Lista artykułów

16 odpowiedzi na „Lista artykułów

  1. Anna Jaszczuk pisze:

    Witam.Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa kontaktów z dziadkami.Moja wnuczka ma 5 lat i mnie nie zna choć mieszkamy w jednej dzielnicy.Kilka lat temu syn z synową obrazili się na mnie za brak sponsoringu na ich konto.Nie stać mnie na sponsoring.Wiem że też w ich związku nie dzieje się dobrze.Wiem również że synowa od początku nie trawiła naszej rodziny a mnie szczególnie-choć nie wnikałam i nie wtrącałam się do ich życia.Mam jeszcze dwoje dzieci które jezdżą do wnuczki na święta czy urodziny.Przykro mi że dziecko mnie nie zna bo ostani nasz kontakt był kiedy była malutka.Chciałabym prosić o odpowiedż czy mogę w jakiś sposób wyegzekwować swoje prawa i uzyskać kontakt z wnuczką.Dziękuję.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Jako babcia małoletniej ma Pani prawo do kontaktów z dzieckiem i zasady są dokładnie takie, same jak w przypadku rodzica starającego się o kontakty. Wniosek należy złożyć do sądu rejonowego, w obrębie którego małoletni mieszka (przebywa) i opłacić kwotą 40 zł. Powinna Pani określić, jakie kontakty chciałaby Pani mieć tj. określić ich termin. Pozdrawiam

  2. Dominik pisze:

    Witam mam pytanie ,czy jako nie pelnoletni(mam 17lat) mam jakies prawo do wyboru miejsca zamieszkania ?Sprawa wyglada w ten sposub mieszkam teraz z swoja matka w angli musialem zucic swoja aktualna szkole zostawic wszystko :dziewczyne przyjaciol innymi slowy cale moje zycie.
    Wczesniej mieszkalem z babcia w Polsce(przez jakis rok) moja mama zdecydowala za mnie powiedziala ze nie jestem pelnoletni wiec nie mam nic do powiedzenia.
    A wiec pytanid brzmi czy jako 17latek moge cos zmienic w aktualnej sytuacji?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Wniosek o zmianę miejsca pobytu dziecka wnosi rodzic, sąd wysłucha małoletniego, ale nie znaczy, iż musi się zgodzić z jego życzeniem. O miejscu pobytu rozstrzyga mama, bowiem jest to element władzy rodzicielskiej, którą posiada. Pozdrawiam

  3. P. pisze:

    Witam,

    Czy jeśli mam ogra­ni­czone prawa do współ­de­cy­do­wa­nia do spra­wach waż­nych takich jak edu­ka­cja, lecze­nie itd. i usta­lone sądow­nie dni widzeń z dziec­kiem, to czy matka musi zosta­wiać w przed­szkolu upo­waż­nie­nie że wyraża zgodę na to abym ode­brał dziecko ? Panie przed­szko­lanki, znają mnie ponie­waż czę­sto roz­ma­wiam z nimi na temat mojej córki.

    z góry dzię­kuję za odpowiedź

    pozdra­wiam

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam. Terminy kontaktów uregulowane sądownie skutkują tym, że w inne dni nie może Pan kontaktować się z dzieckiem ani odbierać z przedszkola, bez zgody drugiego rodzica. Pozdrawiam

  4. Krzysztof Małecki pisze:

    W wypowiedzi telewizyjnej z dnia 23 lutego 2013 roku podał Pan nieprawdziwe przyczyny nieorzekania opieki naprzemiennej prze Sądy. Bardzo mi (i wielu alienowanym rodzicom a w konsekwencji ich dzieciom) przykro, że rozpowszechnia Pan takie poglądy utrwalając obecny stan rzeczy, w którym Sądy nagradzają rodziców zawłaszczających dzieci. Mam nadzieję, że następnym razem pańskie publiczne wypowiedzi nie będą już więcej, tak znacząco, odbiegały od prawdy.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Wskazałem jedną z przyczyn, a nie jedyną przyczynę. Wypowiedź moja była dłuższa, wskazywałem także na inne okoliczności, niestety czas antenowy okazał się zbyt krótki.Brak właściwych wniosków w postępowaniu też jest istotnym problemem, przecież często rodzice nie formułują określonych stanowisk, czyli jeżeli rodzice wnoszą zgodne porozumienie wychowawcze, to raczej nie ma powodów, by taka opieka nie została uregulowana. Problem zaczyna się wtedy, gdy porozumienia nie można zawrzeć. Sądy kierują się wówczas określonymi wskazaniami np. RODK, psychologów dziecięcych etc. i w tej sytuacji, źródłem wielu orzeczeń są właśnie wytyczne specjalistów. Pozdrawiam

  5. Magda M pisze:

    Witam,

    Szukam pomocy wszędzie i liczę na to że trafiłam w odpowiednie miejsce…

    Jestem w związku z rozwodnikiem, który ma 6-letniego syna z poprzedniego mał­żeństwa. Dziecko pozostaje pod opieka matki, widzenia ojca z synem nie były usta­lone sądownie gdyż do tej pory nie było z tym problemu, mój partner brał syna kiedy tylko chciał. Niestety odkąd była żona znalazła sobie ‘kolejnego nowego part­nera’ z którym zamieszkała syn nie chce odwiedzać ojca. Doszło nawet do tego że nie chce z Nim rozmawiać przez telefon. Nie wiem czym to może być spowodowane gdyż nigdy nie było z małym najmniejszego problemu, zawsze był chętny do odwie­dzin , wspólnych zabaw czy wycieczek. Nie wiem co robić, a nie mogę już patrzeć jak mój partner się zadręcza. Próbowaliśmy rozmawiać z matką dziecka ale wynikła z tego tylko awantura, gdyż ona stwierdziła że jej to nie przeszkadza i nie będzie do niczego zmuszać dziecka. Musze nadmienić że Nasze stosunki z matką dziecka nigdy nie były dobre. Ich małżeństwo rozpadło się głównie z powodu licznych kłótni w których niestety uczestniczyło również dziecko. Była żona o wszystko obwinia mojego obecnego partnera. Nie można przeprowadzić z nią żadnej normalnej roz­mowy, gdyż zaraz zaczyna krzyczeć, wyzywać nie zwraca przy tym uwagi ze dziecko wszystko słyszy. W moim odczuciu dziecko patrzy ‘oczami matki’ i ma taki sam stosunek do ojca jaki ma matka. Czasem mam wrażenie że ta kobieta nie ma żadnych skrupułów – niejednokrotnie byłam świadkiem jak mówiła dziecku że to tata zawsze robi Im problemy, że tata Ich wygania z mieszkania itp. Obawiam się że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest Sąd i badania psychologiczne. Niestety mój partner jest temu przeciwny, gdyż chce oszczędzić kolejnego stresu swojemu synowi. Jest to całkowicie zrozumiałe, mały już dosyć wycierpiał z winy rodziców a jest w tym całym bałaganie najważniejszy. Proszę o pomoc, radę, cokolwiek…

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dobry wieczór. Chyba bez postępowania sądowego nie obejdzie się. Oczywiście partner może zasugerować mediację, ale lepiej, by sąd skierował rodziców na mediację. A czy badania psycholgiczne będa potrebne zależeć będzie od skłonności do porozumienia rodziców. Bardziej skłaniam się do Pani poglądu, ponieważ bardziej prawdopodobne jest, że sytuacja może się pogarszać. Pozdrawiam

  6. Jok pisze:

    Dzien dobry
    Jestem mama 9 miesięcznego dziecka Na prośbę byłego partnera wyprowadzilam sie z dzieckiem z jego mieszkania, gdy synek miał 6 miesiecy Partner wyrzucił nas, gdyż stwierdził, ze zakochał sie w innej kobiecie (romans trwał od kiedy dziecko skończyło 2 miesiace)
    Przed wyprowadzka zawarliśmy porozumienie (na piśmie, miedzy nami), w ktorym ex partner miał określone kontakty na co drugi weekend, bez noclegów, w mojej obecności i ewentualne dodatkowe kontakty na jego prośbę, za moja zgoda
    Przez pierwsze 2 tygodnie partner odwiedzał dziecko codziennie Jednak potem znikl Nie pokazuje sie nawet w ten co drugi weekend, nie odbiera telefonow, na maile w sprawie dziecka odpisuje sporadycznie, praktycznie nie interesuje sie sprawami maloletniego
    Złożyłam wniosek do sadu o formalne ustalenie miejsca pobytu dziecka przy mnie i ustalenie kontaktów (na takiej samej zasadzie jak było to w porozumieniu)
    Co jesli jednak ex partner mimo oficjalnego wyroku sadu nie bedzie dalej chciał kontaktować sie z dzieckiem? Czy przepis o przymusowej terapii rodzinnej lub grzywnie za uchylanie sie od obowiązku kontaktów jest aktualny? Ile musi trwać niewywiazywanie sie z kontaktów przez ojca, zanim bedzie miało sens wytaczanie mu sprawy o grzywnę lub terapie? Jak udowodnić, ze ojciec unika kontaktów? Na razie przed każdym “jego weekendem” wysyłam mu mailowo pytanie, czy zamierza sie pojawić Nigdy nie dostałam odpowiedzi na mail
    Jak wyglada praktyka karania grzywna? gdzieś czytałam, ze sa to wyroki po 50 zł, czyli tak naprawde nie zrobią na pozwanym większego wrażenia 🙁
    Mimo, ze nie mam ochoty oglądać byłego partnera, i jego podejście do sprawy jest mi teoretycznie na rękę, to jednak wiem, ze taka sytuacja nie jest dobra dla dziecka i jego rozwoju Ponadto, boje sie, ze za jakis czas, ex przypomni sobie, ze miał dziecko i pojawi sie nagle w zyciu np. 4 latka, domagając sie praw do kontaktu i siejac spustoszenie w psychice dziecka Dlatego mimo wszystko, chciałabym, aby te chociaz minimalne kontakty były utrzymane Wiem, ze nie zmusze partnera do bycia “dobrym ojcem” Ale jakie mam prawne możliwości w mojej sytuacji?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Dzień dobry. Aby móc sankcjonować z tytułu nierealizowania kontaktów, to najpierw należy je uregulować. W tej sytuacji w grę wchodzi albo orzeczenie sądu albo ugoda zawarta przed mediatorem a następnie zatwierdzona przez Sąd. Dopiero wówczas nierealizowanie kontaktów jest sankcjonowane. Wówczas sąd najpierw nakłada zagrożenie zapłaty, a w kolejnym naruszeniu (niejednokrotnie wystarcza jedno) nakłada kolejne już nakazując zapłatę pierwotnie zasądzonego. Czy jest to kwota 50 zł? Takie też się zdarzają, ale są i po 500 zł i 1000 zł, a można starać się i o wyższe kwoty. Pozdrawiam

  7. Wiktoria pisze:

    Witam,
    razem z synem wyjeżdżam za granicę (mąż tam pracuje i mieszka). Byli teściowie mają ustalone sądownie widzenia z moim synem (raz w miesiącu). Chciałabym zmienić postanowienie Sądu, żeby wszystko było “legalnie”. Aby dziadki nie mieli pretensji że utrudniam im kontakt i że wywiozłam dziecko za granicę. Oczywiście jeśli będziemy przyjeżdżać do Polski syn będzie odwiedzał dziadków, oni również mogą do Nas przyjeżdżać.
    Proszę o podpowiedź czy wystarczy pismo do dziadków czy lepiej od razu wniosek do Sądu.
    Z góry dziękuję za informację.

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, jeżeli by udało się Państwu porozumieć z dziadkami na temat spotkań, to nie byłoby sensu występować do Sądu, nawet wystarczy korespondencja e-mail, że wyrażają zgodę na zmianę formy kontaktów. Pozdrawiam

  8. Elwira pisze:

    Witam, rozstalam się jakiś czas temu z byłym partnerem z którym mamy syna ponad 2 letniego , w tej chwili czekam na rozprawę sądową w sprawie alimentów… chciałabym złożyć jeszcze wniosek o ustalenie kontaktów dziecka z ojcem i wniosek o ustalenie miejsca pobytu u matki razem z zabezpieczeniem … czy mogę te dwa wnioski złożyć razem czy muszę oddzielnie ?

    • Marcin Zaborek pisze:

      Witam, różne są praktyki sądów, ale najbezpieczniej jest złożyć dwa niezależne wnioski, a następnie można wnioskować o połączenie tych spraw do wspólnego rozpoznania. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *