Kontakty z dzieckiem a alimenty

W czasie pełnienia funkcji zawodowego kuratora rodzinnego stykałem się z sytuacją, w której zobowiązany uniemożliwiał realizację kontaktów z powodu niewywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego przez uprawnionego. Matka dziecka stwierdzała na przykład, iż nie będzie wydawała córki na spotkania z ojcem, skoro nie przekazuje on pieniędzy na jej utrzymanie. W powołanym przypadku ojciec płacił jedynie część alimentów zasądzonych postanowieniem sądu. Trudno jednocześnie stwierdzić, czy robił to celowo, czy też faktycznie nie posiadał wystarczających środków finansowych. Niemniej jednak nie opuścił żadnego terminu kontaktu z dzieckiem, określonego postanowieniem sądu. W pewnym momencie matka przestała jednak przekazywać małoletnią na spotkania, powołując się na szereg różnych okoliczności np. choroby dziecka (mimo, że nie posiadała zaświadczeń lekarskich), czy też dodatkowe zajęcia córki, które organizowała w terminach kontaktów dziecka z ojcem. W tej sytuacji ojciec był zmuszony wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie matki za utrudnianie mu kontaktów z córką.

Podkreślić należy, iż niedopuszczalne jest warunkowanie realizacji spotkań z dzieckiem od uiszczania należności alimentacyjnych.  Takie postępowanie może być potraktowane jako utrudnianie kontaktów i skutkować postępowaniem sądowym. Zobowiązany ( w tym przypadku matka dziecka)  uniemożliwiając odbywanie spotkań z uprawnionym rodzicem narusza bezpieczeństwo emocjonalne dziecka i wpływa tym samym na jego harmonijny rozwój. Gdy uprawniony, mimo istnienia obowiązku alimentacyjnego, nie partycypuje w kosztach utrzymania małoletniego, wówczas można zwrócić się do komornika o przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego celem uzyskania zaległej należności, jak również złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, o ile zgodnie z art. 209 § 1k.k. uprawniony do kontaktów „uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych”.

Ponadto zgodnie z art. 209 § 2 k.k. ściganie przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.

Nie ulega wątpliwości, że nie należy samodzielnie starać się dyscyplinować drugiego z rodziców do płacenia alimentów wykorzystując do tego dziecko i łamiąc tym samym postanowienie sądu o kontaktach. Stracą na tym wszyscy, a najbardziej małoletni. Jeżeli rodzic nie płaci alimentów, są do tego stworzone odpowiednie narzędzia, o których wspomniałem powyżej i niewątpliwie warto z nich skorzystać.

Należy pamiętać, iż niedopuszczalna jest również sytuacja odwrotna, w której alimenty nie są przez rodzica regulowane z powodu utrudniania mu kontaktów z dzieckiem. Tu także będą miały zastosowanie przepisy dotyczące wykonywania kontaktów, o których szerzej piszę w artykuleCo robić w razie utrudniania kontaktów z dzieckiem?”.

Chętnie poznam Państwa doświadczenia w tej materii, w razie pytań zachęcam do kontaktu ze mną.

O Marcin Zaborek

Marcin Zaborek- adwokat w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, , w latach 2003-2006 społeczny kurator sądowy, od 2006 r. zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich, w latach 2008-2009 delegowany do pełnienia obowiązków Głównego Specjalisty w Wydziale Kurateli Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, od 2010 r. starszy kurator zawodowy wykonujący orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich. W swoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym zajmowałem się sprawami związanymi z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, demoralizacji nieletnich, a także prowadziłem nadzory nad realizacją kontaktów z dzieckiem, podczas których stykałem się z szeroko pojętą problematyką tego zagadnienia. Aktualnie udzie­lam porad praw­nych z zakresu prawa rodzin­nego, a także biorę udział w spra­wach sądo­wych klientów. Kon­takt: 604 092 158 e-mail:marcin.zaborek@wp.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy prawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Kontakty z dzieckiem a alimenty

  1. Krzysztof pisze:

    Dzień dobry, mam pytanie odnośnie alimentów czy muszę je płacić na syna którego wyrokiem sądu mam z byłą żoną po równo, czyli po 2 tygodnie na przemian u jednego rodzica potem u drugiego. Czy są w ogóle jakieś przesłanki aby tego uniknąć jeśli Ja mając syna u siebie 2 tygodnie, zapewniam mu wszystko a potem On jedzie do matki Ja muszę płacić alimenty za ten sam okres co przebywa u niej, to nie powinna matka mi płacić także jak jest syn u mnie?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Rozumiem, że został wydany wyrok w sprawie alimentów. Póki obowiązuje orzeczenie nakładające na Pana zobowiazanie alimentacyjne, to nie może Pan ot tak zaprzestać płacenia. Ważne jest to, czy sąd orzekając o wysokości Pana obowiazku alimentacyjnego wziął pod uwagę fakt, iż dwa tygodnie dziecko przebywa u Pana, a dwa tygodnie u matki. Jeżeli nie, to wówczas można rozważyć, czy zasadne jest wystąpienie o obniżenie obowiązku alimentacyjnego w związku ze zwiekszeniem się Pana osobistych starań o utrzymanie i wychowanie dziecka. Jeżeli było to przedmiotem analizy sądu, to komplikuje to sytuację w tym zakresie. Być może sąd przyjął, iż pomimo takiego zaangażowania w opiekę nad dzieckiem, to matka ponosi większe koszty związane z poszczególnymi opłatami np. przedszkole (szkoła), zajęcia dodatkowe, to ona robi zakupy odzieżowe, co powoduje, iż nie musi Pan tych dodatkowych kosztów ponosić, ewentualnie, iż istnieje duża dysproporcja w sytuacji majątkowej Pana i matki i dziecko w praktyce powinno mieć taki sam standard u każdego z rodziców. Sam nie może Pan zaprzestać płacenia, sąd może uchylić obowiązek alimentacyjny, lub go zmienić np. zmniejszając alimenty. Ale w grę wchodzi wiele czynników. Pozdrawiam

  2. Załamany pisze:

    Dzień dobry. Moje pytanie nie odnosi się bezpośrednio do kontaktów z dziećmi lecz jeśli miałby Pan czas mi pomóc to byłbym bardzo wdzięczny. Otóż moja sytuacja wygląda tak że od roku jestem w związku małżeńskim choć po paru miesiącach żona z dziećmi już się wyprowadziła. Oczywiście była to karta przetargowa na spełnianie jej zachcianek, ale na szczęście kontakty udało mi się już prawnie uregulować. Pozostała teraz sprawa alimentów. Przed ślubem płaciłem po 400zł na dziecko. Odkąd się wyprowadziła od razu zażądała bym płacił grożąc że nie zgodzi się na nic na sprawie o kontakty. Na początku płaciłem po 400zł czyli 800 ale z każdym miesiącem chce więcej. Było już 900, 1000 i boje się co będzie dalej. Sąd prawnie odkąd odeszła nie ustalił wysokości alimentów i płace je z dobrej woli. Jak nie mam to grozi że tym razem pójdzie do sądu i będę musiał płacić dużo więcej. Czy to realne? Zarabiam 1200zł i już mam pełno długów przez to co płacę do tej pory. Czy możliwe jest że sąd każe mi oddawać jej całą wypłatę? Czy są jakieś prawne przepisy określające jaką część wynagrodzenia mogą mi odebrać? Przecież nie będę miał z czego żyć i utrzymywać dzieci gdy są u mnie w weekendy. Nadmienię że dzieci sa małe, jedno 6lat drugie 4, a żona zarabia 1600zł.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Sąd nie zasądzi alimentów więcej niż jest Pan w stanie płacić. Jeżeli zarabia Pan 1200 zł, nie ma oszczędności i drogich samochodów, jak i wielu nieruchomości, to przy założeniu, że pracuje Pan po 8 h na dobę, albo w takim zakresie, że więcej nie ma Pan możliwości, to jest mało prawdopodobne, by alimenty były wyższe. Oczywiście, sąd będzie badał, czy ma Pan możliwość dorobienia “nieoficjalnie”, co ma wpływ na wysokość alimentów. Pozdrawiam

  3. kobieta pisze:

    Jesteśmy z mężem ponad 8 lat, po 7 latach związku i 4 latach mieszkania wzięliśmy ślub. Od dnia ślubu staraliśmy się o dziecko, udało się po 3 miesiącach. W czasie ciąży mąż znalazł sobie kochankę i stworzył sobie alternatywne życie. Gdy dziecko miało 1,5 miesiąca odkryłam romans a on powiedział mi że odchodzi. Pod koniec września wyprowadził się. W październiku założyłam sprawę o alimenty, termin rozprawy jest na 23 lutego 2015 roku. Od kiedy będą należały się alimenty? Mój mąż pomimo bardzo dobrej sytuacji majątkowej nie chce przekazać mi nic na dziecko i rodzinę, do momentu jak się z nim nie dogadam. Twierdzi, że alimenty dostanę dopiero od wyroku sądu. Czy to prawda? Od października wszystkie koszty tj. jedzenie, odzież, pielęgnacja i potrzeby domu finansuję ze swojego zasiłku macierzyńskiego, mąż opłaca czynsz – bo to jego mieszkanie. Jak to wygląda prawnie? Od momentu wyprowadzki nie przekazał mi na dziecko nawet 1zł, raz kupił 2 paczki pieluch i 36 słoiczków, a poza tym nic.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Jeżeli sąd zasądzi alimenty w wyroku, to zapewne od dnia wniesienia powództwa, czyli będzie zobowiązany do zapłacenia należności za wcześniejsze miesiące. Może Pani złożyć wniosek o zabezpieczenie, wówczas sąd na posiedzeniu niejawnym może zobowiązać męża do płacenia alimentów jeszcze przez wydaniem wyroku. Pozdrawiam

  4. ??? pisze:

    Witam,

    Rodzic po stracie pracy wrócił do nałogu alkoholowego. Od ok roku nie wypełnia swoich obowiązków ani w zakresie kontaktów przyznanych przez sąd ani w zakresie alimentów. Po jakimś czasie wyjechał za granicę i kontaktuje się obecnie z dzieckiem telefonicznie. Jedyne co dziecko od rodzica dostaje to słodycze i zabawki raz na jakiś czas. Drugiej stronie w tym czasie kilkakrotnie groził pozbawieniem życia. Czy w tej sytuacji możliwe jest wnioskowanie do sądu o zawieszenie lub pozbawienie rodzica władzy rodzicielskiej i kontakty wyłącznie w obecności kuratora?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, można wnioskować zarówno o zawieszenie władzy rodzicielskiej, jak i o pozbawienie (o ile faktycznie są spełnione przesłanki do pozbawienia). Co do kontaktów, to też można wnosić, pytanie tylko po co, skoro i tak nie realizuje kontaktów a jedynie rozmawia przez telefon. Pozdrawiam

  5. szyszaka pisze:

    Dzień dobry,

    Panie Mecenasie czy może mi Pan udzielić informacji na temat mojej sprawy? Mianowicie złożyłam pozew o podwyższenie alimentów, ojciec dziecka jak się o tym dowiedział to stwierdził że będzie walczył o kontakty z córką… Nadmieniam, że dotychczasowy sposób kontaktów mu jakoś do czasu mojego pozwu odpowiadał… Czy jego działania zmierzają do zawieszenia post w sprawie alimentów? Czy to możliwe? Po co on to robi?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry, tocząca się sprawa o kontakty nie spowoduje zawieszenia sprawy o alimenty, ale zwiększenie kontaktów może mieć wpływ na wysokość alimentów o ile rzeczywiście i istotnie Sąd rozszerzy kontakty. Pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.