Kontakty z dzieckiem

Kon­takty z dziec­kiem zostały ure­gu­lo­wane w Oddziale 3 Roz­działu II Kodeksu rodzin­nego i opie­kuń­czego, tj. w art. 113– 113 6 k.r. i o. Mają do nich prawo nie tylko rodzice, ale i dziad­ko­wie. Są to oso­bi­ste spo­tka­nia osób upraw­nio­nych, np. rodzica lub dziad­ków z dziec­kiem czy wnu­kiem. Jesz­cze przed roz­po­czę­ciem apli­ka­cji adwo­kac­kiej, jako zawo­dowy kura­tor rodzinny spo­tka­łem się w swo­jej pracy z róż­nymi for­mami kon­tak­tów ure­gu­lo­wa­nych posta­no­wie­niem sądu. Mogą to być odwie­dziny osoby upraw­nio­nej w miej­scu zamiesz­ka­nia dziecka, odbie­ra­nie go z miej­sca zamiesz­ka­nia, szkoły, przed­szkola lub innej pla­cówki oświa­to­wej, odpro­wa­dza­nie dziecka po zakoń­cze­niu spo­tka­nia do jego miej­sca sta­łego pobytu, czy też spę­dze­nie z nim czasu zgod­nie ze szcze­gó­ło­wymi for­mami okre­ślo­nymi posta­no­wie­niem sądu. Czę­sto są to rów­nież roz­mowy tele­fo­niczne, w z góry okre­ślo­nych dniach i godzi­nach lub poro­zu­mie­wa­nie się przy pomocy innych spo­so­bów komu­ni­ko­wa­nia się na odle­głość (np. skype’a, maila).
Sądy bar­dzo szcze­gó­łowo regu­lują kwe­stie kon­tak­tów z dziec­kiem w okre­sie Bożego Naro­dze­nia, Wiel­ka­nocy, a także ferii zimo­wych, waka­cji i szcze­gól­nych dni wyni­ka­ją­cych z kalen­da­rza wyda­rzeń i świąt oko­licz­no­ścio­wych, np. Dnia Dziecka, Dnia Matki czy Dnia Ojca. Bar­dzo czę­sto zda­rza się, że w cza­sie ferii zimo­wych, że każde z rodzi­ców, żyją­cych w roz­łą­cze­niu, ma prawo do kon­tak­tów z dziec­kiem w ciągu jed­nego tygo­dnia, to jest np. w pierw­szym tygo­dniu dziecko spę­dza czas z ojcem, a drugi tydzień z matką. Podobna zasada może doty­czyć rów­nież waka­cji, choć tutaj kwe­stia kon­tak­tów z dziec­kiem może być roz­wią­za­nia bar­dzo róż­nie, np. od 1 do 15 lipca dziecko będzie spę­dzało czas z ojcem, następ­nie od 15 lipca do 15 sierp­nia z matką , by od 15 sierp­nia do końca waka­cji ponow­nie pozo­sta­wać z ojcem. Oczy­wi­ście moż­li­wo­ści jest tu znacz­nie wię­cej, a kalen­darz spo­tkań i opieki nad dziec­kiem można zapla­no­wać zgod­nie z potrze­bami i ocze­ki­wa­niami każ­dego z rodzi­ców, z uwzględ­nie­niem potrzeb samego dziecka.
Jeśli mię­dzy rodzi­cami wystąpi spór co do zasad kon­tak­tów w okre­sach świą­tecz­nych, Sąd okre­śli komu i na jakich warun­kach przy­słu­guje prawo do spę­dze­nia czasu z dziec­kiem. I tak np. w latach parzy­stych całe święta, tj. od wigi­lii do dru­giego dnia świąt dziecko może spę­dzać z ojcem, zaś w latach nie­pa­rzy­stych z matką. Moż­liwy jest rów­nież podział świąt w ten spo­sób, że w latach parzy­stych w wigi­lię od godziny 10 do godziny 17 mało­letni spę­dzi czas z ojcem, następ­nie pierw­szy dzień świąt u matki, a drugi ponow­nie z ojcem. Podob­nie może być w cza­sie Świąt Wiel­ka­noc­nych.
Każdy z rodzi­ców, wedle wła­snego uzna­nia, podej­muje decy­zję, w jaki spo­sób chce spę­dzić czas z dziec­kiem, tj. czy wyjeż­dża z nim na wypo­czy­nek w kraju czy za gra­nicą, czy pozo­staje w miej­scu zamiesz­ka­nia. Ma on rów­nież moż­li­wość zor­ga­ni­zo­wa­nia i opła­ce­nia dziecku samo­dziel­nego wyjazdu kolo­nij­nego. Upraw­nie­nie do orga­ni­za­cji wspól­nego czasu należy więc wyłącz­nie do tego rodzica, który korzy­sta z przy­słu­gu­ją­cego mu prawa i nie jest tu wyma­gana zgoda dru­giego z rodzi­ców. W przy­padku sporu na tym tle, np. zgody na wyro­bie­nie pasz­portu dla dziecka, decy­zję w tej mate­rii może pod­jąć sąd.
Rodzic, z któ­rym dziecko prze­bywa na stałe zobo­wią­zany jest do umoż­li­wie­nia kon­tak­tów w usta­lo­nej for­mie, to jest np. nie powi­nien odbie­rać dziecka ze szkoły lub przed­szkola, jeżeli w wyzna­czo­nym ter­mi­nie upo­waż­niony do tego jest drugi z rodzi­ców. Powi­nien przy­go­to­wać dziecko do wyj­ścia, jeżeli forma kon­taktu z nim dru­giego z rodzi­ców polega na wspól­nym spę­dze­niu czasu poza jego miej­scem zamiesz­ka­nia.
Kon­se­kwen­cją ure­gu­lo­wa­nia przez Sąd zasady kon­tak­tów z dziec­kiem jest także to, iż upraw­niony do spo­tkań nie może, bez zgody rodzica, u któ­rego dziecko stale prze­bywa, spo­ty­kać się z nim w innych ter­mi­nach niż te, które zostały okre­ślone w posta­no­wie­niu sądu. Zachę­cam do dys­ku­sji bądź pytań w spra­wie kon­tak­tów z dziec­kiem.
O przy­kła­dach utrud­nia­nia kon­tak­tów piszę w arty­kule „Utrud­nia­nie kon­tak­tów z dzieckiem”.

589 odpowiedzi na „Kontakty z dzieckiem

  1. Krokodyl pisze:

    Dzień dobry, będę wdzięczna za wskazanie odpowiedzi lub źródła wiedzy w temacie: jakie prawne możliwości ma matka dziecka w celu wyegzekwowania większej opieki nad dzieckiem ze strony ojca? Tzn. czy sąd może zasądzić wymiar czasu jaki ojciec ma spędzać z dzieckiem?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, oczywiście że sąd może zasądzić większy wymiar opieki ojca nad dzieckiem. Dziwne jest jednak, że polubownie ojciec nie chce spędzać więcej czasu z dzieckiem i trzeba to regulować sądownie (zakładam, że próbowała Pani prosić ojca o większy udział w opiece nad dzieckiem). Niemniej jednak sąd może orzec o zwiększeniu kontaktów ojca z dzieckiem. Pozdrawiam

      • Krokodyl pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Jestem jednak ciekawa podstawy prawnej zmuszenia rodzica do większej opieki.

  2. Mokosz pisze:

    Witam,
    Bardzo proszę o podpowiedź w następującej sprawie.
    Rozstałam się z ojcem mojego dziecka zaraz po porodzie, tj. prawie 7 lat temu. Był agresywny, pił, popadł w długi.
    Od tego czasu ojciec widział małego 2 razy gdy ten miał 3 lata. Nie interesuje się dzieckiem zupełnie, ma nową rodzinę. Nie płacił ani grosza. Nadal Pił. Wyjechał za granicę by uciec od długów. Po latach zupełnie bez kontaktu zaczął nękać mnie telefonami – nawet o 2-3 nad ranem, po czym napisał wiadomość sms, że na kolejny dzień przyjdzie poznać syna. Bywało że dzwonił pijany. Tak po prostu. Czy muszę zgadzać się na spotkanie po takim czasie? Nie ufam temu człowiekowi, nie ukrywam że się go boje, ponieważ w przeszłości mi groził. Jest nieobliczalny. Syn zupełnie go nie zna.
    Nie ukrywam, że chciałabym odebrać mu prawa rodzicielskie, ponieważ nic pozytywnego nie wniesie on do życia mojego syna.
    Bardzo Pana proszę o pomoc. Czy muszę zgodzić się na spotkane z dzieckiem?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, jeżeli uważa Pani, że zachowanie ojca ( agresja, alkohol) stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka fizycznego lub emocjonalnego, a do tego syn de facto nie zna ojca, to nie ma Pani obowiązku umożliwiać kontaktu. Niech ewentualnie sąd rozstrzygnie czy ojciec winien mieć kontakty z dzieckiem, bo wcale nie jest to takie oczywiste, że zostaną mu przyznane. Pozdrawiam

  3. Kasiulla212 pisze:

    Witam rozstalam sie z partnerem mamy 8 miesieczne dziecko ktorym sie nie interesowal do czasu az nie poznal nowej partnerki niedawno wygralam sprawe o alimenty lecz ojciec dziecka zlozyl do sadu pozew o wyznaczenie dni na widywanie sie z synem sam na sam dodam ze dziecka nie zna tak jak dziecko nie zna wlasnego ojca czy moge osmawiac mu zabierania dziecka do czasu az bedzie rozprawa o ograniczenie praw ktore chce zlozyc??

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, sąd zapewne zezwoli na kontakty ojca z dzieckiem, jeżeli nie stanowi on zagrożenia dla dziecka i Pani, a więc rozsądniej byłoby zezwolić ojcu na pojedyncze spotkania z synem np. w Pani obecności do czasu rozprawy, choćby po to by poznał syna, by małoletni zaczął się do niego przyzwyczajać. Pozdrawiam

  4. Justyna pisze:

    Dzień dobry,
    proszę – jeśli to możliwe – o udzielenie informacji o procedurze postępowania i wskazanie właściwości Sądu.
    Jestem mamą dwójki dzieci – 10 i 11 lat, od 2012 roku nie mieszkam z ojcem dzieci, nie byliśmy małżeństwem.
    Od 2014 roku ojciec dzieci ma zasądzone alimenty – 250,00 zł na córkę, 300 na syna. Oczywiście nie reguluje należnych kwot, zaległości sięgają 14 tysięcy, w ostatnich dwóch miesiącach wpłacił dobrowolnie 225 zł (dwieście dwadzieścia pięć zł) . Egzekucja komornicza jest bezskuteczna. Ojciec dzieci jest alkoholikiem, po nieudanych terapiach, w tym pobycie na oddziale odwykowym. I tu pojawia się problem – po rozstaniu, ze względu na jego nadużywanie alkoholu – ustaliliśmy, że może spotykać się z dziećmi, warunkiem jest trzeźwość. Były to ustalenia bez udziału Sądu. Niemniej zdarzyło się, że w trakcie opieki nad dziećmi upił się ( ferie 2014 roku) lub przyszedł na imprezy ważne dla dzieci (mecz koszykówki) pijany. Dzieci miały świadomość stanu ojca, dlatego coraz mniej chętnie godziły się na spotkania. Z uwagi na chorobę, bywają miesiące – 2-3 – kiedy nie kontaktuje się w sprawie spotkań, i takie, kiedy dzwoni czy pisze co weekend. Psycholog, który zajmuje się dziećmi zasugerował, abym nie zmuszała ich do spotkań z ojcem – co robię, zawsze kiedy dzwoni pytam dzieci, niestety nie zawsze chcą kontaktu. Ojciec dzieci czasem obraża się o to, czasem naciska. Niemniej nigdy, wbrew swojej woli dzieciaki nie były na takim spotkaniu. Mój były partner nie uczestniczy de facto w ich życiu – nie bywa w szkole – mimo, że ma taką możliwość, nie uczestniczy w zajęciach terapeutycznych syna (ma on schorzenie ze spektrum autyzmu) . Ponadto bywają okresy, kiedy nie mam z nim żadnego kontaktu przez wiele tygodni – zmienia numery telefonów, nie odbiera, nie znam jego miejsca pobytu (wiem, gdzie ma meldunek, nic ponadto). W wakacje miałam problem z wyrobieniem dokumentów – dowodu dla córki – bo powinniśmy być oboje , a z ojcem dzieci nie mogłam nawiązać kontaktu, w efekcie czego córka wyjechała na obóz z legitymacją szkolną, w której na szczęście wpisany jest PESEL. To zmusiło mnie do szukania rozwiązania, czyli uregulowania sytuacji opieki nad dziećmi w takich okolicznościach – bo co np. gdybym miała podpisać zgodę na zabieg czy leczenie ? Mój podpis będzie wystarczający ? Co jeśli będzie chciał odebrać bez mojej wiedzy dzieci np. ze szkoły – co prawda nauczyciele zapewne by do mnie zadzwonili, bo nie znają ojca, ale przecież formalnie odmówić mu nie mogą? Co z dowodem , paszportem, jeśli akurat będzie w ciągu alkoholowym? Ad rem – jakie kroki powinnam podjąć, aby zabezpieczyć dzieci i siebie przed takimi sytuacjami ? Czy Sąd obligatoryjnie wyznacza kontakty, czy mogą się one odbywać na zasadzie dobrowolności ze strony dzieci – nie chcę, aby zerwały zupełnie kontakt z ojcem, ale nie chcę ich też zmuszać wbrew ich woli. Powinnam wnioskować o ograniczenie czy pozbawienie władzy ? Do Sądu Rejonowego czy Okręgowego ? Czy mogę wnioskować do Sądu o pomoc prawną, jeśli nie stać mnie aktualnie na pełnomocnika ? Będę wdzięczna za pomoc.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, po kolei powinna Pani wystąpić o:
      1. ograniczenie władzy rodzicielskiej (pozbawienie władzy rodzicielskiej jest trudne, gdy dzieci mają kontakty z rodzicem, którego takie postępowanie dotyczy)
      2. jasne i sztywne uregulowanie kontaktów, tak by były najbardziej optymalne dla dzieci i systematyzowały zakres możliwych spotkań ojca z nimi;
      3. wniosek składa Pani do Sądu Rejonowego i może Pani wnioskować o pełnomocnika z urzędu wypełniając tzw. oświadczenie o stanie rodzinnym, majątkowym i źródłach utrzymania.
      Pozdrawiam

  5. Monika pisze:

    Witam,
    Ojciec dziecka nie jest pozbawiony władzy rodzicielskiej. W sądzie toczą się sprawy o pozbawienie go władzy rodzicielskiej i o uregulowanie widzeń z dzieckiem. Czy ojciec dziecka ma prawo zabrać dziecko z pod opieki babci kiedy mnie nie ma w domu?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, skoro ojciec nie ma ograniczonych praw, ani kontaktów, nie ma żadnego orzeczenia zabezpieczającego w tej materii, to ojciec ma takie same prawa jak Pani, a więc może tego żądać. Pozdrawiam

  6. SONY pisze:

    Dzień dobry… Po rocznym małżeństwie rozwiodłem się z żoną, mam 1,5 rocznego synka… Rozwód z wynikiem bez orzekania o winie… Mam przyznane widzenia z dzieckiem i wszystko w miarę było w porządku jak do tej pory, mam także nieograniczoną władzę rodzicielską… PROBLEM ZACZĄŁ SIĘ TERAZ ponieważ moja była żona znalazła sobie innego mężczyznę i wyprowadziła się do niego… W dokumencie mam wpisane „SPOTKANIA Z DZIECKIEM W MIEJSCU ZAMIESZKANIA MATKI”… MÓJ PROBLEM POLEGA NA TYM, że matka dziecka jest zameldowana na stałe w jednym miejscu, a przebywa w innym miejscu i nie jest tam zameldowana „NAWET TYMCZASOWO”… CHCIAŁBYM UZYSKAĆ WYCZERPUJĄCĄ ODPOWIEDŹ NA MOJE PYTANIE: Gdzie powinny odbywać się widzenia z dzieckiem ? W MIEJSCU STAŁEGO ZAMELDOWANIA MATKI czy W MIEJSCU JEJ POBYTU GDZIE NIE JEST ZAMELDOWANA ? poproszę o pomoc…

  7. piotr pisze:

    Witam.Mam wyznaczone kontakty z dziecmi w okreslone dni.obecnie mam złamana nogę.chciałbym upowaznic osobę trzecia do odbioru i zawozenia dzieci do miejsca zamieszkania.w jaki sposób moge to zrobić?dziekuje i pozdrawiam.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, zakładam że mama dziecka nie zgadza się na to, aby osoba trzecia odbierała i zawoziła dziecko, ale pytanie czy spróbował Pan to uzyskać choćby w formie sms lub e-mail? Generalnie zapewne w orzeczeniu jest zapis, że to Pan musi osobiście te czynności zrobić, ale Pana „unieruchomienie” niestety nie obliguje matki dziecka do wydania innej osobie dziecka, choć pewnie odrobina elastyczności z jej strony byłaby zgodna z dobrem dziecka. Zawsze może sama przywieźć dziecko do Pana. O ile myślę, że ktoś mógłby odwieźć dziecko (bo faktycznie byłoby u Pana) o tyle odbiór jest już większym problemem. Jeżeli więc nie jest Pan w stanie przeskoczyć zgody matki, to może Pan złożyć wniosek o zmianę kontaktów wraz z wnioskiem o zabezpieczenie i wnioskiem o pilne jego rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym poprzez zezwolenie na odbiór dziecka przez wskazaną osobę trzecią lub z obowiązkiem przywiezienia dziecka przez mamę do Pana. Gdy już nie będzie konieczności zmiany kontaktów w tym zakresie, będzie Pan mógł po prostu cofnąć wniosek. Ale bieżący problem może zostać rozwiązany. Pozdrawiam

  8. Kampro74 pisze:

    Witam 8 stycznia minę rok jak jestem po rozwodzie.
    Ojciec dziecka ma takie same prawda ja względem syna.
    Jego odwiedziny z synem Sąd zasądził w 1 i 3 weekend od godziny 16:00 począwszy od piątku aż do niedzieli do godziny 20:00
    Od kąd tylko się sprawa uprawomocniła ojciec nie przyjeżdża tak jak jest w wyroku tylko o godz. 17:00 czasem o 16:30 a odwozi o 20:30 czasem zdarza się, że o 20:45
    Teraz mam pytanie: czy jeżeli ojciec tak przyjeżdża po syna i odwozi go po wizycie do mnie czy robi to prawidłowo

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, nie robi tego prawidłowo. Spóźnienia są normalne, ale nie gdy są nagminne. Może nie czepiał bym się 30 min. spóźnienia, ale przedłużanie kontaktów już jest bardziej nieodpowiednie. Pozdrawiam

    • mm pisze:

      Skoro macie takie same prawa do dziecka, a jego ojciec nie robi mu krzywdy to czy to ma naprawdę tak wielkie znaczenie, że zabierze dziecko wczesniej albo przywiezie trochę później? Może nie warto psuć dobrych relacji a dziecko (przecież najwazniejsze) będzie miało świadomość, że bez wyrzutów sumienia może spotykać się z ojcem i mama nie będzie zła że „dobrze się bawię z tatą”. Czasem warto przymknąć oko i nie brać tak dosłownie i sztywno wyroku sądu.

  9. magda pisze:

    witam. mam takie pytanie ,mój chłopak założył sprawę swojej poprzedniej partnerce o ustalenie kontaktów z dzieckiem ,ponieważ do tej pory to tylko i wyłącznie od jej nastroju zależało czy i kiedy zobaczy się z córką(4 latka) . sprawa ma się odbyć dopiero 17 stycznia o czym niestety już wie matka i niestety powiedziała że do tego czasu nie da spotkać się z dzieckiem. sprawa została założona wraz z zabezpieczeniem ale podobno do spraw Nsm zabezpieczenie może być wydane dopiero na sprawie. co robić w takiej sytuacji? czekać do 17 stycznia i nie widywać dziecka??

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, 17 stycznia nie jest odległym terminem, a ojciec powinien przynajmniej wykazywać do tego czasu wolę spotkań z dzieckiem. Taka postawa matki może skutkować orzeczeniem szerokich kontaktów przez sąd bo całkowita izolacja od ojca w takiej sytuacji, przy braku zarzutów wobec ojca nie może być dobrze ocenione. Pani partner musi się wykazać cierpliwością bo siłowe rozwiązania raczej mu się nie przysłużą. Pozdrawiam

  10. KASIAR pisze:

    Witam,mój były mąż ma zasądzone widzenia z dziećmi co tydzień naprzemiennie sobota10-18 ,niedziela 14-18 .Co w sytuacji gdy dziecko nie ma ochoty widzieć się z Ojcem bo woli iść do kolegi albo gdy jedzie na kolonie ,albo w gości na weekend mamy wracać całe życie na weekend do domu bo jest co tydzień widzenie????

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, orzeczenie jest tak skonstruowane, że co tydzień wypada kontakt ojca i jednak kontakty powinny odbywać się kosztem gości lub wizyty kolegi, chyba że ojciec zgodzi się na to. Jednakże orzeczenie faktycznie jest trudne do realizacji przy takim brzmieniu i powinna Pani wnieść o jego zmianę, bo taka sytuacja może skutkować większymi nerwami, które mogą przełożyć się na kontakty. Pozdrawiam

  11. Olga pisze:

    Witam ,
    Były mąż ma ustalone widzenia z dzieckiem i są to dwa weekendy w miesiącu , każdy czwartek oraz święta Bożego Narodzenia w lata parzyste u niego a w nieparzyste Wielkanocne. Ponieważ Sąd nie określił dokładnie w które weekendy ma zabierać syna , chciałam z początkiem roku to ustalić i rozpoczęła się ostra dyskusja : mianowicie były mąż zażyczył sobie że np. w miesiącu kwietniu chce dwa weekendy + święta ( które wypadają w weekend) z racji tego czy ma do tego prawo ?
    Dodatkowo oskarżył mnie że utrudniam mu kontakt nie umożliwiając mu rozmowy telefonicznej z dzieckiem ( bo są dni kiedy nie zadzwonimy)- są nie określił że mamy nakaz codziennych rozmów telefonicznych , to ja jako matka stwierdziłam że dobrze by było by mieli kontakt . Zarzuca mi że bezprawnie pozostawiam syna z babcią kiedy ja mam służbowy wyjazd za granicę ( 2 razy do roku mam zapowiedziany przez mojego pracodawce) i wtedy winnam syna przywieść do niego ? Proszę o radę.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, rozumiem, że dwa weekendy bez określania które dokładnie, oznacza iż Państwo musicie to zgodnie ustalić, by „statystyka” się zgadzała. Co do tych kontaktów telefonicznych, to nie wydaje mi się, aby miało miejsce utrudnianie, gdy rozmawia z synem co drugi dzień a nie codziennie. Natomiast odnośnie weekendów kwietniowych, to zależy od tego, jak do tej pory to ustaliliście, analogiczna sytuacja może mieć miejsce w grudniu. Jednakże okres świąteczny wyłącza weekendy bieżące gdy wypadają w terminie właśnie świąt, ale kiedy nie pokrywają się z nimi są niezależne, można mieć I i III weekend, a do tego święta. Jednakże akurat z takiego brzmienia orzeczenia dwa weekendy w miesiącu oraz święta skłaniałbym się jednak w przypadki kwietnia do interpretacji ojca dziecka. Pozdrawiam

  12. arek81 pisze:

    Witam

    Mam zasądzone widzenia z synem we wtorki i czwartki oraz co drugi weekend oraz pełne prawa rodzicielskie. Mój synek idzie do szpitala na trzy dni od środy do piątku i chciałbym być w tym czasie przy synku który ma 6lat ale matka twierdzi że mi nie wolno ponieważ to nie są moje dni. Czy faktycznie w tak wyjątkowych sytuacjach nie mogę być przy moim synku.

    Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, myślę że żaden rozsądny sąd nie ukarze Pana za to, że odwiedził Pan syna w szpitalu w nie swój dzień, jeżeli nie ma Pan ograniczonej władzy rodzicielskiej. Już choćby z powodu dowiadywania się o sytuacji zdrowotnej dziecka ma Pan prawo do tego szpitala pójść. W mojej ocenie jest to sytuacja szczególna, choć wyobrażam sobie też sytuacje, gdy taka okoliczność może być wykorzystywana do omijania orzeczenia o kontaktach, ale to mogłoby być w sytuacji innej regulacji kontaktów niż istniejącej u Pana. Pozdrawiam

  13. Katarzyna pisze:

    Witam
    mój były mąż ma zasadzone wizyty z córką (7 lat)
    w 1i 3 tydzien miesiąca,oraz pierwszy tydzien ferii zimowych i pierwsze dwa tygodni lipca w miejscu zamieszkania powoda.
    Moje pytanie , czy moze wyyiezc gdzies córkę poza miejsce zamieszkania bez mojej widzy, zgody? Nie chodzi mi tu o wyjazdy do bliskiej rodziny . .do kilkunastu km.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, no jeżeli orzeczenie mówi, że kontakty ojciec może odbywać w swoim, „w miejscu zamieszkania”, to teoretycznie powinien mieć Pani zgodę, choć to dość dziwne orzeczenie w sytuacji tak szerokich kontaktów. Pozdrawiam

  14. Adam pisze:

    Dzień dobry,
    Czy w przypadku gdy brak jest porozumienia rodziców co do sprawowania opieki nad dziećmi (11 i 5 lat) jest możliwe aby sąd w orzeczeniu uregulował kontakty ojca z dziećmi w taki sposób aby spały one u niego dwa razy w tygodniu (w sensie tygodniu roboczym. pn.-pt.)? Tak wnosi ojciec dzieci w trakcie sprawy rozwodowej.
    Pozdrawiam, Adam

  15. ojciec pisze:

    Witam, sąd w trybie zabezpieczenia powierzył mi bezpośrednia pieczę nad dzieckiem. Matce ustanowilem szerokie kontakty których nie realizowała np przychodzila dopiero późno w nocy dopiero po ich zakończeniu. Okolicznościami bezspornymi jest ze dziecko przyzwyczajone jest do nieobecności matki tak zwazyl sąd tj dzieckiem nigdy się nie zajmowała a opiekę scedowala w calosci na dziadkow będąc w innym mieście. Odwiedzala dziecko w weekendy mimo tego że miała opieke. Dążyłem ciągle do porozumienia jednak matka dziecka nie chciała. Opinie biegłych i stanowisko prokuratora dziecko przy ojcu . Z postanowienia wynika ze matka odbiera dziecko z miejsca zamieszkania ojca. Opinie biegłych matka ma fatalna ze względu na liczne schorzenia i brak kompetencji wychowawczych. Tymczasowy nadzór kuratora społecznego nie będącego ograniczeniem z art 109 krio nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej przez ojca w tym bardzo dobre opinie w sprawozdaniach ustanowiony dlatego ze sąd chce zobaczyć jak ojciec sobie poradzi. Stanowisko biegłych zmiana miejsca zamieszkania nie będzie sprzeczna z dobrem dziecka. Przez ojca zostało zgłoszone porwanie rodzicielskie oraz dwu krotnie zaginięcie oraz uprowadzenie dziecka. Matka działa sprzecznie z dobrem dziecka co zostało przez ojca niejednokrotnie udowodnione przez stosowanie licznych pomówień przed sądem, składaniem licznych fałszywych zawiadomień które zostały umorzone oraz oczernianie ojca przed pracodawca prowadzące za wszelką cenę do tego żeby ojca zwolnili. Obrażanie ojca, jego rodziny oraz cały wymiar sprawiedliwości przez matkę to norma. Szarpanie dziecka późno w nocy w dosłownym tego słowa znaczeniu nie bacząc na to ze dziecko płacze przez matkę i nie chce do niej iść, nic na niej nie robi. Czy wyjazd daleko w Polskę przez ojca z dzieckiem nie będzie sprzeczny z dobrem dziecka i ojcu nie odbiorą opieki? Podyktowane jest to zachowaniem matki, pomowieniami, znieslawieniami, licznymi oskarzeniani oraz silna agresja i nienawiscia do ojca. Jak to odbierze sąd? Ojciec jest w stanie opłacić matce weekendowe dojazdy do dziecka (zreszta matke na to stac) które z uwagi na powyższe powinny się odbywać w miejscu zamieszkania ojca w obecności kuratora oraz w czasie tygodnia przez skype. Biegle nie wypowiedziały się co do formy kontaktów

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, jeżeli sąd powierzył pieczę ojcu i orzekł, że miejsce pobytu jest przy ojcu, to znaczy, że może on zmienić miejsce zamieszkania o ile nie ma innych ograniczeń w tym zakresie np. odnośnie możliwości zmiany miejsca zamieszkania ale w obrębie np. danej aglomeracji. Jedna uwaga, jeżeli ojciec wyprowadzi się na drugi koniec Polski i będzie oczekiwał spotkań matki z dzieckiem w obecności kuratora, to równie dobrze może tego oczekiwać nie zmieniając miejsca zamieszkania. Oczywiście ważne są przesłanki zmiany miejsca zamieszkania, nie powinno być tak, że teraz co rusz będą takie zmiany. Nadto, ważne jest jak wygląda kwestia szkolna dziecka (nie wiem w jakim wieku jest), przyzwyczajenie się do nowej placówki może być trudne, jeżeli dziecko bardzo lubiło dotychczasową. Pozdrawiam

  16. Justyna pisze:

    Witam,
    mam pytanie co mogę zrobić jako matka 14 latki, która wraca po weekendzie u ojca (co 2 weekend) z płaczem i mówi ze nie chce tam jeździć.
    Były mąż pije od momentu przywiezienia córki do siebie, i tak przez cały weekend. a w niedzielę już jej nie odwozi tylko wsadza samą w pociąg- z Warszawy Rembertowa około 30 km w kierunku Terespola. Nie może się uczyć u niego bo zamęcza ją swoimi pijackimi wywodami. Nie stosuje przemocy fizycznej wobec niej, ale niszczy ją psychicznie.
    Czy zeznania córki będą wystarczające żeby sąd zakazał wizyt? Bądź jak mogę inaczej pomóc córce?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Z poważaniem
    Justyna

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, tak koniecznie powinna Pani złożyć wniosek o zmianę kontaktów (a nie wykluczone, że i o ograniczenie władzy rodzicielskiej) oraz wnieść o pilne wysłuchanie małoletniej. Takie postępowanie ojca nie jest zgodne z dobrem dziecka, a wręcz zagraża dziecku. Pozdrawiam

  17. Joanna pisze:

    Dzień dobry,
    Proszę o poradę. Z ojcem dziecka nigdy nie mieliśmy ślubu ani nie mieszkaliśmy razem. Rozstaliśmy się gdy syn miał 9 miesięcy. Ojciec widział syna ostatni raz gdy dziecko miało 2 lata. W tym momencie syn skończył 10 lat. Nie zna w ogóle ojca. Przez cały ten czas ojciec nie kontaktował się w żaden sposób. Alimenty płacił nieregularnie do ok 4 roku życia, potem przestał. Gdy byliśmy razem nadużywał alkoholu, narkotyków, był agresywny, kradł, nie chciał zajmować się dzieckiem. Czy to są podstawy do odebrania praw rodzicielskich? Czy sąd może przyznać mu widzenia z dzieckiem? Wiem że syn chciałby go poznać, ale się boję tego człowieka i boję się że mógłby zrobić krzywdę dziecku.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, tak są podstawy do pozbawienia władzy rodzicielskiej. Co do widzeń, to trudno powiedzieć, czy sąd by takowe przyznał, raz że syn musiałby chcieć, dwa ojciec też musiałby chcieć no trzy Pani wola też ma znaczenie. Po tak długiej przerwie kontakty mogą być przyznane o ile nie zaburzy to stabilizacji dziecka, w końcu jego życie kształtowało się całkowicie bez ojca ale oczywiście nie można wykluczyć, że takowe spotkania mogłyby być przyznane, choć dopiero po dokładnym zbadaniu sytuacji dziecka. Jednakże odnośnie władzy rodzicielskiej są spełnione przesłanki do pozbawienia ojca dziecka tego prawa. Pozdrawiam

  18. Paweł pisze:

    Witam,
    mam syna w wieku 5 lat , który obecnie uczęszcza do przedszkola. Czy zapis z wyroku dotyczącym kontaktów cytuje : szkolne ferie zimowe pierwszy tydzien ferii od dnia …. do dnia …. ” oznacza że syna będe mógł zabrać na tydzien ferii dopiero, gdy syn zacznie chodzic do szkoły? Czy należy rozumiec ten zapis tak, że w okresie szkolnych ferii zimowych przysługuje mi kontakt z synem w podanym wyżej okresie?Z gory dziekuję za pomoc.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, taki zapis oznacza, że w dacie w której administracyjnie wypadają ferie zimowe, ma Pan prawo spędzić czas z synem. Chodząc do przedszkola też można w okresie ferii wyjechać na wypoczynek. Pozdrawiam

  19. Jolka pisze:

    Witam, kontakty z dziećmi są uregulowane sądownie, jednak ojciec nie przychodzi. Co mogę zrobić, aby „zmusić” ojca do utrzymywania kontaktów z dziećmi? Pozdrawiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, może Pani wystąpić do Sądu o zagrożenie nakazaniem zapłaty kwoty pieniężnej na Pani rzecz za każde naruszenie obowiązującego orzeczenia np. 500 zł za każdy niezrealizowany kontakt. To może nieco zdyscyplinować ojca dziecka do przychodzenia na spotkania. Pozdrawiam

  20. Ela pisze:

    Witam.
    Rozstałam się z ojcem dziecka, nie mamy ślubu. Dotychczas dogadaliśmy się co do wizyt z dzieckiem, ojciec przyjeżdżał 2-3 razy w tyg do mnie do domu albo zabierał dziecko na całą niedzielę albo w sob po południu i odwiózł małego mi w nd wieczorem. Ojciec dziecka stwierdził że to jest za mało czasu które on spędza z synem i chce go zabierać co weekend na sob i nd do siebie i jeszcze przyjeżdżać do niego w tyg. Ja nie chce mu ograniczyć kontaktów z dzieckiem tylko że mały ma dopiero 16 miesięcy i on się gubi w tym wszystkim, nie chce po prostu żeby on go zabierał co weekend do siebie na noc, tłumaczę mu że chce po prostu dobra dziecka i że zgodzę się na co 2 lub 3 weekend ale on nie rozumie. Co mam zrobić? Czy ojciec dziecka może zabierać je tak często do siebie na noc gdzie jeszcze spotyka się z nim 2-3 razy w tyg.?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór, jeżeli jest dobrym ojcem, to jaka szkoda dla dziecka z tego tytułu wynika? Kiedyś byłem na rozprawie rozwodowej i pewna sędzia do rodziców powiedziała, że z chwilą rozstania ich rozstania dziecko będzie miało dwa domy. Skoro więc dzięki zaangażowaniu ojca, no i Pani oczywiście, syn może mieć prawie w pełni dwoje rodziców, to profit z tego odniesiecie wszyscy. Nie twierdzę, że rozszerzenie zawsze jest dobre, ale z tego co Pani pisze nie dostrzegam wad tego rozwiązania w przypadku, które proponuje Pani były partner, szczególnie że jak Pani napisała, dziecko nocuje już u ojca, to czy jest sens to zmieniać? oczywiście Pani musi na spokojnie to przemyśleć i zastanowić się, czy pomoc ojca w opiece Pani i dziecku pomaga czy szkodzi. Pozdrawiam

  21. adonis pisze:

    Witam
    Czy mogę jako ojciec wnieśc o odebranie mi władzy rodzicielskiej i zakaz kontaktów z własnym dzieckiem?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, nie ukrywam, że zaskoczyło mnie Pana pytanie, czemu chciałby Pan to uzyskać?

      • adonis pisze:

        Na tym forum odpowiedź będzie krótka, ponieważ ojciec w tym kraju pomimo że ma prawa to nie są one respektowane.
        Jeśli bym nie płacił alimentów to grozi mi art. 209 kk w którym karą jest nawet pozbawienie wolności , jeśli matka nie przestrzega prawa czyli nie realizuje kontaktów zgodnie z postanowieniem sądu, odmawia informacji o dziecku itd. A procesy sądowe są długie zresztą wygranie nawet takiego procesu nic nie zmienia bo matka może dalej tak postępować, to jaki mają sens prawa? Jeśli OZSS przekręcają powód odmówienia badań wbrew temu co odmawiający napisał w swoim oświadczeniu to o czym tu mówić?….Prawo martwe nie jest prawem więc wracam do mego pytania czy mogę taki wniosek złożyć?.. jeśli chce Pan więcej inf. na maila

        • Marcin Zaborek pisze:

          no cóż, jeśli chodzi o pozbawienie władzy rodzicielskiej, to nie widzę problemu by Pan taki wniosek złożył, jeśli chodzi o zakaz kontaktów, to już nie wydaje mi się aby był on w Pana interesie ( abstrahując od interesu prawnego), już lepiej złożyć po prostu o uchylenie orzeczenia o kontaktach z dzieckiem ( o ile są uregulowane). Pozdrawiam

          • adonis pisze:

            Jest to jedyne logiczne rozwiązanie w sytuacji gdy matka dziecka nie umożliwia kontaktów , a ja nie mam zamiaru szarpać się po sądach

  22. Mama pisze:

    Dzień dobry!
    Jestem matką niepełnosprawnej 12 letniej dziewczynki ( upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym ZD). Ojciec dziecka wyprowadził się od nas 8 lat temu. Przyczyną były awantury pod wpływem alkoholu (wezwałam policję i trafił na izbę wytrzezwień).
    Nie interesował się rehabilitacją dziecka ani jego leczeniem.
    Do dziecka przychodził falami-jak chciał to przychodził, a jak miał inne plany to nie przychodził. Spotkania odbywały się w moim mieszkaniu. Teraz ma konkubinę, która zabrania mu przychodzenia. Chcą zabierać dziewczynkę do siebie. Boje się o jej bezpieczeństwo, bo jest dzieckiem szczególnej troski. Wymaga pomocy w wielu czynnościach. Ostatnio gdy w umówionym dniu zaprowadziłam mu dziecko to miał imprezę, nie wpuścił mnie do mieszkania i zaproponował zrzucenie ze schodów. Nie zaprowadzam mu już dziecka po tym incydencie. Ojciec dziecka chce złożyć sprawę do sądu w celu uzyskania zgody na zabieranie dziecka. Czy ma jakieś szanse?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, to czy ma szanse zależy od udowodnienia tego co Pani napisała. Jeżeli faktycznie jest tak to istotnie sąd może nie zezwolić na takie kontakty, ale jeżeli argumentem ojca dziecka jest to, że w trakcie spotkań w Pani obecności dochodziło do zgrzytów pomiędzy wami przy dziecku i to nie związanych z dzieckiem, to już sąd może rozważać inną formę kontaktów niż w Pani obecności. Ważna jest częstotliwość spotkań, jaka miała miejsce tj. czy były one rzadkie, a i to przy jakiej częstotliwości spotkania odbywały się u ojca w domu. Już to może mieć istotne znaczenie dla oceny jak kontakty mają dalej wyglądać, szczególnie z uwagi na niepełnosprawność Pani córki. Pozdrawiam

  23. DM pisze:

    Witam,
    Mamy problem z porozumieniem się z matką dzieci.
    Mój konkubent jest w trakcie rozwodu, sprawy dzieci nie są do końca uregulowane -prawie wogóle. Za to ma orzeczenie sądowe o pobycie dzieci, że mają one miejsce pobytu przy ojcu. Matka dzieci ostatnio zabrała je ze szkoły nie informując ich ojca – poprosiliśmy o podanie adresu gdzie dzieci będą przebywać bo zmienia mieszkania bardzo często – niestety nie odebrała telefonu ani nie przesłała nam tego adresu. Pojechaliśmy na policję w celu zgłoszenia uprowadzenie rodzicielskie dzieci – policja nie może nic zrobić.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, matka nie ma ograniczonych kontaktów stąd zrobiła to do czego miała prawo, czyli do spotkania z dziećmi, ale w tej sytuacji skoro robi się chaos w opiece sugeruję złożyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów (konkretnych terminów spotkań) w postępowaniu rozwodowym. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *