co ustaliliśmy ale do tej pory nic nie otrzymałem. Czy to oznacza że mam dalej czekać czy może wyrok jest juz prawomocny? Ustalone zostały kontakty m.in. w drugi weekend miesiąca więc nie wiem czy juz jutro moge spędzić dzień z dziećmi czy jeszcze nie? Po raz kolejny dziękuję i przepraszam za kłopot.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Bardzo się cieszę, że uzyskał Pan pomoc z mojego bloga. Jest to dla mnie bardzo ważna informacja. Odnośnie prawomocności orzeczenia, to jednak sugerowałbym zadzwonić na Biuro Obsługi Interesanta i zapytać, czy wpłynął wniosek o uzasadnienie orzeczenia. Jeżeli nie, to wystąpiłbym z wnioskiem o wydanie odpisu ze stwierdzeniem prawomocności. Jeżeli wpłynęło uzasadnienie, to powinien Pan spodziewać się apelacji drugiej strony, co w przypadku jej wniesienia wyklucza prawomocność na tym etapie do czasu rozpoznania sprawy przez Sąd II instancji. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.

  25. Ojciec ukochanych dzieci pisze:

    Szanowny Panie,
    Zwracam się z prośbą o pomoc. Chcę zapytać czy uregulowanie widzeń z dzieckiem zawsze musi zostać orzeczone przez sąd? Przecież przysługuje ono rodzicom którzy na stałe nie mieszkają z dziećmi a także dziadkom jeśli dobrze rozumiem? Co w sytuacji jeśli ja takiego uregulowania nie chcę, nigdy nie chciałem? Z różnych powodów, za to sąd na siłę, na wnioski drugiej strony, takie uregulowanie mi narzuca. Otóż w żaden sposób nie mogę sprostać uregulowaniom według takich dni jak prosi o to druga strona, przez co pozbawia mnie to całkowicie swobodnych spotkań z dziećmi. Uważam to za chorą sytuację w której jestem pozbawiony możliwości zabierania dzieci z domu np na lody, do kina itd. Jestem osobą chorą po wielu operacjach z orzeczeniem niepełnosprawności, często źle się czuję, ponadto pracuję w firmie gdzie grafik pracy mam co miesiąc inny. Pracuję w święta, w weekendy, Boże Narodzenie i Sylwestra głównie w nocy. Nocki muszę odespać lecz cieszę się, że mam tą pracę. Przecież mógłbym wspólnie z dzieci mamą ustalać dni widzeń lub wyjazdów z mieszkania, które i tak jest moją własnością. Mamy tam sądownie wydzielone pomieszczenia, mogę tam przebywać, mimowolnie widzę się wówczas z dziećmi. Sąd na siłę to uregulowanie wpisuje mi do wyroku, następnie interweniuje policja na żądanie mamy dzieci, bo ojciec (ja) zamiast z dzieckiem siedzi w pracy. Po roku Złożyłem wniosek o zniesienie uregulowania z prośbą o zapis bym mógł regulować widzenia wspólnie z mamą dzieci, lecz kilka dni temu na rozprawie sędzia stwierdziła, że nie może podważać decyzji sądu okręgowego. Mam teraz 14 dni na złożenie dokumentów. Jeśli tak bardzo narzuca mi się takie regulacje, dlaczego sąd nie robi tego wobec dziadków dzieci? czy to normalna sytuacja? Wskazywałem mój grafik pracy, pokazywałem w sądzie że w dniach widzeń często pracuję, Pokazałem zaświadczenia o stanie zdrowia, wypisy po operacji serca. Moi zmiennicy często korzystają z urlopów, zdarza się że chorują, grafik pracy często się zmienia a ja nie mogę się ciągle zamieniać. Proszę, co mogę zrobić? Uważam się za dobrego ojca, potwierdził to również sąd okręgowy w pierwszym wyroku, robię dla dzieci wiele, jak mogę kupuję potrzebne rzeczy, chodzę na wywiadówki i spotkania z nauczycielami, pomagam im w szkole usprawiedliwiam nieobecności. Toleruję obecność partnera byłej żony w moim mieszkaniu nawet pod jej nieobecność, bo nie jestem konfliktowym człowiekiem. Ale dlaczego on może jeździć z moimi dziećmi na miasto, wówczas gdy mi tego nie wolno??? Czy sąd nie popełnia błędu? bo dając na siłę ojcu 4 dni widzenia w miesiącu (2 weekendy) nie pozwala mi, ojcu, robić tego co robi obcy człowiek…. Czy sąd musi regulować kontakty? Czy nie może od tego odstąpić?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Generalnie Sąd nie robi błędu regulując kontakty, albowiem musi uwzględniać interesy obojga rodziców. Pan oczekuje pełnej swobody w kontaktach (terminy, godziny), matka chce harmonogramu, by móc planować i organiozwać czas. Brak regulacji w Państwa przypadku chyba doprowadziłby do zaognienia konfliktu. Proszę sobie wyobrazić brak regulacji. Próbuje Pan umówić się na spotkanie z dzieckiem i stale uzyskuje Pan odmowę ze strony matki, iż ma już inne plany z dzieckiem. W tej sytuacji frustraja będzie o wiele większa, bo niewykluczone, że i kontaktów byłoby zapewne mniej. To z jednej strony. Z drugiej sąd może tak regulować kontakty, aby uwzględniać Pana sytuację osobistą i zawodową, czyli na przykład uwzględnić możliwość przesunięcia terminu kontaktów za uprzednim np. 7 -dniowym poinformowaniem przez Pana matkę dziecka. Ale by sąd taką sytuację mógł uregulować (rozważać), to musi mieć w tym zakresie Pana wniosek. Wnoszenie tylko o to, by sąd nie regulował kontaktów lub by orzekł, że kontakty mają być reguloane wspólnie z matką dziecka jest zbyt dużym ograniczeniem możliwości orzeczniczej sądu i pewnie dlatego ma Pan z tym taki problem. Myślę, że w chwili obecnej lepiej by było, aby to przed mediatorem taki harmonogram kontaktów ułożyć. Pozdrawiam

  26. Madzia pisze:

    Jesteśmy już po sprawie sędzia skierował nas na badania RODK bardzo się cieszymy :) Matka z sądu wyleciała jak strzała ;) pozdrawiam

  27. Tatuś pisze:

    Witam
    Jestem ojcem 5-cio letniego synka.Jestem 3miesiące po rozwodzie.Sąd orzekł winę obustronną oraz kontakty zostały wyszczególnione dokładnie,np.od 1-15 lipca dziecko ma przebywać ze mną.ja mam urlop pierwsze 2 tyg.sierpnia,lecz była żona nie chce podpisać mi zgody na zmianę terminu,oraz buntuje dziecko przeciwko mnie,a dziecko jest do mnie bardzo przywiązane.Gdzie mogę się zwrócić o uregulowanie tego terminu?ponieważ jeżeli się nie zgodzi to dziecko nigdzie nie pojedzie na wakacje,a Ona nie zważa na jego uczucia tylko za wszelką cenę chce mi zrobić na złość.
    Z góry dziękuję

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, matka nie musi się zgadzać na zamianę terminów, jest to jej dobra wola. Jeżeli chciałby Pan zmienić terminy kontaktów na sierpniowe, to w zasadzie w grę wchodzi postępowanie sądowe, choć wcale sąd nie musi uwzględnić Pana wniosku, choćby z tego powodu, że matka może mieć w tym terminie jakieś plany,a Pan mógł inaczej planować urlop. Ma Pan dość trudną sytuację, choć jeżeli przeszkodą jest tylko brak zgody matki na zamianę i ona w tym czasie żadnych innych planów nie ma i nie ma przeszkód by jednak inaczej uregulować kwestię wakacji, to wówczas w Sądzie Pana szanse rosną. Pozdrawiam

  28. Oliwia pisze:

    Proszę o poradę :(
    W moim przypadku gdy facet (bez ślubu) dowiedział się o ciąży natychmiast mnie zostawił…z tekstem “nie czuję tego” “za dużo bym musiał w zyciu zmienić” “nie chc tg dziecka” itd itp
    Matka jego mnie wyzywała od najróżniejszych i wyrzuciła gdy pojechałam z nią porozmawiać .

    Ojciec dziecka odezwał sie w 5mcu ciąży (aktualnie.) i stwierdził ,że chce odebrać mi dziecko(mama jego lubi go buntować) on dużo imprezuje, czasem zazywa narkotyki (nie w mojej obecności) a o alimentach mowil ,ze mam zapomniec …
    Jestem w dobrym domu na utrzymaniu rodziców , bez nałogów itd . Nie ma prawa raczej odebrać mi dziecka , prawda?

    I jakie ja mogę wykonać ruchy w jego str , by ograniczyć mu dostęp do synka ?

    On na ojca po tym wszystkim co zrobił i robi się nie nadaje , po prostu chce zrobić mi na złość bo wie jak bardzo mi na dziecku zależy…

    Czy dziecku mogę dać bez problemu moje nazwisko?
    Jakie sąd najcześciej ustala widzenia w takiej sytuacji?
    Jakie mam szanse na ograniczenie mu praw rodzicielskich?

    Z góry dziękuje za pomoc.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry,najlepiej będzie, jeżeli wystąpi Pani do sądu o ustalenie miejsca pobytu dziecka w każdorazowym Pani miejscu pobytu, trochę to uspokoi Pani sytuację.Musi Pani wskazać, że otrzymuje Pani groźby zabrania syna przez osobę, która ma problem z narkotykami. Ale ta czynność jest możliwa po urodzeniu dziecka. Odnośnie nazwiska, to nazwisko będzie takie, jak oświadczycie w Urzędzie Stanu Cywilnego, jeżeli będzie spór, to dziecko będzie miało nazwisko dwuczłonowe. Jeżeli ojciec nie uzna dziecka, to w zakresie nazwiska i władzy rodzicielskiej nie będzie sporu. W opisanej przez Panią sytuacji, nie dostrzegam zagrożenia polegającego na zabraniu Pani dziecka po urodzeniu, w każdym razie nie na poziomie zgody Sądu. Pozdrawiam

  29. Lisowska Aneta pisze:

    Dzień dobry.Mój partner ma ograniczone prawa rodzicielskie.Widuje się z córką dwa razy w miesiącu.Odwożąc jedenastoletnią córkę do jej miejsca zamieszkania często nie ma matki w domu i mała wyciąga klucz spod wycieraczki i wchodzi sama do domu.Czy matka może tak postępować co wówczas jak stanie się krzywda dziecku,czy powinna być w domu i dziecko odebrać.Czy partner może poinformować policję o tym,że matki nie ma w domu była żona bardzo go oczerniła w sądzie.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Generalnie nie należy popadać w skarjności, ale jeżeli taka sytuacja ma miejsce nagminnie, to może warto najpierw porozmaiwać o tym z matką dziecka, by wskazać, że ojciec nie wyraża zgody na to, by córka pozostawała bez opieki, więc zawsze może zaznaczyć, że albo będzię zawoził dziecko do np. dziadków, albo wystąpi do sądu o przedłużenie kontaktów o ten czas, podczas którego córka pozostaje bez opieki. Pozdrawiam

  30. tomik pisze:

    Witam.Jesteśmy dziadkami 15 miesięcznego wnuka,który został zabrany przez swoją matkę do jej domu rodzinnego oddalonego o ponad 300 km. Przez ponad rok synowa z synem mieszkali w naszym domu.Przez ten okres mocno związaliśmy się z wnukiem.
    Syn na dzień dzisiejszy jest w trakcie rozprawy sądowej o ustalenie widzeń z małoletnim synem. Proszę o informacje czy jako dziadkowie mamy również możliwość starania się o ustalenie takowych widzeń poza miejscem przebywania wnuka. Czy istnieje szansa aby sąd zasądził nam widzenia z wnukiem 1-2 dniowe( tzw.weekendowe) bez konieczności odwożenia wnuka do matki biorąc pod uwagę odległość, która nas dzieli?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jak najbardziej możecie Państwo wnosić o uregulowanie kontaktów z wnukiem. Czy realne jest, aby wnuk był do Państwa przywożony zależy od waszych relacji i jakie byłyby przeciwskazania, natomiast sam wniosek, by wnuk był przywożony w mojej ocenie nie jest absurdalny, ale bedzie trudny do uzyskania. Jeżeli jednak sąd nakazałby przywożenie wnuka przez matkę, to już mniej realne jest, aby po dwóch dniach jeszcze musiała przyjeżdźać aby go od Państwa odebrać. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


2 + = jedenaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>